witam dziewczęta! Nie było mnie tu troszkę, bo mi do piątku net nie działał, ale juz jest i ja też!
Po pierwsze witam soh!! Pisz co tam w dalekim kraju, domyślam się że jest Ci tam samotnie, ale na szcęście jest net.
Co do płci, to ja jestem poprostu bardzo ciekawa, czy druga córcia czy też synek, ale jest mi wszystko jedno.
A usg będzie dopiero po 20 tc., więc jeszcze z miesiąc, ponad.
Jeśli chodzi o cytrusy, to nie ma przeciwwskazań, tym bardziej, że teraz zima i nie ma innych śiwrzych owoców, a kiwi jadłam poprzednio, teraz też jem i nie dzieje się nic złego, to raczej jakaś bzdura, maliny też można, tylko nie napar z liści malin, ten to na przyspieszenie porodu.
Mięso: nie tatar, nie surowe ale salami? To dobrze uwędzone, raczej mozna. Nie jeść serów pleśniowych.
No, to jakoś tak w skrócie. Ja narazie nic nie przytyłam, ale to jak dotąd ok, bo i tak mam spory zapas, hihi. Poprostu nie mam apetytu, albo tylko na owoce, warzywa, nic tuczącego.