• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
od kilku dni jestem ciągle senna i to bardzo!! przez to osłabiona jestem.
chyba się położe i tak nic mi się nie chce robić.
Ja mam to samo Sempe,wstaje zmeczona już.Teraz dopijam druga kawę ,bo na oczy patrzec nie mogę same mi się zamykają.Już szkołę sobie dziś odpuszczę,ale jeszcze zakupy na obiad trzeba zrobic i głowę umyć bo jak kocmołuch jakiś wyglądam:baffled:
 
Witam przed południem:-)
Wyspać się ostatnio nie mogę, mój mały gość bardzo absorbujący i spokoju na chwilę nie daje, siostra już remont kończy więc niedługo do domu wracają i ędzie spokój przez jakiś czas:tak:.Będzie mi potem tego szkraba brakować ;-)
 
Witam przed południem:-)
Wyspać się ostatnio nie mogę, mój mały gość bardzo absorbujący i spokoju na chwilę nie daje, siostra już remont kończy więc niedługo do domu wracają i ędzie spokój przez jakiś czas:tak:.Będzie mi potem tego szkraba brakować ;-)
Aga bedziesz miała swojego szkraba, równie absorbującego :-D:-D:-D
 
reklama
witajcie sierpnióweczki, ja jak zwykle zwlekłam się z łóżka o 11... jak tak czytam o Waszych przejściach ze starszymi dzieciaczkami, to się zastanawiam jakim cudem znajdujecie w sobie dość siły, by przygryźć wargi i starać się spokojnie coś przetłumaczyć itp. Jeszcze wczoraj obejrzałam ten nowy program super-niani (oczami dziecka, czy jakos tak) i pokazywali 10-letnie dziewczynki, które w wulgarny sposób zaznaczały swoja obecność na tej ziemi, zero szacunku dla rodziców... mózg staje... wiem, że aż takie stany to w dużej mierze wina (i niekonsekwencja) rodziców juz od maleńkości, ale mimo wszystko jakoś na razie odsunęłam myśl o rodzeństwie dla naszej małej; może mi potem przejdzie, nigdy nie chciałam mieć jedynaka;

siadam do śniadanka, dziś kakao + kanapki z rozgniecionymi truskawakami (codziennie zjadam z kg, nie wiem co to za chcica okropna)...

milego dzionka Wam życzę:tak:

acha, wczoraj uświadomiłam mojego M., że właśnie zaczynamy 30 tydzień i widziałam w jego oczach iskrę przerażenia normalnie; zamilkł a za chwilę stwierdził, że przecież już niektóre sie rodzą po 30 tyg., chyba sie przestraszył:) w ogóle, po zajęciach w szkole rodzenia, kiedy to usłyszał o specyfice połogu, złapał się za głowę jak kobieta ma "przechlapane"; dlatego cieszę się, że tam razem chodzimy, bo czasem jak ja mu coś mówię, to może mi nie dowierza!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry