Efe1980
Sierpniowa mama Gabrysi
Iwonka porażka z tą przychodnią! Mam nadzieję, że w końcu ktoś kompetentny tam się znajdzie i udzieli ci jasnej odpowiedzi. Ja tak miałam w ciąży. Jechałam do mojej ginekolog i całowałam klamkę, bo się okazywało, że sobie urlop wzięła a pani w okienku mówiła "Zawsze powtarzamy, żeby zadzwonić dzień wcześniej i upewnić się czy zaplanowana wizyta się odbędzie"witam i ja w deszczowy dzionek,co prawda chwilowo nie pada,ale niewiadomo jak długo
ide dzwonic w sprawie usg,ale kurde bedzie ciezko bo tam non stop zajęte i znów bede zła
dodzwoniłam sie za 34 razem tylko po to,żeby pani mi powiedziała,że one jeszcze nie wiedzą o której i mam znów dzsonic po 9((
Tylko się wściekałam. 

wierciła się, gaworzyła, uśmiechała do karuzelki... dobrze, że nie zachciało jej się płakać;-)i w końcu nie spałyśmy razem w łóziu, bo jak położyłam małą przed 21 do łóżeczka, tak spała do 1... i już nie chciałam jej rozbudzać; na szczęście dziś już mój M. wraca i nie będę sama


