WITAJCIE mamuśki:-)
U mnie dzisiaj ma być 28 stopni, w cieniu oczywiście. Na razie jest super ale zobaczymy po południu.
Jak zaprowadzałam małą do przedszkola, to mi powiedziały dziewczyny, że już mam twarz ciężarnej, tzn. spuchniętą, a w szczególności nos

.
Jak rano tego nie widziałam tak teraz stwierdzam,że mam nos jak kartofel

.
No cóż siła sugestii.
Madeline ja tez się przeprowadzam do nowego mieszkanka. Tak samo jak ty z większego, ale bardzo starego do mniejszego ale po remoncie generalnym. I tu właśnie jest problem, bo ten ciągnie się w nieskończoność. Na początku miałam się przeprowadzić w kwietniu, potem w maju, a teraz właściciel mi mówi , że na 15 czerwca. A brzuch rośnie, więc stwierdziłam,że już zacznę się pakować. Najgorsze, że w tym starym mieszkaniu nie mam na nic ochoty, ani na kupowanie, ani na wicie gniazdka, koszmar.
Magda, 11 idę na kolejne USG i mam nadzieję, że potwierdzi płeć, więc wtedy się dopiszę. Co do terminu to tutaj zbyt chętnie nie zmieniają. Po ostatnim USG miałam różnicę w wieku płodu o jakieś 6 dni, ale ginekolog powiedziała, że każde dziecko rozwija sie inaczej i termin w dalszym ciągu na 1.
Mrozik ja też pracuje, ale właściwie nie wiem dlaczego. Juto chyba pójdę do lekarki, żeby to już skończyć. Tym bardzie, że moi szefowie zaczynają bąkać coś o dogadaniu się.
Ale się rozpisałam...

ale musze zaraz wychodzić więc miłego dnia.