bezsenna fajny ten Twoj szkrab
))) mam do Ciebie pytanie bo widze psa masz. Słyszałam ze jak jest sie w ciazy to nie mozna zbytnio bawic sie ze zwierzetami szczególnie z kotami. Na szczescie mam tez psa ale lubie go troche potarmosic. Jak Ty podchodziłas do tego tematu jak byłaś w ciazy?? i jak sie zachowuje Twoj piesek wzgledem maleństwa???
Ja też słyszałam o kotach i trochę się bałam, bo ex ma kota, ale czytałam o tym w necie i pytałam się mojego gina i zwykle właściciele kotów są już uodpornieni na toksoplazmozę. Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie robili badania na toksoplazmozę i wyszło wszystko ok.A co do mojej Lunki, to na początku trochę się bałam, bo ona nie lubi dzieci (nawet starszych, jak mój brat miał 13 lat, to jeszcze go niezbyt tolerowała, ale jak już miał z 15 to było ok). Do tego ona jest bardzo z nami związana, jest na równi z członkami rodziny, rozpuściliśmy ją jednym słowem

Śpi na łóżku, je z nami, jeździ co roku na wakacje.Jak wróciłam ze szpitala, to warowała przy łóżeczku, ciągle chciała tam zaglądać i trochę mnie to przerażało, z bólem serca zamykałam drzwi na noc. Z czasem się jednak oswoiła

Teraz pilnuje małego, jak zaczyna płakać a ja jestem w kuchni lub łazience, to biegnie do mnie. Pilnuje go też przed obcymi, nie pozwala dotknąć. Ja jestem zdania, że to dobrze, gdy dziecko się wychowuje ze zwierzętami. Jeśli zwierzę jest zaszczepione, nie ma robaków, pcheł, to wszystko jest w porządku.
bezsenna masz racje

dopóki nie ma się maleństwa przy sobie nie wie się tak na prawdę jakie to wielkie szczęście. Moje wyobrażenia jak to będzie nie równały się z tym co było po porodzie .

Czasami jestem wkurzona czy smutna , mała się do mnie uśmiechnie i już wszystko przechodzi . ;-)
Dokładnie. Moje dziecko jakoś sobie upodobało godzinę 4 nad ranem. Wtedy nie chce już leżeć,tylko gaworzy, trochę marudzi. Dla mnie to jest nieludzka pora, jestem bardzo zmęczona takim przebudzeniem, ale ostatnio to aż nie miałam serca się gniewać na mojego maluszka, bo mimo iż mnie rozbudził, to uśmiechał się tak fajnie, że aż się wzruszyłam. Dziecko wszystko wynagrodzi.
hejj wam

jezuu dziewczyny nie wiedzialam ze przy dziecku jest az tye roboty;DDD nie mam czasu na nic teraz jakims cudem zasnela to mam czas zjesc sniadanie . no ale ogolnie jest spoko

tylko brak czasu

) no wiec co do pytan to po cesarce nie za milo strasznie rana ciagnie i zle chodzic troche jak kaleka;D w nocy wikusia obudzila sie chyba 4 razy na karmienie . pokarm mam

i mala ladnie je . ex sie nie odzywal napisalam mu smsa ale nie odpisał

masakra.
i dziekuje bardzooo

mi tez sie wydae ze troche est do mnie podobna szczegolnie usteczka i nosek

napisze cos wiecej jak odetchne to teraz to nie mam czasu sie nawet umyc;D
Ja też nie wiedziałam na początku. Myślałam, że takie małe dziecko tylko je i śpi. Szybko zostałam wyprowadzona z błędu ;-) To i tak wcześnie śniadanie zjadłaś

Ja pamiętam, że na początku zanim ogarnęłam siebie i dziecko to już była godzina 13 i wtedy jadłam.Mój już w nocy tylko ze 2 razy się budzi, więc nie przejmuj się, z czasem będzie lepiej. Masz więcej zdjęć Wikusi? :>
Ja też teoretycznie jestem sama. Ojciec niby jest zainteresowany dzieckiem ale to chyba jedyne co okazuje. Nic w tym kierunku nie robi. Przywykłam już do tego, że będę sama. Myślę, że on już się nie zmieni ( ma 21 lat ).
Mój ma 22 lata, odeszłam od niego jak byłam w 3 miesiącu ciąży, nawet nie liczyłam na to, że się zmieni i miałam rację. Teraz przychodzi do dziecka, jest ok,ale pod względem partnerstwa, to widzę, że byłby taki sam, więc cieszę się, że wtedy podjęłam taką, a nie inną decyzję.
Justysia Amelia to ładne imię
Młoda Ja tam nie wierzę w zmiany i nie chodzi tylko o facetów, ale ogólnie o ludzi. Charakter to coś tak złożonego, kształtującego się latami i trudno o to,aby zmienić coś w nim.
Jak tam Nikoś?