Agnieszka18
Październikowa Mama'06 Fan(ka)
Gufi - masz rację nie warto z tym walczyć
A poza tym powiem Wam z doświadczenia - nasze dzieci tak szybko rosną, że czas kiedy możemy je polulać jest baaardzo krótki - potem to już tylko będziemy słyszeć "Mamo przestań przecież to obciach".
Same zobaczycie ....
A poza tym powiem Wam z doświadczenia - nasze dzieci tak szybko rosną, że czas kiedy możemy je polulać jest baaardzo krótki - potem to już tylko będziemy słyszeć "Mamo przestań przecież to obciach".
Same zobaczycie ....
i przyszedł moment aż mi go odebrano i wcale to nie było traumatyczne przeżycie. Fakt, może teraz nie męczę się z usypianiem Kubusia (bo zasypia praktycznie sam w swoim łóżeczku), za to później będę musiała go odzwyczaić od smoka, ale nie martwię się tym na zapas.
...od dwóch nocy nie ma sposobu żeby odłożyć ją do łóżeczka...usypiam ją przy cycu albo na rękach i jak chcę włożyć do łóżeczka to ta ryczy...z zamkniętymi oczami...biorę na ręce ...sekunda i śpi dalej...więc sytuacja sie powtarza i znowu ryk...luuuuudzie
...w końcu się wkurzam i biorę do naszego łóżka i śpi jak zaczarowana...ja wszytko rozumniem ale żeby tak nagle bez powodu zbuntować sie na łóżeczko???? Co mam robić poradźcie!!!
normalnie szok, mam tylko nadzieje ze to nie jednorazowy cud. Ale sie dzis wyspalam mowie wam. Wszystko zaczelo sie lepiej jak mala jest sama w swoje sypialni, moze to byla dobra decyzja. Zobaczymy, ale na razie ciesze sie jak nie wiem co