• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie Brzuchatki
Mam nadzeję, że poprzedni tydzień minął bez żadnych przykrych niespodzianek.:-)

Ja po "wakacjach" :baffled:na patologii późnej ciąży:no:.Po wizycie wszystko ok, a po pólnocy chwycił mnie ból w okolicach nerki, męczyłam sie do ok 4 i wzęłam apap, popilam, a wtedy:szok::rofl2::szok:dopiero się zaczęło. Zamiast pogotowia wezwałam taksówkę, bo myślałam, że na ostrym dadzą mi jakiś lek i wyślą do domu. A oni komplet badań ciążowych, ktg i na patologię:szok:, nawet nie wiedziałam, co podpisuję, a jakby chcieli wycinać nerkę na żywca, to bym nie miała nic przeciwko.

Przeciwbólową kroplówkę dostałam dopiero po obchodzie( trzeba było wezwać pogotowie), nie pomogła, dopiero drga z czymś innym. W nocy powtórka zrozrywki:no:, nie wspomnę o rzyganiu:baffled:. Jak zaczęło przechodzić, to dostawałam kota z bezczynności i od duchoty.

W sobotę dostałam jakąś kroplówkę na rozluźnienie i oczyszczenie:szok::szok::szok:=wstrząs anafilaktyczny, mie byłam w stanie słuchać lekarza i oddychać spokojnie, dopiero po zastrzyku zaczęło się uspokajać. Położna siedziała przy łóżku i pilnowała tętna.

Jednak wczoraj na obchdzie zapytałam, czy do domu, ginka się usmiechnęła i wzięła mnie na badania.
Z Młodym wszystko ok, ja cierpiałam, a on szalał. Tętno miał wzorcowe 140, mierzone 9 razy na dobę, po wstrząsie jeszcze częsciej.

Ja spuchnięta jak słonica (nogi), przybrałam tam 5, 400:szok:.

Najwazniejsze, że w domu i Młody zdrowy.
 
reklama
Maajam to miałaś przygody, współczuje ci, ale najwazniejsze że z Małym wszystko dobrze.
To zmykam do pracy, deszczyk sie rozpadał. Nie duży, tylko kapusniaczek, moze się pozbędziemy duchoty.
Pa
 
Witajcie brzucholki :tak:
U mnie słoneczko od rana, będzie duchota znów, nogi mam jak kołki :baffled:

Majaam, współczuje przeżyć, ale dobrze że już w domku jesteście i że dzidzia sie trzyma ok :tak:
Mama masakre w domku, mały remoncik ale to ponad moje siły, nie wyrabiam już pewnych rzeczy, wczoraj z bezsilności sie poryczałam :baffled::szok:
 
Hej!
MAJAAM jak dobrze, że z Młodym wszystko ok :tak: a ja nawet wczoraj tak myślałam o Tobie, że się cos nie pojawiasz.

Ja dzis może udam sie na zakuy - bieliźniane + jakies drobiazgi dla przedszkolanek bo Anielka dziś ostatni dzień do przedszkola.
Ale dzień się zapowiada koooszmarny... znowu upał :baffled::baffled:
 
Mam jakąs bakterię w układzie moczowym, najśmieszniejsze że to w zasadzie bakteria szpitalna:oo2: i nie wiadomo jak się nią załatwiłam.Dostałam furagin, no-spę i sorbifer (żelazo)

a jak tam u Was, bo nie mam siły czytać, przyzwyczjam się do własnego domu.
 
Hej!
MAJAAM jak dobrze, że z Młodym wszystko ok :tak: a ja nawet wczoraj tak myślałam o Tobie, że się cos nie pojawiasz.

Ja dzis może udam sie na zakuy - bieliźniane + jakies drobiazgi dla przedszkolanek bo Anielka dziś ostatni dzień do przedszkola.
Ale dzień się zapowiada koooszmarny... znowu upał :baffled::baffled:
O kurcze dobrze Mju ,że mi przypomniałaś biustonosz do karmienia muszę sobie sprawić;-)
 
reklama
witam was wtorkowo,u nas na razie słonko i oby jak najdłużej było
wczoraj 2 godziny spędziłam z dziećmi u lekarza i o mało mnie z tamtąd mnie nie wyniesli bo mi siesłabo zrobiło,a nikt niechciał ani mi miejsca zrobić ani przepuścic w kolejce,wróciłam wściekła
a dzisiaj ja ide do lekarza i mam nadzieje,ze same dobre wieści usłysze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry