Panegiryka
Fanka BB :)
Panegiryka Nikos kiedys jak sie budzil to dawalam mu mleko, teraz probuje przyzwyczaic go, zeby nie budzil sie juz w nocy, ale nic ta herbatka nie pomaga, wiec nie wiem czy tez nie bede podawala mleka, moze po prostu musi zjesc swoja porcje w nocy i koniec :/ Nikos pewnie by sie raz obudzil w nocy jakbym dala mu mleko, to pozniej by sie tylko rano obudzil i bym miala spokoj, a tak to sie sama katuje :/ a jak Marysia w ogole rosnie Ci ?
Ja też chciałabym oduczyć Marysi jedzenia w nocy, ale nie sadze, zeby mi sie udalo. A corcia mi rosnie, podobnie jak Twoj Nikos, wazy 6800
W ogole czekam na jakis znak z sądu albo z UM na termin testow DNA, ale pojecia nie mam ile to potrwa. Ktos wie moze ile sie na to czeka?
P.
Ostatnia edycja:
!!!!
ale miałam też wizytę i słuchałam mojego Michałka:-)dziś się udało bo ostatnio tak szalał,że nie szło go złapać
a moja gin jest super;-)kobitka przed 60tką i dziś mi tłumaczyła,że facet nie jest do niczego potrzebny kobiecie;-)a po wizycie poszłam zaszaleć,kupiłam sobie rajstopki w rażących kolorach a co,że w ciąży to nie mogę rzucać się w oczy?
A mój były przestraszył się prawdy, która wyszła na jaw i konsekwencji, które prędzej czy później go i tak dopadną. Chodzi o to, że on ma juz dziecko... I to właśnie je wybrał i pokochał. Dowiedziałam się o tym kiedy jego "była", z którą obecnie mieszka i wychowuje synka była w 8-ym miesiącu ciąży. Zaniedbywał ją przez te miesiące a tak naprawdę to można powiedzieć, że ją zostawił - tak bynajmniej mi wmawiał. (my spotykaliśmy się juz ładnych kilka miesięcy i to praktycznie codziennie) Kiedy była w 5-tym miesiącu twierdził, że "rozstali się" bo ona dzieci nie chciała i miała zupełnie inne podejście do życia od niego. Na tydzień przed tym jak powiedziałam, że jestem w ciąży po raz pierwszy tak naprawdę uwierzyłam w szczerość tego, że mnie kocha. Po dwóch tygodniach nie było go już w moim a raczej w naszym życiu :-( Wrócił do niej o ile kiedykolwiek tak naprawdę ją zostawił. Przez ten czas okłamywał nas obie, ale ona potrafiła mu to wybaczyć (ponoć sama miewała skoki w bok), ja nie potrafie... Ale jak słusznie, któraś z Was zauważyła lepiej, żeby dziecko nie brało przykładu z fałszywego wzorca "niby-ojca"
dobrze ma, mojego Nikosia tata jedyne co przyniosl to zimno z podworka