reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dzien dobry!

ja też obrączki nie noszę już od jakiegoś czasu. Nawet udawało się ją założyć rano, ale po kilku godzinach (czasem juz po 1) wiedziałam, że to błąd i miałąm potem problemy ze zdjęciem jej.. więc położyłam w miejscu, w którym mnie nie kusi ;-)
 
reklama
Witam laski!
Jak zwykle z kawką w łapce. Weekend minął nam miło na odwiedzinach u rodziny i znajomych. Nawet grilla zaliczyliśmy. Jak nie przypłacę tego jakimś paskudnym chorubskiem to będzie dobrze.:sorry:
Dziś dzień stresowy bo na 14 wizyta u Gin. Ach! Znowu zrobi mi usg i zapomnę o co miałam zapytać:laugh2: Muszę sobie listę zrobić jak dziecko:confused2:
 
ja też się witam poniedziałkowo!!!!

choroba na tyle mnie wykancza ze dzis w koncu idę do lekarza ale wiem ze bez antybiotyku się nie obejdzie! w nocy się duszę kaszlem, ozy mi z orbit wychodzą a brzuch ledwo się trzyma, 3 dzien krew z nosa mi leci, nie jem bo przełknąć nie idzie.. Myslałam ze domowe sposoby poradzą sobie ale dzis 9dzień bez zmian.

a tak po za tym to zadnych dobrych wieści. Pozdrawiam
 
Witam sie i ja w sloneczny poranek.....
Efe tez kawusie pije i zagryzam tortem...bo wczoraj bylismy na 6 urodzinach meza siostrzenicy....
a z tym spisywaniem pytan do gina to masz racje,tez wiele rzeczy zapominam.....hi,hi.....
A co do obraczek to ja jeszcze nosze ,ale tez sie zastanawialam nad zdjeciem,bo czasem mi juz ciasno....ale na szyje nie zakladam,nawet lancuszek zdjelam....bo u nas takie przesady ze w ciazy nic na szyi sie nie nosi,bo moze dzidzius w pepowine sie zaplatac...wiem ze to glupie ale jakos nie zakladam.....

Piwonia,braku wody nie zazdroszcze,wspolczuje corci....moja tez chora,ale juz ciut lepiej przynajmniej goraczki nie ma....ale gardlo nadal boli....

Oj to Sempe wspolczuje.....ja tez 2 tyg. temu bralam antybiotyk,bo tez samo nie chcialo przescs chorobsko.....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Sempe mam nadzieję, że już niedługo się poprawi ;)
Kurcze w ogóle jakiś taki kryzys wszystkie dopadł i życie kłody pod nogi rzuca. Nie podoba mi się to strasznie. Na pogodę już nie zrzucam może jakiś układ planet? Ale mam nadzieję, że do sierpnia wszystko wróci na dobry tor, bo już i mnie lekki stresik łapie.
 
na 17.40 mam wizyte u rodzinnego, ostatni raz byłam u niego w grudniu jak miałam zapalenie wszystkich zatok i antybiotyk na 3tyg.
mam nadzieję ze do 17.00 odbiorą Młodego bo mam kawał drogi do lekarza.
 
wiecie, zdenerwował mnie mój mąż, który agresywnie zareagował, gdy lekarz na początku ciąży powiedział, że jeden kieliszek wina nie zaszkodzi...
jednak do tej pory, od początku ciąży nie wypiłam ani kropli alkoholu. Po przeczytaniu tego artykułu, cieszę, że nie piłam...

Dzieci pijane w brzuchu

z artykułu wynika, że nawet Karmi nie jest bezpieczne:confused2::confused2:
 
reklama
Gosia, przeczytałam ten artykuł i wiele innych na ten temat, kiedys się tu wypowiadałam na ten temat.
to jest wybór kobiety czy pije czy sobie popija
ja popijam sobie raz w tygodniu piwko czy lampke wina z wodą i nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry