reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Wrocilam juz z kosciola,maz pojechal cos zalatwic....a ja przy kompie...hi,hi....ale jak wroci to jedziemy do mamy...tak ze obiadu dzis nie robie....ale fajnie :-D:-D:-D
Basia,a ja lubie sie ponudzic ....
Kasia ,a swoja droga kochana ,to masz nie za ciekawie z tym przyjazdem meza :baffled:.....wspolczuje,chociaz rodzina pomoze ci troche?

A ja zadnego pykania w brzuchu nie slysze....ciekawi mnie co to moze byc....:sorry2:
 
Witam niedzielnie laski sierpniowe:-)
Ja miałam w nocy jakiś koszmar paskudny. Aż krzyknęłam przez sen i się obudziłam. Mój to się przestraszył, że hej. Nawet mała zaczęła w brzuchu harce urządzać.
Poza tym niedzielny spacer zaliczyłam. Rano piękne słońce, więc wyszłam w klapkach, spodenkach 3/4 i przewiewnej bluzce. No i oczywiście chmury naszły paskudne i ziąb się zrobił. No jak pech to pech. Ale nie ma tego złego...mam całego arbuza z Biedronki;-) Może na 3 dni starczy?

Dziewczyny może wy faktycznie macie uzdolnione muzycznie dzieci? Pstrykają palcami i odliczają rytm wychodzenia na ten świat?
Ja pykania nie mam i brzuch też cały czas na swoim miejscu.

Kasiu bardzo, bardzo mi przykro z powodu tego październikowego przyjazdu męża. Mam tak jak Enka nadzieje, że jednak go puszczą tylko teraz tak gadają. Wstręciuchy jedne. W końcu zależy im, żeby pracownik był efektywny a nie zamyślony co w domu słychać. I kto wymyślił, że jak odwiedzi rodzinę to nie wywiąże się z kontraktu. Tym bardziej będzie zasuwał, żeby do domu wrócić.:angry::wściekła/y::zawstydzona/y::-(:no:
 
Dzieki dziewczyny slyszalam o tych cwiczeniach i chyba nie na zarty zaczne je stosowac bo za nic w swiecie nie chce CC:baffled:A jak wyglada ta pozycja doskonale wiem czesto ja stosuje z mezem:dry::dry:
Tylko teraz nie mam z kim pocwiczyc heheheheh:dry:

Co do rodziny to tak sobie zalezy od dnia, mama twierdzi ze jest chora i nie moze za duzo mi pomagac (choc zaden lekarz choroby za bardzo u niej nie widzi) a ojciec stara sie pomagac ale sam pracuje to mu sie nie dziwie ze mu sie nie chce na spacery z malym chodzic. Zeby nie te moje napuchniete nogi jakos by bylo ale chodzic nie daje rady i brzuch tez strasznie ciezki:baffled:

Efe z tym arbuzem to nie bedzie czasem tak ze on juz dzis zniknie??:dry:Smacznego:-D

Anet szczesciaro nie musisz obiadu robic. Ja dzis przez okno uslyszalam jak moja matka do ojca wola ze nie bedzie ciagle dla mnie obiadow robic to mi sie odechcialo maminych obiadkow:baffled:

Enka to twoje tez nieodkrecone jeszcze??to nie jestem sama?

Basiu idz faktycznie do gina moze ci inne zapisze.
 
Oj,Kasiu bidulko ty,nawet na mame nie mozesz liczyc.....nie dobrze.....moja jak bym ja poprosila to by przyjechala odrazu....(a mieszka ze 20 km) i nawet obiady mi gotowala....ale mam dokladnie to samo z tesciowa.....najpierw bylismy razem na kuchni,ja pracowalam i samo przez sie jak wrocilam to obiad byl.....a pozniej za jakis czas uslyszalam , ze nic nie robie,nawet obiadow....ze Gosie mi wychowuje,a ja tylko do pracy(dodam ze mieszkala wtedy z nami jeszcze meza siorka z 3 dzieciakow)...ale u corci to i trojke wychowywala i dobrze bylo...tylko z moja jedna sie bidulka nameczyla....
Wiec maz sie wkorzyl i od kilku lat jestem na swoim i mam ja w d.....
A teraz jak corcia poszla na swoje,to sie zali ze nie ma komu gotowac( bo zostali na dole z tesciem tylko)....a ja sobie robie co mi sie chce i kiedy sie chce.....
Ale sie rozpisalam....hi,hi......:-D:-D:-D
 
bry ;-)

jak nie urok to... sikam krwia :-( zalozylam podpaske ale jest czysta i jestem w kropce... jechac do szpitala czy nie? jak pojade to na 99% zrobia mi cc a jeszcze sie 36tc nie skonczyl...
moze jakiegos mega kamyka urodzilam, ktory mnie tak pokaleczyl???

co radzicie?
 
Cześć laski witram się po paru dniach nieobecności.Zamiast nad morze wylądowałam w szpitalu .Dostałam ataku kolki nerkowej ,7 razy zemdlałam i zarzyg...m pół oddziału .Do tego skróciła mi sie szyjka a mała gotowa jest do porodu.Dostałam sterydy ,7 kroplówek i antybiotyki na moje nerki .Teraz co 2 dzień musze latac do zabiegówki na zastrzyki.No ,ale czego nie robi się dla dziecka;-):-).Już czuje się 100 razy lepiej choć miałam wrażenie ,że bolało bardziej niz bóle porodowe.Tak nawiasem mówiąc to szykowali mnie juz do porodu ,bo mysleli ,że oprócz kolki mam póle porodowe ,bo nie potrafiłam nawet okreslic się gdzie mnie boli bo nie mieli kontaku ze mną:baffled:.A KTG mała nie dawał sobie zrobić i nie wiedzieli czy mam już skórcze:confused:.Na szczęście wszystko dobrze sie skończyło ,akcja wstrzymana:tak:
 
Kasiu hihi nie zniknie bo mam cały garnek jarzynowej (ugotowałam największy jaki miałam, bo ja w małym nie umiem:-( i nawet jak zaczyna w mniejszym gotować to przelewam do największego bo mi się nie mieści).
A już 2 talerze zjadłam i dwoma batonami poprawiłam. Ale ja go dziś zacznę oj zacznę...
A zupy wiśniowej ci zazdroszcze, bo u mnie w domu się jej nie gotuje a ja ją z dzieciństwa z przedszkola pamiętam.
 

Załączniki

  • 0036pandy(gify.city24h).gif
    0036pandy(gify.city24h).gif
    15,5 KB · Wyświetleń: 67
Rubi matko kochana jedz do szpitala a co jesli lozysko sie odkleja!!!!!!!!!Moja bratowa tak miala i malo dziecko nie umarlo, ja wiem ze ty sie boisz tego cc ale to bardzo nieepokojacy objaw
 
reklama
Chogata ;-) wspolczuje bo znam ten bol - facetom ktorym trafi sie kolka nerkowa mowia ze tak wlasnie wyglada porod ale trwa dluzej...
u mnie mysleli ze mam atak wyrostka... tez bolalo wszystko i nie umialam powiedziec gdzie konkretnie:-( nawet oddychac bezbolesnie nie moglam:-(

Rubi matko kochana jedz do szpitala a co jesli lozysko sie odkleja!!!!!!!!!Moja bratowa tak miala i malo dziecko nie umarlo, ja wiem ze ty sie boisz tego cc ale to bardzo nieepokojacy objaw
Kasia - ale to tylko przy sikaniu... zalozylam podpaske i jest czysciutka... gdyby cos z lozyskiem bylo to lecialoby albo saczylo sie z pochwy a tam czysto...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry