Ile wyście tu napisały dzisiaj, jak mnie nie było

doskonale!!
A więc tak:
wózki trójkołowe: jak dla mnie odpadają, bo po podjazdach na schody b. ciężko wjechać, a u nas dużo schodów i to w drodze do parku, poza tym mało stabilne i na wybojach też niedobrze sobie radzą. Ale ja wózki mam.
weekend majowy: zamierzam wyskoczyć z trzema kumpelami nad jeziorko, hihi, na wagary od Julki, póki jeszcze mogę
wcześniaki: ja nic o tym nie wiem, bo Julka urodziła się na przełomie 37 i 38tc. więc w normie donoszonej ciąży
ruchy: od kilku dni czuję bardzo już mocno, rozbrykało się maleństwo na dobre
No, to jakoś tak. O babciach i ludziach w autobusach i innych nie wspominam nawet, bo już na samą myśl się wkurzam
Mongea to świetnie, że z drugą córcią wszystko super! Ja idę do gina jutro, zobaczymy wyniki badań, powie mi co z tą wagą i moimi rozwolnieniami

No i dostanę skierowanie na usg, juz sie doczekać nie mogę!
Nałaziłam się tak, że ledwo zipię. Ale za to kupiłam śliczną sukienkę w Orsay'u całkiem ciążową

teraz takie fasony, no i ciążową już bluzkę, ale też sie nada potem (obie na lato) No i zainwestowałam w nowy stanik, jakże się zdziwiłam kiedy okazało się, że rozmiar nie jest 75C ani 75D a 80D
Za to butów nie znalazłam fajnych a portki będą później.