reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Wpadłam na dobranoc a tu kurcze dalej wieści od Mewy niet , ciekawe co u niej:confused:
Kasia trzymaj się mocno, bo co innego mogę powiedzieć, przykro że mąż już musi jechać :-(
ech
A u mnie skurcze zanikły, nic nie boli, dzidziak sobie buszuje w brzuchu jak by nigdy nic, ja to już czuję że na pewno nie urodzę wcześniej niż 9 a pewnie i przenoszę :dry:
ble
No idę do wyrka, dobranoc :*
 
no a ja jeszcze nie spie....tak jak mowilam,maz jeszcze w polu,Gosia padla po kompieli,a ja czekam na mojego nocnego marka.....:sorry2:

A tu wszystkie poszly spac....to milej nocki....
 
Ostatnia edycja:
Ja dziś zaliczyłam "fałszywy alarm" i powiem Wam, że ja byłam bardzo spokojna a mój mąż wpadł w jakiś amok jakby mi co najmniej wody odeszły :baffled: śmiać mi się z niego chciało... teraz już idę się położyć.

KASIU baardzo mi przykro, że mąż już musiał wyjechać, teraz życzę żeby do następnego spotkania czas Wam szybko upłynął :tak::tak:
 
Ide spac,jesli usne.....maz wrocil....wreszcie,bo juz balam sie ze niedziela go zastanie....:szok:

Kasia, a ty trzymaj sie dzielnie....bedziemy cie wspierac....jakos zleci ten czas....:happy2:

Dobranoc!!!
 
reklama
Znów nocka nieprzespana, dalej strasznie boli :((((((((((((
Piszę teraz, bo czekam na mojego jak wróci ze Szczecina i jadę do kliniki ... Nie wyjdę stamtąd puki mi nie pomogą ... Już nie wytrzymuje z bólu ... Tabletki nie pomagają, ani czopki, ani maść ... i cały czas się skur**** powiększa (bynajmniej takie mam uczucie) ... Przepraszam, że tak piszę, ale muszę się wygadać...Myślałam, że dam radę i jakoś przetrwam, ale jest coraz gorzej... Muszą mi pomóc, bo porodu w takich męczarniach niedożyje :((((((((

Mam nadzieję, że Mewa się odzwie...

Trzymajcie się
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry