reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witam niedzieknie.
Pisalam tu wczoraj,ale po 5 nieudanych próbach zamieszczenia posta szlag mnie trafil...wrrrrrrrrr....Nie wiem dlaczego ale czasem na bb tak mam,ze mi sie jak by wiesza komp i koniec. Mam nadzieje,ze dzis juz nie bedzie problemow,bo moja cierpliwośc w ciaży ma baaardzo wąskie gramnice;).

Kasiu kochana, podziwiam Was ,ze w ogole byliscie sie w stanie rozstac na tak dlugo...Wiem,wiem zycie zmusilo i pewnie my tez bysmy sie zdecydowali na taki krok,ale wyobrazam sobie jakie to musi byc cięzki. Ale Kasieńko bądź dzielna a my bedziemy staraly sie dawawać ci wsparcie:)

Deli,przykro mi ,że sie tak źle czujesz. Bidulko,jedź szybciutko do tej kliniki i niech ci ulżą. Na szczęscie to już końcówka:)
 
reklama
Witam się z rana ja już po spacerku z pieskiem ,ale fajnie na dworze chłodno jeszcze i pusto na ulicach:-).Ja dziś znów jezioro mam w palanach bo znów upał sie szykuje:baffled:.A w cieniu nad wodą nózki sobie mocze idzie jakoś wytrzymać ,ale potem jestem wymęczona jakbym conajmniej maraton odbyła hihihihihi.

Deli współczuję tego bólu coś strasznego niech coś z tym zrobią bo to wściec sie idzie ilez można cierpieć:wściekła/y:
Kaśka mam nadzieję ,że już stękasz na porodówce,zresztą może jakas inna się pospieszy mamusia.
Wieczorem zajrzę to może będzie jakaś nowa dzidzia;-)
 
Dzień dobry

Deli mam nadzieje że juz jesteś u lekarza i Ci pomagają biedulko <tuli> trzymam kciuki żeby coś wykombinowali o troche Ci ulżli

Tak mi sie juz skóra na brzuchu napieła że az piecze :baffled: szczególnie na pępku :-(
 
WITAM SIE I JA Z RANA
NOC JAKOS NA WPOL PRZESPALAM , JAK MNIE SKURCZE ZACZELY BRAC WCZORAJ WIECZOREM :baffled: I BRZUCH MI CIAGLO W DOL :baffled:, TO JUZ MYSLELISMY Z MEZEM ZE COS SIE BEDZIE ZACZYNALO :baffled: . ALE NIEPANIKOWALAM PONIEWAZ MOWILAM ZE DOPIERO POJADE DO SZPITALA JAK SKORCZE BEDA REGULARNE , ALE SIE WYKAPALAM I POLOZYLAM DO LOZKA TO TROCHE MI PRZESZLO . A TERAZ ZNOWU OD RANA BOLI MNIE PODBRZUSZE :baffled: . CHYBA WEZME NOSPE I ZOBACZE CO DALEJ SIE BEDZIE DZIALO :-(.
NO WKONCU JUZ SIERPIEN I MUSI COS UNAS SIE RUSZYC :-)
 
witam... ja po mojej nocce ze skurczami padlam wczoraj po osmej:-D
teraz poczytalam co u was sie dzialo:-D
Deli wspolczuje... ja bym tam jadke zrobila wkoncu w ciazy jestes!!!!:dry:
Mewa faktycznie sie dlugo nie odzywa:shocked2: ja powiem ze sie wyspalam;-)
ciekawe kiedy glowa zacznie bolec... czuje ze tak do porodu zostanie:dry:
 
Witam i ja. Niestety nie stekam na porodowce co najwyzej w kibelku. :baffled:
Dziekuje za mile, cieple slowa. Przykro, smutno, ale jak powiedzialas Natt konieczne. Nawet nie macie pojecia jaki maz jest dumny jak wraca ze zarabia wiecej i moze kupic dzieciakom co chca, ze nie musi sie liczyc z kazdym groszem. Ja tez mam poczucie bezpieczenstwa ze starcza na zycie, trojka dzieci niestety kosztuje. Ale cos za cos niestety:baffled:
Najbardziej smuci mnie fakt ze jak urodze to maz nawet malenstwa nie bedzie widzial bo ten kontrakt ma 5tyg i niewiadomo czy potem nie przezuca ich gdzies na inny.
No ale nie bede wam smecic. Ciesze sie ze was mam i bb, przynajmniej mam z kim pogadac.
Niepokoje sie ta cisza ze strony Mewy:baffled::baffled:
A moze ktoras urodzila w nocy??Ciekawe
Deli trzymam kciuki zeby ci pomogli bo jak dlugo mozna sie meczyc:zawstydzona/y:
 
ja mialam sen w nocy:baffled:
ze cos sie zaczelo dziac u mnie wkoncu czop mi odszedl... i byla to krew:baffled:
a krew podobno na szczescie... to moze teraz sie naprawde cos zacznie a nie straszenie przez moja mala:dry::-D:-D:-D
cicho pomarzyc moge:-D
 
cześć dziewczyny
Ostanio coś u nas na bb największy ruch z rana :tak:
Kasiu podziwiam Cię, że jesteś taka dzielna tylko czego się nie robi dla rodziny. Z drugiej strony szlak człowieka trafia, iż aby w miarę godnie żyć rodziny muszą się rozstawać:wściekła/y:
Deli Ty to się męczysz z tym cholerstwem:no:
A u mnie spokojnie żadnych objawów zbliżającego się porodu, już sama nie wiem na co ta mała czeka :-(
 
cześć dziewczyny
Ostanio coś u nas na bb największy ruch z rana :tak:
Kasiu podziwiam Cię, że jesteś taka dzielna tylko czego się nie robi dla rodziny. Z drugiej strony szlak człowieka trafia, iż aby w miarę godnie żyć rodziny muszą się rozstawać:wściekła/y:
Deli Ty to się męczysz z tym cholerstwem:no:
A u mnie spokojnie żadnych objawów zbliżającego się porodu, już sama nie wiem na co ta mała czeka :-(

Współczuję jak już będzie po terminie to dopiero jest nerwówka:zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry