abundzu
Fanka BB :)
cześć dziewczyny. ja od tygodnia oczywiściscie siedze na uczelni. wtorek, środa, czwartek praktycznie od rana do wieczora jedyny tego plus że Adaś znowu chce ze mną usypiać (a nie z dziadkiem) i chociaż mogę się do niego poprzytulać, poczytać mu bajki i porozmawiać jak tam minął dzień. wyżale się troche z aspirantem średnio. nie możemy się ostatnio dogadać jeszcze taka chora akcja: jeden wykład w piątek zaczynamy dopiero od przyszłego piątku więc mam duże okienko 4 godziny pomiedzy ćwiczeniami z metod matematycznych. Pojechałam do aspiranta, oczywiście jakieś tam pieszczoty i (krropelka miałaś racje) stwierdziliśmy ze weźmiemy prezerwatywe (którym ja osobiście mówie stanowcze nie i im nie ufam) no i oczywiscie guma pękła
szybko znaleźlismy jakiegoś ginekologa co by nam przepisał jakąś tabletke po, żeby wpadki nie było. ta wizyta była dla mnie jak w jakimś marnym filmie koleś robił wywód ,ze on sie wcale nie dziwi ze aspirant za mna chodzi i meczy mnie o seks i że on też by nudził. Potem sie zaczął wypytywać mnie o orgazmy i tak dalej. Spędziliśmy tam chyba ze 40 minut gdzie aspirant nie powiedział ani słowa ze musimy juz isc i wkońcu ja powiedziałam. Potem sie pokłóciliśmy troche jak to ostatnio non stop sie kłócimy a potem po mnie aspirant z lekka pocisnął w sms w którym mniej wiecej chodziło o to ,ze ja stwierdzilam ze nie mozemy ze soba byc bo chce zostac utrzymanka tego ginekologa u ktorego bylismy. K$#@$ MAĆ! Po moim telefoniu stwierdził ,że przecież nie dość że ten koleś mnie obmacywał wzrokiem, to mi zaaoferował kase za seks., puszczał do mnie oczka i w ogole zachowywał sie tak jakby jego tj. aspiranta tam nie bylo... widać ja tego nie załapalam.
Momentami czuje sie jak w klatce. Nie wiem jak tak można ma humory jak kobieta w ciązy. Najpierw po mnie ciśnie jaka toja jestem niedobra, nieczuła, a potem do mnie kochanie srututu. Zobaczymy.. tyle sie nam kurde rzeczy naobiecywał i ****a z tego dotrzymał, a potem mi robi wyrzuty ze tylko patrze na pieniadze. Ja nie moge tak jak on.. nie moge udawać ze wszystko jest w porządku. I te pyttania czy go kocham doprowadza mnie do szaleństwa. nie wiem czy go kocham bo nie znam 100% definicji miłości! :-( chce być znowu malą dziewczynka :-(
szybko znaleźlismy jakiegoś ginekologa co by nam przepisał jakąś tabletke po, żeby wpadki nie było. ta wizyta była dla mnie jak w jakimś marnym filmie koleś robił wywód ,ze on sie wcale nie dziwi ze aspirant za mna chodzi i meczy mnie o seks i że on też by nudził. Potem sie zaczął wypytywać mnie o orgazmy i tak dalej. Spędziliśmy tam chyba ze 40 minut gdzie aspirant nie powiedział ani słowa ze musimy juz isc i wkońcu ja powiedziałam. Potem sie pokłóciliśmy troche jak to ostatnio non stop sie kłócimy a potem po mnie aspirant z lekka pocisnął w sms w którym mniej wiecej chodziło o to ,ze ja stwierdzilam ze nie mozemy ze soba byc bo chce zostac utrzymanka tego ginekologa u ktorego bylismy. K$#@$ MAĆ! Po moim telefoniu stwierdził ,że przecież nie dość że ten koleś mnie obmacywał wzrokiem, to mi zaaoferował kase za seks., puszczał do mnie oczka i w ogole zachowywał sie tak jakby jego tj. aspiranta tam nie bylo... widać ja tego nie załapalam. Momentami czuje sie jak w klatce. Nie wiem jak tak można ma humory jak kobieta w ciązy. Najpierw po mnie ciśnie jaka toja jestem niedobra, nieczuła, a potem do mnie kochanie srututu. Zobaczymy.. tyle sie nam kurde rzeczy naobiecywał i ****a z tego dotrzymał, a potem mi robi wyrzuty ze tylko patrze na pieniadze. Ja nie moge tak jak on.. nie moge udawać ze wszystko jest w porządku. I te pyttania czy go kocham doprowadza mnie do szaleństwa. nie wiem czy go kocham bo nie znam 100% definicji miłości! :-( chce być znowu malą dziewczynka :-(

No nic, wybaczam ;-)'humory jak kobieta w ciąży' Chyba Ci się wymsknęło, bo tu dużo koleżanek ciężarnych ;-)
U mnie wlasnie deszcz zaczal padac, a moja Mama zawiesila koldre na barierce i wlasnie poszlam ja zdjac, bo zauwazylam katem oka, ale juz i tak za pozno bo jest mokra
Wczoraj byli rodzice ex, siedzieli chyba 3 godziny, juz mialam ochote sama pojsc gdzies, bo ciagle z nimi siedzialam i patrzylam jak sie bawia z Nikosiem, ex mial wczoraj urodziny wiec nie przyszedl (Bogu dzieki), ale napisal sms-a "Jak Nikos" napisalam "Dobrze" a on, ze bardzo wyczerpujaca wypowiedz
ahh zapomnialam, ze powinnam w 5 zdaniach napisac, ze z Nikosiem wszystko ok
Bo przeciez on jest juz ciezki, jak on ma go wziac? A Jak sie zmeczy, beda go rece bolaly? Az zal odpowiadac na te pytania
OOOOO taaak taka pomoc, to prawie jak dotknac dloni PAPIEZA