Bezsenna To
Anowi juz sie chyba nie meczy, skoro miala takie rozwarcie .... powinna juz urodzic, poza tym kto rodzi 24 godziny ;-) Nikos tez oglada tv, ale tylko w pokoju rodzicow, chyba, ze go u mnie wsadze w fotelik, wtedy ma wyzej glowke i moze swobodnie u mnie ogladac, bo ja mam telewizor na szafie, bo go nigdy nie ogladam, a na komodzie nie chce go

nie wiem po co ja go w ogole kupowalam

a z tym smiechem to Nikos tak czasem sie zasmieje, zapiszczy, ale ostatnio przypadlo mu bardziej do gustu takie jakby bulgotanie, cos w stylu plukania gardla ;-) i plucie ;/ ciagle pluje
Katerinka, Agazoja Na ostatniej wizycie pani pediatra powiedziala, ze Nikos za szybko przybiera na wadze, ale jak go zobaczyla, to powiedziala, ze w sumie gruby nie jest, tylko dlugi, wiec niby na razie dobrze, ale zebym nie miala pozniej problemu z jego odchudzaniem, to mi przepisze jakies mleko czy cos na nastepnej wizycie, jesli daje tak bedzie szybko szedl z waga

ja nie rozumiem, bo ciagle slysze, ze albo czyjes dziecko za wolno rosnie, albo za szybko, czy jest jakies idealne? ;-) Nikos wazyl ostatnio 6870 czyli od urodzenia przytyl 3920, no ale to chyba nie jest duzo? nie mowiac juz o tym ze od miesiaca karmie butelka, wiec ma prawo szybciej przytyc

a ja juz nic nie wiem, u mojej pediatry nic nie wolno

oj sorry wolno, a nawet trzeba! Wykupic platne szczepionki!
Agazoja oj tak moj apetyt po odstawieniu malego od piersi byl przeogromny

ale tak to jest, nie moglam prawie nic normalnego zjesc jak karmilam, a jak przestalam to jadlam wszystko co popadlo

ale juz sie uspokoilam od jakiegos czasu, teraz jem juz normalnie

a kaszki jeszcze nie podaje, troche sie boje, bo sa ciezkie, a Nikodem i tak mial problemy z kupkami, wole troche odczekac i sprobowac z jablkiem

poza tym jeszcze by przytyl i co wtedy? hehe Ja tez ogladam Brzydule, moj jeszcze sie tak nie cieszy jak uslyszy ta melodie, ale jest fanem Ulki

Twoj Maksik rosnie jak na drozdzach, sliczny maluszek

)
ja sie obudzilam, a raczej Nikos mnie obudzil o 7 i nikogo juz w domu nie bylo :/ sami dzis jestesmy, bo rodzice pojechali do Olsztyna i do Bartoszyc na cmentarze, pewnie wroca wieczorem, bo jeszcze maja rodzine odwiedzic, chcialam z nimi jechac, ale to troche za dluga trasa dla Nikosia, caly dzien w foteliku :/ ale za to jutro jade do metropolii, ktora nazywa sie Mierzeszyn hehe takie fajne miasto, troche jak Paryz (przynajmniej moja kuzynka tak mowi), krowy wcale tam nie chodza po ulicach, a domow, ze ho ho (3 na krzyz) ;-) ale najwazniejsze ze cala ta wioske opanowala moja rodzina hehe prawie wszyscy od strony mojego ojca tam mieszkaja

no i oczywiscie nowy czlonek rodziny tez, dlatego jade odwiedzic przy okazji kuzyna, ktoremu rodzil sie Antos rowno tydzien temu
