reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Super, super, Deli :-)

A teraz odpoczywaj. Ja już też będę się kładła. Pa Dziewczyny, do jutra :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Właśnie wróciłam i się melduję :)
Z dzidzią wszytko dobrze widziałam je przez chwilkę, ale jest duża. A te rączki takie długie. Fikało, skakało no po prostu cudo.

Moje bule są od jelita grubego (zaparcia) muszę zmienić dietę, bo pani gin powiedziała, że mogę mieć później z powodu tego problemy.

Kasiu zdjęcie wkleję jutro, bo dziś już za bardzo zmęczona jestem. Przepraszam, ale naprawdę nie mam już dziś sił.

Życzę miłej i spokojnej nocki. Buziaczki dla brzuszków.
ja tez własnie wróciłam i padam na pyszczek,reszte napiszę wam rano bo dużo tego było
ale co do bóli brzucha to u mnie podobnie jak u deli powiedziała,że to od zaparć;-)

i tez wam mówie dobranoc,bo boli mnie brzuch i dostałam nawet opieprz,ze chodze w zaciasnych portkach,a dopiero dzisiaj mi brzuch wywaliło;-):-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Melduje się i ja.
Z dzidzią wszytko ok. rośnie zdrowa :tak: ale wyszlo że jednak ma 12 tygodni i 3 dni z czego wychodzi że zaszłam drugiego dnia miesiaczki hehe :szok::szok::szok: w każdym bądź razie teraz termin mam na 21 ;-)
 
Witam i ja się z rana aaaaaaaaaaaaaaaaaa... pospałabym jeszcze ale mnie pęcherz obudził. Piję wodę z cytryna i miodem (no samej nie przęłkne):baffled:
Emy myślałam że jest gorzej a tu proszę i kiszona kapustka jest:-D
Ja niestety owoce odstawiłam:-( Nie ciągnie mnie już niestety. Mandarynki i pomarańcze się marnują. Chyba czas dać sobie z nimi spokój na jakiś czas. A może to dlatego, że te witaminy zaczęłam jeść i organizm się nie domaga witaminek w pożywieniu, bo ma w tabletce?
:confused:
 
reklama
witam sie i ja z rana,u nas śnieg pada od rana i jest brzydko
zrobię sobie szybkie śniadanko bo głodna sie zrobiłam,a wczoraj padłam jak kawka i śniło mi sie,że nie miałam brzucha,a urodzilam juz w maju:szok::szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry