reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Gosia fajne, usmiałam się po pachy:-)

malgos_b zazdroszczę takiego pięknego snu, oby się sprawdził :blink:
ja tez po cichu liczę na dziewczynkę, mój M nawet mój do nas moje dwie kochane perełki :zawstydzona/y: W poniedziałęk idę do gina na USG, liczę na to, że poznam juz płeć.
 
reklama
wiem, zupelnie nie na temat, i moze nawet nie na to forum, ale usmialam sie a smiech t zdrowie wiec prosze......

Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu I zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo.
Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem Papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład...
Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą I była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa I obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią I nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie I zsunął w dół.
Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot I nagle wszystko ucichło. Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
"Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
"Mogę Pana uprzejmie zapytać co zrobił kurczak?"
hahhahhaha Gosia dobry dowcip :)))))
 
wiem, zupelnie nie na temat, i moze nawet nie na to forum, ale usmialam sie a smiech t zdrowie wiec prosze......

Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu I zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo.
Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem Papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład...
Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą I była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa I obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią I nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie I zsunął w dół.
Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot I nagle wszystko ucichło. Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył szybko drzwi zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
"Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości"
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
"Mogę Pana uprzejmie zapytać co zrobił kurczak?"
naprawde dobre:-):-D:-)
 
malgos_b zazdroszczę takiego pięknego snu, oby się sprawdził :blink:
ja tez po cichu liczę na dziewczynkę, mój M nawet mój do nas moje dwie kochane perełki :zawstydzona/y: W poniedziałęk idę do gina na USG, liczę na to, że poznam juz płeć.[/quote]
mój m na pewno wolałby syna tym bardziej że u jego siostry jest dziewczynka ale ja tam wolę najpierw sukienki, a potem spodnie:tak:
a tak w ogóle to nie wiem czy zauważyłaś że brałyśmy ślub w tym samym dniu :tak:
fajnie byłoby i maleństwa urodzić w tym samym dniu ale u mnie to raczej mało prawdopodobne:tak:
 
Gosia świetny dowcip zwłaszcza, że właśnie wybieram się do sklepu po kurczaka na rosół hihi.
No i może o jakiegoś lumpka zahaczę, bo przedwczoraj kupiłam sobie spodnie ciążowe H&M za 14 zł (no nie mogłam czekać do przecemy bo by ich juz nie było) a tym gadaniem o ciuszkach nabrałam strasznej ochoty:)
Odezwę się jak wrócę. Miłego południa laseczki:)
 
malgos_b zazdroszczę takiego pięknego snu, oby się sprawdził :blink:
ja tez po cichu liczę na dziewczynkę, mój M nawet mój do nas moje dwie kochane perełki :zawstydzona/y: W poniedziałęk idę do gina na USG, liczę na to, że poznam juz płeć.
mój m na pewno wolałby syna tym bardziej że u jego siostry jest dziewczynka ale ja tam wolę najpierw sukienki, a potem spodnie:tak:
a tak w ogóle to nie wiem czy zauważyłaś że brałyśmy ślub w tym samym dniu :tak:
fajnie byłoby i maleństwa urodzić w tym samym dniu ale u mnie to raczej mało prawdopodobne:tak:[/QUOTE]

Nie zauważyłam :-(, taka ze mnie ciapa. No fajnie by było urodzić w tym samym dniu. Moja dzidzia musiałaby się troszkę przeterminoważ albo Twoja opuścić brzuszek wczesniej :tak: Tak naprawdę różnie to bywa i termin jest tylko przypuszczeniem.
 
haha Gosie fajne:)
Ja też często odwiedzam ciucholandy ostatnio byłam bo chciałam sobie spodnie kupić jakieś dresowe ale tylko sweterki kupiłam...Ale warto chodzić,jeszcze nie patrzałam na ciuszki dla maluszka,ale zdążę:):tak:
 
joan za duża różnica między naszymi terminami, ale teraz to już nic nie jest pewnego znajoma też miała 3 terminy w odległości takiej jak u mnie, prawie 5 tygodni
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry