rubi
wakacyjna mama ;-)
Spokojnie dziewczyny!!!
ja juz spojojniejsza bo jestem po konsultacji telefonicznej z moim ginem - to nie lozysko bo wtedy jest masywne krwawienie.... odczuwam ruchy a to bardzo dobrze
poza tym w 20tc pierwszej ciazy mialam to co Chogata - kolke nerkowa i powazny zastoj moczu w nerce - zalozyli mi cewnik wewnetrzny i wtedy na porzadku dziennym bylo sikanie krwia... na mnie to az takiego wrazenia nie robi...
w tej ciazy obylo sie bez cewnikowania choc zastoje mam a w dodatku bezwiednie (po prostu nie czuje bolu...) rodze kamienie nerkowe - prawdopodobnie pokaleczylo mnie takie wlasnie kamienne "dziecko"...
gin kazal sie polozyc, duzo pic i obserwowac - jak znow pojawi sie krew - czy z pochwy czy z pecherza - mam jechac do szpitala
a pierwsze cc robili mi wlasnie ze wzgledu na nerki - na zimno bez jednego skurczu... w tym samym okresie ciazy...
zmykam do lozeczka ;-)
3majcie sie ;-)
ja juz spojojniejsza bo jestem po konsultacji telefonicznej z moim ginem - to nie lozysko bo wtedy jest masywne krwawienie.... odczuwam ruchy a to bardzo dobrze

poza tym w 20tc pierwszej ciazy mialam to co Chogata - kolke nerkowa i powazny zastoj moczu w nerce - zalozyli mi cewnik wewnetrzny i wtedy na porzadku dziennym bylo sikanie krwia... na mnie to az takiego wrazenia nie robi...
w tej ciazy obylo sie bez cewnikowania choc zastoje mam a w dodatku bezwiednie (po prostu nie czuje bolu...) rodze kamienie nerkowe - prawdopodobnie pokaleczylo mnie takie wlasnie kamienne "dziecko"...
gin kazal sie polozyc, duzo pic i obserwowac - jak znow pojawi sie krew - czy z pochwy czy z pecherza - mam jechac do szpitala
a pierwsze cc robili mi wlasnie ze wzgledu na nerki - na zimno bez jednego skurczu... w tym samym okresie ciazy...
zmykam do lozeczka ;-)
3majcie sie ;-)



.Jak mnie badał to mi tak głowicą jeździł mocno po brzuchu ,ze mówie mu ,że zaraz albo zwymiotuję albo zemdleję ,a on mi na to ,że na leżąco nikt jeszcze mu nie zemdlał ani nie zchaftował.No to już nie mogłam wytrzymać i zwymiotowałam mu pod same stopy


.U nas na porodówce i patologii ciązy nie ma wogule miejsc taki jest baby boom
.Na odchodne powiedziałam ,że wróce tu pod koniec sierpnia,bo po bólu kolkowym mam dośc już męczarni