bezsenna, będę spokojna dopiero jak zobaczę akt oskarżenia. Na razie czekam. Trochę mnie to męczy, ale patrząc na to co już przeżyłam myślę, że nic mnie już nie złamie...
Pewnie, że wiek nie ma roli... faceci dojrzewają do 7 roku życia, a później tylko rosną... to święte słowa, które potwierdzają się każdego dnia...
Jeszcze dużo rzeczy się nie poukładało, ale wszystko jest na dobrej drodze. Chciałabym tylko wymazać z pamięci przeszłe dwa lata, bo czasami ciężko mi z nimi żyć... ale podobno czas leczy rany...
inessitta, nie zrobiłam tego ze złośliwości... zawsze chciałam mieć pełną rodzinę... natomiast ojciec Filipka przez całą ciążę usiłował się Go pozbyć... w pewnym momencie powiedziałam BASTA... i tak o to jestem sama... Dziecka uznać nie chciał, chociaż teraz rzeczywiście błogosławie Go za to...
Oczywiście, że damy sobie radę!!

WSZYSTKIE TUTAJ DAJEMY I BĘDZIEMY DAWAĆ

A co do tego, że facet może ubiegać się o prawa do dziecka do 18ego roku życia... to... mam nadzieję, że tak nie jest, a jeśli tak jest to, że ojciec mojego Synka nie wpadnie na genialny pomysł, żeby po raz kolejny rujnować mi życie...
Chociaż po sprawie o znęcanie (mam nadzieję wygranej) będę w jakiś sposób zabezpieczona..