ewika22 wiesz jeśli chodzi o mamę to może być tak że nie będzie zachwycona przez pierwsze miesiące, tak też bywa niestety ale jak widzę po swojej mamci one tez potrzebują czasu... moja mama aktualnie jak mnie widzi mówi pieszczotliwie "cześć brzuchaczu" i przynosi mi owoce i różne smakołyki dla ciężarnych, a początki nie były takie ale warto było poczekać, także wierzę że nawet jeśli teraz u Ciebie będzie kiepsko to za pare dłuższych chwil to się zmieni
a co do tycia to też to przerabiałam, do końca 5 miesiąca przytyłam tylko 2 kg no i lekarze strasznie na mnie krzyczeli ze dziecko może mieć różnie że tak potocznie powiem niedorozwoje narządów, no ale ja chorowałam na depresję i mimo że odżywiałam się normalnie nic mi nie przybywało przez ten stres i nerwy, za to gdy zaczęłam wychodzić na prostą czyli ok 2 msc to trwa przyszło mi już 10 kg!! a mała rośnie prawidłowo
3mam za Ciebie kciuki i za wszystskie inne mamki 
a jak sie nie zapytasz to ci nie powiedza,taka prawda.
mowie do niego ze Nikos mial dzis szczepienia i sobie spi teraz, bo jest zmeczony po tym. A ten ojciec(pozal sie Boze) rzucal Nim zeby sie obudzil, jak sie obudzil to na sile wkladal mu smoka zeby zasnal
troche sie poklocilismy, bo nie moge juz na tego czlowieka patrzec!!! Zapakuje Nikosia, zaboire rzeczy, pojade do UK do Braci i tam mnie ten bazyl nie znajdzie :-) to by bylo najlepsze wyjscie chyba ;-) Milego dnia :*