reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Heeej Aniu:). To co dziś do szkoly w dresiku:)? Ale nie moge sie doczekać tego masażu...cudownie...

Moj J. tez doszedl do wniosku ,że mamy przechlapane z tym porodem i pologiem,a w dodatku nasluchal sie o zaletach nacinania krocza i teraz lazi za mną i mowi: " Aga, nacinamy..."- wariat jeden! Niech sam sobie nacina! Ehhhh..ci f a c e c i!!!!!
 
reklama
nasluchal sie o zaletach nacinania krocza i teraz lazi za mną i mowi: " Aga, nacinamy..."- wariat jeden! Niech sam sobie nacina! Ehhhh..ci f a c e c i!!!!!
:-D:-D:-D a to dobre:-D
ale wiesz co, ja tez zawsze myślałam, że w myśl idei "rodzić po ludzku" odmówię tego zabiegu, jednak tak na rozsądek biorąc, wolę chyba mieć 3 szwy, niż pęknięcie po sam odbyt... chyba się przekonałam zarówno do lewatywy, jak i nacięcia;

tez się bardzo cieszę na dzisiejsze zajęcia, bo masaż by mi się przydał, a mój M. nigdy mi nie robi; a teraz, jak już będzie wiedział jak, to się nie wykręci;-)
 
Jestem juz spowrotem,od lekarza,no i Gosia ma angine....wrr....:wściekła/y:
Nic nie chce jesc,padla mi i spi,a goraczka znow 39, nastawilam rosolek ...moze cos zje pozniej....:sorry:
Aja po wczorajszej wizycie u mojej gin. mam sie oszczedzac,bo brzusio mi sie stawia:-p i brac nospe 3 razy dziennie,no i magnez B6...
Wyszlo jednak jak juz pisalam ze corcia bedzie,wiec teraz czeka mnie wymyslanie imienia....:eek:,a powiem ze nie mam pojecia....
 
Ja lewatywke to chcialam,wlasciwe to to sie na nia zdecydowalam,po wypowiedziach na naszym forum, ale to nacinanie....No chyba sie nie zdecyduje...oczywiscie jesli bedzie koniecznosc dla dobra dziecka, no to wtedy sila wyzsza,ale tak to niech mi sie zajmą tymkroczem zeby nie peklo. Moja kolezanka rodzila w sw.Zofii i caly porod polozna masowala i wcierala butlami jakis olejek,no i nic jej nie peklo. Takze to chyba tez od zaangazowania poloznej zalezy...i jej checi. Przeciąc zawsze mozna,ale moze uda sie bez tego. Moze mąz moze ja zastapic, jesli polozna czasu na masaze nie znajdzie bo np,bedzie duzo rodzących. No zobaczymy,ale ja krocze chce chronic i basta!:):):):)
 
no oczywiście masz rację, że jak się chce, to szanse są spore, tylko że ja nie wierzę, że leżąc tam już na sali i wijąc się z bólu będę pamiętać o tym, by przypominać wszystkim dokoła, że nie nacinamy... podejrzewam, że będę chciała mieć to już za sobą i będzie mi obojętne jak oni to zrobią...
w ogóle powiem Ci, że jak dotąd byłam nastawiona pozytywnie do porodu, to po wysłuchaniu ile to trwa i jak przebiega, zaczynam odczuwać lęki; mam nadzieję, że mi jednak przejdą do rozwiązania:-)
 
Oki. Ja na troche spadam, bo musi mi sie laptop naladować. A nie da sie korzystac podczas ladowania bo jest tam w nim jakis bląd/wada i po prostu sie wylacza. Tak wiec albo ladowania albo korzystanie:).No ale to moze dobrze, bo to wymusza na mnie robienie przerw od tych fal i promieniowania...No nic wylaczam sie bo inaczej moj lapek zrobi to za mnie i utrace dane:) za kare!
 
Dziewczyny co do nacinania -to jest to bzdura o tych pęknięciach! Są 4 stopnie uszkodzenia krocza - nacięcie chirurgiczne to stopień 3!!! Poprostu położnym sie nie chce odpowiednio kontrolować porodu, masować krocza - wygodniejsze jest nacięcie. Mi też wciskali takie teksty przed porodem, ze lepiej szyć nacięte niż rozerwane - tylko, że samoistnie to takie rozerwanie jak przy nacięciu zdarza się baaardzo żadko jeśli poród jest dobrze prowadzony. Za to mnie nacięli i się z tym 3 MIESIĄCE bujałam! Byłam dwa razy szyta, potem musiałam zakładać 3 różne opatrunki wciągu dnia z 4 różnych maści. Jak mnie położna z Zofii teraz oglądała to nie mogła uwieżyć w to co widzi... całe szczęście nie przeszkadza mi to w seksie - ale tu jestem szczęściarą - bo wiele kobiet ma potem kłopoty.
Ale to oczywiście wasza decyzja - ja tylko dzielę się doświadczeniem i tym co powiedziano mi w szkole rodzenia, do której ja chodzę (tu jest baaardzo duży nacisk na ochronę krocza)
 
reklama
Ja wczoraj byłam u internisty, bo mam katar i łamie mnie w kościach. Dostałam jakieś tabletki i mam się wygrzewać.Idę zrobić sobie herbatkę, umyję truskawki i spadam pod kołdrę. Myślałam, że dziś będzie lepiej ale jestem strasznie słaba. A planowałam jechać dziś na dalsze zakupy do hurtowni dziecięcej, ale chyba sobie odpuszczę. Męża tylko wyślę po banany do reala, bo są w promocji:-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry