reklama

Sierpień 2007 - wątek ogólny

reklama
hej!

natalka- ja tez nie lubie burzy... a ta w nocy byla dosc konkretna... Zawsze jak tak grzmi to mam jakiegos dziwnego wewnetrzengo stracha :sorry:
Wczoraj wiczorem podzielilam sobie i poukladama rozmiarami i rodzajami wyprane juz ciuszki (mama mi wszsytko wyprala :-)).

Czy wy tez poruszacie sie jak zolwie??? Jenki ja to sie tak wloke, ze szok- czuje sie jak slon :sick::-D
 
Witam, ja też bym może dzisiaj odżyła , ale niestety.Mieliśmy miec gości , ale odwołali wizytę , a ja głupia wczoraj do bardzo późna w nocy robiłam sernik na zimno , sprzątałam. Cieszyłam się na tą wizytę , dzisiaj jest mi przykro , bo narobiłam się jak osioł nawet wypastowałam wszystkie podłogi ,a dzisiaj koło południa czyli pare godzin przed umówiona wizytą zadzwonili , że nie przyjdą. Byłam na rynku, nie patrząc za bardzo na to , że z dzieckiem we wózku i w upał. Weronika dała mi dzisiaj tak w kośc , ze mam po prostu dosyc , miała dzień wymuszania wszystkiego płaczem i wszystko na nie. Piotrek cały dzień spał , bo pracował cały tydzień na noce , więc wstał o 19. Weronika całe to wysprzątane mieszkanie w 10 minut doprowadziła do stanu sprzed sprzątania, więc szlak mnie trafił na miejscu. Nie wiem czy to hormony czy przemęczenie , ale chce mi się dzisiaj po prostu płakac.
dobra nie zanudzam.
 
Hej!
Lidka ja tez poruszam sie jak w zwolnionym tępie ciuszki poprałam przed wczoraj i poprasowałam wczoraj poukładałm od przyszłego tygodnia ma zamiar pokupowac sobie pare rzeczy do szpitala zeby sie tym juz niemartwic pozatym to barkuje mi jeszcze troche drobiazgów i wózka. CZuje sie fatalnie właśnie wzięłam nospe moze pomoze siedze w domku i nic niemoge zrobic bo brzucho boli w juz niemoge doczekac sie piatku bo ide na usg mam tylko nadzieje ze wszystko jest ok. A jak Ty się czujesz?
Magda25 no to ładnie sie napracowałaś teraz za to sobie odpoczni pewnie przy małej cięzko ale wypoczywaj no i można sie wkurzuc tyle sie napracowałaś a oni nie przyszli przeciez jestes w ciązy niemogli doc Wam wczesniej znac?:no:
Napiszcie jak u Was i Wasze samopoczucie?
 
U nas tak sobie. W czwartek byłam u gina na wizycie, jakichś specjalnych rewelacji to się raczej nie dowiedziałam. Szyjka skrócona tzn 0cm., rozwarcie 2 cm. Brzuch się "stawia", mam brac diprophilinę i sie nie przejmowac. Nawet jeśli mnie cos boli to staram się nie narzekac , bo i tak mi to nic nie da. Musze zacisnąc zęby i radzic sobie sama. Na wizycie gin stwierdził,że dzidzia rośnie , no i jeśli cos by się działo to mam go szukac w szpitalu , oczywiście zabierając torbę ze sobą, bo urodzic moge w każdej chwili, a jesli wszystko będzie dobrze to nastepną wizytę mam za miesiąc. Gin zna moją sytuację i wie , że połozenie mnie do szpitala do końca ciąży nie maszans powodzenia ,bo nie miałabym zrobic co z dzieckiem , a do szpitala mnie z dzieckiem nie wezma.
 
A co do wyprawki to mam juz prawie wszystko , nawet łóżeczko juz stoi , żeby Weronika się przyzwyczaiła, zostało mi tylko spakowac torbę, w razie czego wszystko jest pod ręką. Musze tylko jeszcze wszystko wyprac w dzidziusiowym poszku ( najlepiej przy Weronice sprawdził mi się persil sensitive) i poprasowac. Poukładac w szafkach te maleńkie rzeczy. Nie musiałam kupowac zbyt wiele, bo planowaliśmy maleństwo w tak krótkim czasie po Weronice więc prawie wszystko było. Dokupiłam tylko butelki , łóżeczko dostaliśmy. Oprócz tego dokupiłam pościel, pare ubranek ( no może parenaście w rozmiarze 62 i 68). Ręczniki, pieluchy(happy start), i wszystko co potrzebne do szpitala. Dosłownie zostało mi dokupic pare rzeczy ktore mogę kupic gdy maleństwo będzie juz z nami. Typu oilatum, rumianek, glukoza do dopajania i pare innych pierdół. Musze dokupic folię przeciwdeszczową do wózka ( to załatwię przez allegro), i chyba zdecyduję się na taki wkład do wózka coś jak torba z dzidzia w środku ( ale to tez da sie przez allegro). I to by było na tyle. Reszta włącznie z podpaskami i podkładami juz czeka w szafce.
 
KasiaWie,nie przejmuj sie tymi nastrojami,ja też mam najróżniejsze,ostatnio np. obudzilam sie w nocy z płaczem,ze chce jechac nad morzem:zawstydzona/y:,masakra,nie wiem nieraz co sie ze mną dzieje.Myśle,ze to wina hormonów,po porodzie wszystko sie unormuje;-).
 
Madziu bidulko faktycznie nie poraktowali was dobrze,nie lubie takich sytuacji,a Ty sie tyle napracowalas.:wściekła/y:
a powiedz to glukoze daje sie na dopajanie?ja pierwszy raz o tym slysze?o co to chodzi?

Natalka nie zamartwiaj sie,z dziadkiem pewnie bedzie wszystko dobrze.trzymaj sie!
 
reklama
Magda25 uważaj w takim razie na siebie i się czasem nie przemęczaj,choć wiem,że przy małym dziecku to trudne. Oby dzidzius posiedział w brzuszku jak najdłużej,trzymam kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry