reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
jeszcze nie samotna
ALbo własnie tak jak pisze agugucha.. zamilknąć.. To już zależy od Ciebie.. Teraz może faktycznie lepiej się wyciszyć, spedzić ten czas z bliskimi.. a wszystko w swoim czasie się wyjaśni.. główka do góry...
 
reklama
kasiaa ja tez sie czesto zastanawiam czy to moje dziecko czy moich rodzicow, bo nieraz mam wrazenie ze oni sie bardziej ciesza i bardziej sie nie moga doczekac niz ja:-) ale z tego mozemy byc bardzo zadowolone bo wspracie rodziny jest poprostu nieocenione w takich chwilach. Ale trzymaj twardo na swoim ze bedzie Laura i koniec, a w koncu sie przyzwyczaja. Na dobra sprawe to mozesz dac dziecku imie takie jak Ci sie podoba a dziadkowie moga sobie nazywac mala jak tam im sie podoba;-) Ja wybralam swoje imie a moj tata i tak ciagle mowi na malego Antos, i wogole mi to nie przeszkadza niech sobie go nazywa jak chce, krzywdy tym dziecku nie zrobi;-)
 
agugucha
Może masz rację ;-)
Oświadcze dziś wszystkim, że będzie Laura, a na to jak będą mówić do dziecka w ogóle nie będę zwracać uwagi.. Może odpuszczą, mało tego może przekonają się, że to imię ma swój urok ;-) wybraliśmy z exem to imię na początku, tzn bardziej on mnie nim zaraził i po pewnym czasie uznalam, że to idealne imię dla dziewczynki, po naszym rozstaniu szukałam innych imion, które również przypadną Mi do gustu.. Jednak Laurka chyba na stałe zakodowała Mi się w głowie ;-)
 
"Oczekując dnia narodzin, chłopiec zwraca się do Boga: Jutro posyłasz mnie na ziemie, ale jak ja tam będę żył? Jestem zbyt mały i bezbronny?”

Bóg odpowiedział: “Spośród wielu aniołów wybralem jednego dla Ciebie. Twój anioł będzie czekał na Ciebie i zaopiekuje się Tobą.”

Chłopiec pyta dalej: Ale powiedz co będę tam robił? Tutaj w niebie nic nie robię, tylko śmieję się i śpiewam ze szczęścia.”

Bóg odpowiedział: “Twój anioł będzie śpiewał dla Ciebie i będzie się do Ciebie uśmiechał każdego dnia. Będziesz czuł jego milość, a nieogarnione szczęście wypełni Twoje serce.”

Ponownie chłopiec pyta: “ Jak ja zrozumiem ludzi, którzy będą mowić do mnie nieznanym językiem?

Bóg odpowiedzial: “Od twego anioła usłyszysz wiele cudownych i serdecznych słów, jakich nigdy nie słyszałeś. Z wielką cierpliwością i troską będzie Cię uczył jak je wymawiać.”

Chłopiec zapytuje: “A co powinienem zrobić, gdy zechcę porozmawiac z Tobą?” Bóg odpowiedzial: Twój anioł złoży Twoje rączki i będzie się modlił z Tobą.”

Chłopiec zastanawia sie: “Słyszałem, że na ziemi jest wielu złych ludzi. Kto mnie przed nimi obroni?’

Bóg odpowiedział: Twój anioł będzie Cię bronił, gotowy oddać życie za Ciebie.”

Mówi chłopiec: “Ale na zawsze pozostanę już smutny, bo nigdy Cię już nie zobaczę.”

Bóg odrzekł : “Twój anioł zawsze będzie Ci o mnie mówił i pokaże Ci drogę, którą wrócisz do mnie, chociaż ja i tak zawsze będę przy Tobie.”

W niebie zapanowala cisza, a na ziemi dały się słyszeć głosy i wtedy chłopiec pospiesznie zapytał: “Boże, jeśli już muszę opuścić niebo, to powiedz mi jakie jest imie mojego anioła?”

Odpowiedział mu Bog: “Jej imie nie jest ważne. Będziesz ją wołał po prostu –Mamusiu."
 
reklama
Hejka dziewczyny:-) widzę,że wiele się tu dzieje................u mnie trochę spokojniej poza tym,że jutro mam urodziny i trzeba było trochę posprzątać a teraz lecę coś upichcić:-)wczoraj miałam wizytę,wszystko jest ok,Młody główką mocno do dołu i nic tylko czekać;-)

agugucha trzymam kciuki za Ciebie i szybki poród:-) i zgadzam się z Tobą odnośnie facetów...........ja też jak się starałam,znosiłam jego humory,wspierałam,pocieszałam to miał to gdzieś i non stop pretensje............jak olałam całkowicie jego sprawy i jego szanowną osobę to pare tygodni cisza a potem błaganie "tylko" o rozmowę.........ale taka prawda za późno docenił co stracił..........

jeszcze nie samotna współczuję Ci strasznie,bo zaraz mam przed oczami tą cholerną niepewność..........raz chce,raz nie chce,niby mu zależy,niby nie ,masakra:-(wiesz ja więcej się nacierpiałam i napłakałam jeszcze z nim "będąc" niż kiedy odeszłam i przestałam się odzywać...........też było ciężko ale nie musiałam się zastanawiać,wiedziałam jedno teraz najważniejsze jest Maleństwo :-)trzymaj się i nie denerwuj.............

anowi82 święte słowa...........ja nie liczę na pomoc państwa ani exa,rodzice będą chcieli pomóc ale wiem,że ich na to nie stać:-(fakt,że czasem zdarza się pomocna dłoń nie wiadomo skąd ale lepiej nie liczyć na cud...........ja mam fajnych przyjaciół i klientów,którzy podsyłają mi zlecenia,żebym mogła dodatkowe grosze zarobić ale też nie wiem jak będzie............nie mam macierzyńskiego,zasiłki z mopsu to brak słów a ex bezrobotny...........ale napewno coś mi przyjdzie do głowy:-)
a Ty trzymaj się na rozprawie i informuj Nas jak postępy i ucałuj Martynkę:-D

carla czytam Cię ostatnio i widzę,że wiele się zmieniło w Twoim podejściu do macierzyństwa:-)bardzo mnie to cieszy tym bardziej,że rodzimy w tym samym czasie;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry