reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja to wogule chcę zapuścic włosy na takie półdługie bo dawno takich nie miałam ,zobaczymy tylko co wyniknie po ciązy czy nie będą się łamały bo takich strąków to ja nie chcę.;-)

Oki ja zmykam na jakąś drzemkę może wieczorem zajrzę na forum.Miłego popołudnia
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja cos nie mam cierpliwości do zapuszczania. Cały ogólniak i studia miałam długie i nic z nimi nie robiłam, żadnego farbowania. A jak zaczęłam kombinować, tak juz teraz co parę miesiący muszę coś zmieniać na głowie:-D. No i z zapuszczania nici. Ostatnio próbowałam, wytrwałam chyba pół roku bez ścinania, ale już poszło....:-D :-D
 
Widze ze temat-fryzjer
Ja tez nie obcielam,chociaz jeszcze za krotkie ciut w kitke,ale i tak wiaze co nieco....
W maju robilam pasemka,przydalo by sie znow,ale chyba juz sie nie wybiore,dobrze ze nie cale mialam malowane....to teraz przynajmniej nie widac tak odrostow.....:confused:
 
no co do kłaczków, to ja obserwuje tendencje do ścinania włosów jak juz moje kumpele mamami zostają...

ja mam nadzieje że mi nic nie odbije i dalej będe miała długie, bo krótkich nigdy nie miałam:no:

no i zeby tylko nie zmizerniały, bo dotychczas nie nażekałam, teraz troszke sie poprawiły ale tak to zawsze były dosc grubaśne

ale ciekawi mnie jakie włoski bedzie miała moja mała - chyba bym blondi chciała...hmmm nie wiem...

ale moze bedzie rudzielec - tez fajnie bo u dziewczynki to supcio i uroczo wygląda...chyba jets na to szansa bo ja mam brązowe i ciemną karnacje a mężu bladziuchą skórę i blondyn;-)

musze kogos rdzawego zapytać jakich ma rodziców....:-p
 
mi z synkiem gdzieś 3 miesiące po porodzie włosy zaczęły się sypać i to nieźle bo nawet w pampersie miał często do tego sie zaczeły strasznie rozdwajać i lipa musiałam ściąć 2/3 długości mam nadzieję że teraz tak nie będzie bo tyle czasu zapuszczałam żeby mieć półdługie i szkoda mi by było ale wiem ze moja mama po obu porodach miała problemy:wściekła/y::baffled:
 
Ostatnia edycja:
no właśnie boję się bardzo tego wypadania włosów... przed ciążą z tym walczyłam z marnym skutkiem, w ciąży włosy odżyły i się zagęściły, ale jak potem wypadną te wszystkie martwe od razu to chyba łysa zostanę:baffled: ratuje mnie to, że się kręcą i są puszyste, no ale jak je zebrać w kitkę to objętość opłakana...
 
reklama
A wiecie jak mi sika krew po tych zastrzykach...delikatnie sie gdzies skalecze a tu powódź normalnie! nawet jak ta cienka igle wyjmuje po zastrzyku to tez mi leci. No ale co sie dziwic,w ciąży mamy nadwyzke krwi a ja ją jeszcze rozcieńczam..

no jest nadwyżka, ja jak myje zęby to cała umywalka zakrwawiona, mogłabym w horrorach grać:-D

biorę właśnie takie drażetki homeopatyczne - Arnika Montana 9 - co mają sprawić ze nie bedzie az tyle krwi przy porodzie, podobno przy cesarce są one bardzo polecane...mam nadzieje że źle nie robie, że je biorę...:baffled: 4 na dzień...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry