1 dzień świąt a ja sama w domu siedzę,rodzinka pojechała z podarkami do domu dziecka ,a tam wiadomo chore dzieci i mówili żebym lepiej nie jechała bo jeszcze się czymś zararze :-(a wiadomo maleństwo teraz najważniejsze. Wczoraj na wigili było dość przyjemnie ,ale popłakałam się jak mama składała mi życzenia i powiedziała że napewno moje życie się ułoży,jakoś tak dziwnie mi się zrobiło ,przykro
.A jak tam wasze święta? pozdrawiam
Dziwnie reaguje ostatnio.
.
. Siedzę tak teraz w domu widzę że jest na gg i chciałabym się do niego odezwać,wiem że nie powinnam tego robić bo to on powinnien i muszę być w tym silna,ale strasznie mi ciężko :-/