Naur przykro mi z powodu Julki - rozumiem Cię , bo ostatnio to z Weroniką przechodziłam tzn. jeszcze jej do końca nie przeszło. Kiedy byłam z nią w przychodni to lekarka powiedziała że bardzo dużo dzieci teraz łapie te wirusy.
Nie pokazuje się za często , cały czas mam remont , teraz już końcówka , ale już nie mam siły. Moje badania niby nie całkiem dobre , ale po wizycie u gina jestem już uspokojona. W środę idziemy na USG. Mamy oboje z mężem nadzieję , że tym razem nasz wstydzioch pokaże czy jest dziewczynką czy chłopcem. Dzisiejszy upał po prostu mnie wykończył. Idę spac , bo mam serdecznie dosyc.
Madziara, o jakich trzech miesiącach ty mówisz , u mnie to jeszcze tylko niecałe 2,5.
Buziaczki dla wszystkich.