Właśnie kłócę się z nim o forum,zrobiło mi się w tej chwili głupio bo pisałam do Was nie opisując dokładnie swojej sytuacji bo nie chciałam to prać brudów,nie podałam także jego nicku ani nic,a on mi właśnie napisał,że na privie rozpisywał...co do pogodzenia się z M...uważam,że powinniśmy oboje przemyśleć co zrobiliśmy oboje źle i jeśli dojdziemy do porozumienia to uważam,że najpierw powinniśmy się nad tym pożądnie zastanowić. Ja potrzebuje czasu,a M. tego nie potrafi póki co zrozumieć,nie rozumie także,że w tej chwili nie mam jak tego przemyśleć bo nie dość,że mam nogę w gipsie- co spowalnia moje ruchy,to muszę pilnować calutki czas Nicole żeby nie drapała się. A ostatnio żeby ją czymś zabawić trzeba się naprawdę napracować... NickPain jest dobrym mężem i nasze drogi się pogubiły owszem,ale to,że mądrze pisze nie zawsze może odzwierciedlić się w tym jak się potoczy między nami dialog.