Pewnie że w domu najlepiej.
Macie, macie pewniaka, chyba że już dzisiaj sie jakas akcja wykluje, siedzę jak na szpilkach i wsłu****ę się czy Jagoda nie chce wcześniej niz jutro. Kazali mi przyjechać o 8, ale nie mogą powiedzieć o której mi zrobia cc. Zawsze są 3 kobiety umówione na dzień i w międzyczasie są nagłe przypadki. Wszystko nieźle, tylko zastanawiam sie jak ja z głodu nie umrę, bo teraz jem czasem nawet 2 razy w nocy, tak mnie mała ssie, a tu mam być na czczo od północy. Mój ze mną nie wytrzyma...