reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
no to ciekawe ktora sie teraz rozpakuje;:)
jakos ta nasza lista jakos nie idzie po kolei hahahhah
u mnie mala juz tak niziutko w kanale rodnym i co? jakos sie nie pcha specjalnie....i w szpitalu w zeszlym tygodniu powiedzieli ze kolejnego tygodnia nie doczekam a tu prosze.....jutro piatek a ja dalej laze......i nic nie skutkuje......ani sprzatanie, ani duuuuzo chodzenia ani sex....ech...uparte te moje dziecko......heheh
 
Ostatnia edycja:
reklama
no mój lekarz to stwierdził że teraz nawet nie ma większego sensu szyjki sprawdzać - bo co mi to da? jak krótka- no to najwyższa pora ale i tak nie wiadomo ile jeszcze z taką pochodzę...a jak długa - powiedział "parę dobrych skurczy i po szyjce" - czyli i tak nie znamy dnia ani godziny - zrsztą same tu po nas widzicie że jedne od 2 miesięcy mają skurcze i nic a inne 2h i po porodzie :)
 
hahha dokaldnie basia
ja tam jakies skurcze mam ale na porodowke to pojade dopiero jak cos konkretnego bedzie bo jak na razie one sa i zanikaja.....musze miec cos regularnego przynajmniej zeby bylo z czym jechac....
choc przy 4 dziecku to ciezko wywnioskowac ...hahhaha...moj lekarz mowi ze mam za dlugo w domu nie czekac coby sie dziecko nie urodzilo zanim do szpitala dotre :)
ech...zreszta u nas n ikt ginekologicznie nie bada .....chyba ze jest taka potrzeba.....mnie badali tylko wziernikiem w szpitalu 2 tygodnie temu jak tam bylam z krwawieniem....i tyle.....nikt szyjki nie srawdza....usg w zeszlym tyg mi robili i tyle...

dobra
uciekam

owocnych rozpakowan zycze:)
 
Ostatnia edycja:
Witam się i jednocześnie Dobranoc - bo widzę, że wszystkie pouciekały...
Mi się dziś udało kota złapać i wsadzić w transporter :tak: mi całe szczęście będzie żyła, bo wczoraj to już w to wątpiłam...Dostała dziś kroplówkę i chyba z 5 zastrzyków, no i tak przez 5 dni, i z Rudym też musimy jechać bo to pewnie wirusówka - całe szczęście nie groźna dla mnie...
 
No witam i mam nadzieje że Wy wszytkie smacznie śpicie:tak:
mnie znowu bolivale nic konkretnego sie nie dzieje :baffled::-( do tego jeszcze w brzuszku mi jeździ i bulogocze jak na rozwolnienie :dry::baffled: a od 1:30 załatwić się nie moge :angry: ehh szkoda gadać... ide dalej leżeć i się męczyć bo o tej godzinie to nawet na internecie nic ssie nie dzieje ciekawego:sorry2:
 
:szok::szok:Aniaso widze ze podobnie mamy z ta roznica ze mnie czysci i to na maxa:szok:W ciagu 20 min bylam juz 3 razy i zapowiada sie na dalsze atrakcje. Ogolnie czuje sie dziwnie brzuszek sie spina i juz mam schizoli ze moze to juz to:szok::szok:No zobaczymy czy cos z tego wyjdzie. Maz w domu, torba spakowana wlasciwie moge rodzic. Moze Miloszek chce tatusia zobaczyc przed wyjazdem:-)Poczytam co u was z wczoraj:sorry2:
 
A tu co tak z rana ruch się zrobił?
Kasiu ja mam nadzieję, że Miłoszek w końcu podjął decyzję. Teraz byś miała idealne warunki, żeby go urodzić. Trzymam kciuki!

A ja się w nocy obudziłam i okno otwierałam, bo z tego zaduchu to spać nie mogłam. A ciśnienie mi wczoraj poleciało bo ładna, duża chmura z deszczem przyszła (a ja oczywiście pranie na balkonie miałam:wściekła/y:). Ale dziwne, że nawet jak się obudziłam to na siku nie poszłam, bo mi się nie chciało :confused: Nie rozumiem dlaczego?
 
hej ale dziś tu pustki...ja jak na mnie też wyjątkkowo wcześnie wstałam 6,45 i już spać nie mogę...
Kasia - to trzymam kciuki żeby to już!!!
ja mam takie poczucie że KAsie i Taszke musze przepuścić ;) No i może jeszcze Aniaso- coś te jej nie spanie też tak wróży...a potem będę się wpychać w kolejke hihi :)
Może tak jak Mola- jak Mikę przepuściła to i u niej poszło...:)
 
Ja się plasuje na końcu maratonu więc robię za obserwatora i kibica. Poza tym nadal nie mam żadnych objawów zbliżającego się porodu, więc tym bardziej jestem jakaś spokojna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry