bezsenna
Fanka BB :)
Katerinka Oj tak, moje podejście do dzieci, do ciąży nie było zbyt pozytywne.
A czujesz, że to już blisko, czy myślisz, że będzie po terminie?
Chciałam pocieszyć wszystkie dziewczyny, które jeszcze są w ciąży i napisać, że potem charakter wraca do normy. Ja byłam załamana, bałam się cokolwiek załatwić, publicznie się odezwać (np. na studiach, na zajęciach), nie gadałam z ludźmi, nie spotykałam się z nimi, a teraz wreszcie jestem znowu sobą. Także trzeba tylko przeczekać. Jak to mówię-pieprzone hormony ;-) One+nasza sytuacja życiowa bycia samotną w ciąży to mieszanka wybuchowa...Potem jednak wszystko wraca do normy
Kubulek już śpi, był dziś bardzo marudny, ale skorzystam z tego, że zasnął i położę się koło niego.
Miłej nocy Wam życzę
A czujesz, że to już blisko, czy myślisz, że będzie po terminie?
Chciałam pocieszyć wszystkie dziewczyny, które jeszcze są w ciąży i napisać, że potem charakter wraca do normy. Ja byłam załamana, bałam się cokolwiek załatwić, publicznie się odezwać (np. na studiach, na zajęciach), nie gadałam z ludźmi, nie spotykałam się z nimi, a teraz wreszcie jestem znowu sobą. Także trzeba tylko przeczekać. Jak to mówię-pieprzone hormony ;-) One+nasza sytuacja życiowa bycia samotną w ciąży to mieszanka wybuchowa...Potem jednak wszystko wraca do normy

Kubulek już śpi, był dziś bardzo marudny, ale skorzystam z tego, że zasnął i położę się koło niego.
Miłej nocy Wam życzę

wracaj szybko do siebie i czym prędzej chwal się maleństwem :-)
Głowa do góry