reklama

Sierpień 2007 - wątek ogólny

Miałam dzisiaj kolejne zajęcia ze szkoły rodzenia i było o samopoczuciu ciężarnych w ostatnich miesiącach. O tym, że jak nam mówili jeszcze miesiąc temu, że ciąża nam służy to się uśmiechałyśmy zadowolone:tak:, a teraz jak zbliża się ukochany i mówi nam, że jesteśmy piękne to zastanawiamy się gdzie ten dureń ma oczy.:wściekła/y::laugh2:
 
reklama
Cześć mamusie ale dzis pustki, u mnie jak narazie odpukac ok nawet mój mały skarbek dzisiaj bardziej zywy aż brzuszek podskakuje, ja juz niedługo do szkoły rodzenia ide, jestm ciekawa jak jest na takich zajęciach i czy to mi pomoże podczas porodu, przez tą pogode ciężko mi sie chodzi chodze jak słonik, mąż sie ze mnie smieje a dziś mieliśmy wesoła sytuacje moze troche intymna ale wesoła jak chcieliśmy sie pokochac to mały był spokojny ale jak zaczeliśmy sie przytulać to wariacja w brzuszku mąz sie śmiał ze broni mamusi jak moze ;-):-), ciekawe jak to bedzie po porodzie podobno dzieci wyczuwają systuacje jak rodzice chcą sie pokochać okaże się:-D. Moją prace magisterską przekładam na września niemam siły i pomysłu na pisanie dalej a tak bardzo chciała sie bronic w lipcu ale trudno. Dość o mnie napiszcie jak wasze samopoczucie i jak Wasze maleństwa?
Sylwia ładna ta sukienka ja tez chodze w męża piżamach bo są obszerne :-D
 
Nie mam siły więcej pisać, więc tylko chwilkeczkę.
Julka ma ostre zapalenie gardła i strasznie wysoką gorączkę, więc cały dzień albo śpi albo pije albo płacze a w nocy budziła się co chwilkę (spałyśmy razem dzisiaj). A ja jestem wykończona. Dostała nawet antybiotyk i mam nadzieję że szybko jej pomoże, bo ja nie wyrobię.
W dodatku skurcze mam dzisiaj duże a nie mogę przed badaniem glukozy w czwartek brać leków, no i się tak męczymy w trzy..
Nie zanudzam, pozdrawiam i zmykam.
 
Naur nie zanudzasz trzymaj sie myslałam dzis o Tobie i Twojej córci jak sie czujecie mam nadzieje ze mała niedługo wyzdrowieje i ze bedzie dobrze szybkiego powrotu do zdrowia dla małej i duzo zdrówka dla Ciebie uważaj na siebie napisz jak po badaniu glukozy.
Pozdrawiamy!
 
heyka

Naur - jutro z rana ginek, dzisiaj cos cienko ze mna, pogoda daje sie we znaki i cosik slabo, myslalam ze jak pooddycham swiezym powietrzem bedzie lepiej, ale niestety ekspresowo musialam wracac do chatki ... od wczoraj mam to nowe zelazo i je lykam - mam nadzieje ze postawi mnie na nogi i anemia minie - no i trzymam kciukasy za twoje dobre wyniki
 
Właśnie dałam małej antybiotyk i już definitywnie zmykam do wyrka.
Dzięki dziewczyny za wsparcie, mam nadzieję że wyniki będą lepsze.
Mongea za Was też trzymam kciuki.
 
hej kobitki:-)
rany jak dzis gorąco było:baffled:Evelina ja podobnie jak Ty juz zaczynam nienawidziec slonce,duzo lepiej jest jak pada deszcz,tylko ze u nas to nie zapowiadaja w najblizszych dniach,nie wiem jak to wytrzymam:baffled:

Naur mam nadzieje ze Julka szybko wyzdrowieje,szkoda mi was ze tak musicie sie męczyc,oby to szybko mineło:-(

Natalka a nie dasz rady wyrobic sie z praca teraz?potem bedziesz miec jeszcze mnejj czasu no i zapewne checi,moze jakos dasz rade????

dobra zmykam spac,te upaly sa męczace:baffled:
 
Dziewczynki więcej optymizmu:-) Nie my pierwsze nie ostatnie. LIFE IS BRUTAL. Muszą być problemy. A jak je przejdziemy zależy od naszego podejeścia. Np ja - w poniedziałek mam echo serca Majki - nie mam pewności co tam wyjdzie. Natalka ma problem z pracą ( ja broniłam sie 20 września:-D), Naur chora i Julinka chora. Stres nas mobilizuje. Jako psycholog mówię : żYCIE BEZ STRESU TO śMIERć! Myślmy pozytywnie- przeż to przyciągamy dobre wydarzenia. Człowiek taki jest - ciągle mu mało, za czymś goni, chce wygód, nie docenia tego co ma............I nie mówcie tak o Słońcu - Słońce to życie. Inni może są na wakacjach i cieszą sie z takiej pogody. WIęCEJ RADOśćI Z żYCIA...............
 
Sylwia chyba trochę przeginasz..ale zostawię to narazie, bo nie chcę tu kolejnego spięcia wywoływać.

U nas już nieco lepiej, tzn. Julka już zdrowsza bo antybiotyk zadziałał piorunem, tylko siedzimy i się nudzimy. No ale dzisiaj chociaż po południu wyjdę, bo mam szkołę rodzenia. Inaczej bym tu zwariowała. Pogoda też dzisiaj łaskawsza, bo tylko 21*C i wiaterek, jak to nad morzem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry