reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam brzuchatki!

Ja dziś jak nigdy wyspana, wstawałam w nocy ale brzuch wogóle mnie nie bolał, żadnego kłucia- nic :-)

Kasiu współczuję takiej nowiny, ale na pewno dasz sobie radę, może mąż jednak jakąś niespodziankę Ci zrobi i wcześniej przyjedzie.

My dzisiaj na obiad do rodziców także luzik mam :tak: Pogoda nawet, nawet to na piechotkę sobie pójdziemy.
 
reklama
Witam niedzielnie:-). Widze, że niektóe w nienajlepszych chumorach :-(. Będzie lepiej, uszy do góry. Kasia, może teraz tak mówią, że ich nie obchodzi, ale jak przyjdzie co do czego i powie, że na poród i do dziecka, to go puszczą. Tam juz może mieć innego bezpośredn iego przełożonego i moga być inne warunki. Tego Wam życzę:-). Powodzenia:-)
 
i ja sie witam niedzielnie dziewczynki;-)
wczoraj raczej nieciekawy dzien milam, i tylko wieczorkiem do was zajrzalam,
nie wiem czy to cisnienie bylo czy cos innego ale jakos slabo mi bylo, brzuch jakis twardy mialam wiec wlasciwie dzien uplynal mi na lezeniu i 5 prysznicach , tak ja ty Anet- juz mam za duzy brzuch na cieple kapiele w wannie.

No ale dzis od rana sie lepiej czuje- co prawda noc ciezka bo maly wariowal i tak sie prezyl ze jednoczesnie na pecherz moczowy mi nasciskal a noga mi w piers kopal;-)

tez mam takie pykania w brzuchy Maggi, Monika i Anasio, mam teorie ze wody plodow sie przelewaja po prostu bo nic ze mnie nei cieknie jeszcze, ale bardzo
prosze dajcie znac co to moze oznaczas po wizytach!

mnie sie brzuch jeszcze nie obnizyl, a nawet calkiem wysoko jest, na jeden palec od biustu:tak: ledwo oddycham...
Basia - ciesze sie ze troszke sie lepiej czujesz dzis
Deli - wypoczywaj w gorach- milych spacerkow:tak:
Mika- napewno sie z mezem pogodzisz, wiadomo ze ciezarowka ma zawsze racje wiec cie pewnie przeprosi:tak:

Kasia- o rany, w pazdzierniku dopiero?normalnie powinnas dostawac wsparcie finansowe od rzadu dla matki samotnie wychowujacej dzieci :angry: przykro mi ze sama bedziesz bez meza w takim trudnym czasie:zawstydzona/y:, dobrze ze na rodzine mozesz liczyc przynjamniej:blink:
 
Ostatnia edycja:
Piszecie dzisiaj o brzuszkach. Mi też jeszcze się nie obniżył, czasem takie duszności mnie łapia, że czuję sie jak wieloryb wyrzucony na ląd :-D.

Moja Mała też jeszcze sie nie przekręciła. Ponoć są jakieś ćwiczenia, które w tym pomagają. Moja koleżanka stosowała i sie dzidzia obrociła. Kasia, jak się dowiem co trzeba robić to dam znać.
 
Enka - mju stosowala i jej synek sie przekrecil ale to bolalo,
conajmniej 15 minut dziennie trzeba kleczec z rekami na ziemi, tak zeby lokcie dotykaly podlogi i wypiac pupe do gory,
ja tez w nocy tak robie czasami jak mi maly sie za bardzo wierci, wtedy az tak nie boli:tak:
 
maz obciety:-D
wkoncu jakos wyglada:-D
wzielam rano ta tabletke i nie ma tak zle... poza drzeniami;-)
i bede baral dwa razy dziennie, a jak sie przyzwyczaje to trzy.. zobaczymy;-)
ale jutro i tak do niej zalece:dry:
 
Trudno, że boli. Czego dla dzidzi się nie robi:-). Ja jeszcze trochę poczekam. W środę mam wizytę i zobaczę, co tam u Małej. Jak dalej będzie uparta, to zacznę ćwiczyć.


Teraz znikam, bo wybieramy się do znajomych, krórym dwa tygodnie temu urodziła się dzidzia. Nie mogę się doczekać, żeby ja zobaczyć :-).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry