KRROPELKA
Fanka BB :)
mloda1 to ja jestem od rolek i butow (jeszcze nie zakupionych) :-) a butkami jak juz beda sie pochwale oczywiscie
. a nocniczek nie wygrywa zadnego znanego przeboju wiec trudno mi okreslic melodyjke. nocniczek wyglada jak tron :-). ma podnoszona klape i jak sie do niego zrobi siusiu to sa tam takie czujniki, ktore uruchamiaja melodie. a jak maluch podrosnie mozna wziac z nocnika nakladke i polozyc na normalny kibelek a reszta moze sluzyc za taboret do zlewu badz wlasnie do wejscia na kibelek :-)
katerinka111 tez tak mysle, ze jak chce kupowac niech kupuje. moze powinnam mu przypomniec, ze obiecal mi rowniez kupic auto?


ravenalka nie zazdroszcze Ci tych stresow... wiesz... im wiecej o tym piszesz tym bardziej jestem pewna, ze to nie zadna babka pisze tylko sam Twoj ex. bo niby czemu jakiejs babce mialoby zalezec by Was laczyc?
a co do psychologa to zaden wstyd. w dzisiejszych czasach co druga osoba potrzebowalaby terapii. a to naprawde pomaga jesli tylko natrafi sie na wlasciwa osobe. ja w jakis czas po rozstaniu z ex zaczelam chodzic na terapie. i chodzilam jeszcze przze jakis czas po urodzeniu Fifka. dzieki tej terapii jakos wyszlam z tego wielkiego dola. a nie bylo mi latwo zeiwrzac sie po szwedzku.. bo wlasciwie dopiero po rozstaniu z ex odwazylam sie gadac w tym jezyku. wczesniej unikalam komunikacji jak ognia. a z terapeutka mam kontakt do dzis. jako tak na terapie nie chodze juz dawno, ale zawsze moge zadzwonic i liczyc na jej pomoc.
. a nocniczek nie wygrywa zadnego znanego przeboju wiec trudno mi okreslic melodyjke. nocniczek wyglada jak tron :-). ma podnoszona klape i jak sie do niego zrobi siusiu to sa tam takie czujniki, ktore uruchamiaja melodie. a jak maluch podrosnie mozna wziac z nocnika nakladke i polozyc na normalny kibelek a reszta moze sluzyc za taboret do zlewu badz wlasnie do wejscia na kibelek :-)katerinka111 tez tak mysle, ze jak chce kupowac niech kupuje. moze powinnam mu przypomniec, ze obiecal mi rowniez kupic auto?



ravenalka nie zazdroszcze Ci tych stresow... wiesz... im wiecej o tym piszesz tym bardziej jestem pewna, ze to nie zadna babka pisze tylko sam Twoj ex. bo niby czemu jakiejs babce mialoby zalezec by Was laczyc?
a co do psychologa to zaden wstyd. w dzisiejszych czasach co druga osoba potrzebowalaby terapii. a to naprawde pomaga jesli tylko natrafi sie na wlasciwa osobe. ja w jakis czas po rozstaniu z ex zaczelam chodzic na terapie. i chodzilam jeszcze przze jakis czas po urodzeniu Fifka. dzieki tej terapii jakos wyszlam z tego wielkiego dola. a nie bylo mi latwo zeiwrzac sie po szwedzku.. bo wlasciwie dopiero po rozstaniu z ex odwazylam sie gadac w tym jezyku. wczesniej unikalam komunikacji jak ognia. a z terapeutka mam kontakt do dzis. jako tak na terapie nie chodze juz dawno, ale zawsze moge zadzwonic i liczyc na jej pomoc.
a jednak.i ja sie tez tak zastanawialam czy tam nie pojsc ,jakos sie trzymam psychicznie ale moze dobrze by bylo tak sobie isc pogadac ,pozbyc sie negatywnych emocji ,ktore na pewno mam w sobie i wogole,zaszkodzic mi nic wiecej nie zaszkodzi,a pogadac zawsze mozna:-)
