reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
bry wieczor:-) witam sie na biegu i nie poczytam bo musze sie jeszcze dopakowac:tak:z moim mezem to takie pakowanie ze ...:wściekła/y::wściekła/y:siedzi na gg i gra w swoje gierki online a ja latam jak z pieprzem zeby wszystko spakowac:wściekła/y::wściekła/y:

o 6 rano polskiego czasu wylot:-)odezwe sie juz z polski wiec pewnie dopiero w poniedzialek jak odespie podroz:tak:trzymajcie sie cieplutko papapapapapatki:-)
 
reklama
Dzień dobry :-)
nadrobić muszę zaległosci w czytaniu tylko nie wiem kiedy, wpadam i wypadam bo no właśnie :
dziewczyny mam pytanie, czy wasze dzieciaczki teraz się zmieniły w zachowaniu? bo my od skończenia "magicznego" 4 m-ca mamy małego histeryka :szok:
normalnie histeria jest z byle powodu czasem po kilka razy dziennie
a zasypianie to jakiś koszmar, wierzganie krzyki no i lulać lulać i jeszcze raz lulać.. a w nocy pobudka co 2 godz. :eek:
raz przedwczoraj zasnął sam na nocne spanie więc byłam w szoku ;-)
 
witam w mroźną niedziele -13 i sypie i sypie
podróżującym spokojnej drogi i lecacym dobrej widoczności
moja pierwszy raz obudziła sie w nocy i nie mogła zasnąć,ale na szczeście grzecznie pobawiła sie łapkami i chyba padła
 
dzień dobry
U nas też sypie, a wczoraj wieczorem pomimo że paliliśmy ile piecyk dawał nie mieliśmy więcej niż 16 stopni na dole (wylewka na gruncie) i 18 na górze!
Dziewczyny mam problem ze zdjeciami i kompem, moze któraś tez tak miała, po zgraniu z aparatu na kompa, gdy wchdze na nie wiesza mi się komp i wyskakuje komunikat ze windows zabezpiecza przed niebezpiecznym odtwarzaniem czy jakoś tam. Nic nie mogę wkleić ani przegrać na cd.
 
witam

MIRANDA- u nas normalnie tez mimo ogrzewania na dole zimno, tyle ze na gorze sauna a dzis to chyba zapowietrzyly sie kaloryfery bo nie grzeja wogole, a widze ze za oknem -2:shocked2:

MAGGIE- ja z Adasiem mialam przeboje z jedzeniem, fochy stroil ale teraz rzadziej karmie i dulda juz normalnie
z zasypianiem wieczornym natomast posypala sie cala rutyna i ciezko jest go ululac, czasami placze i wariuje- wczoraj usnal przy piersi na szczescie ale dopiero okolo 23ej

a tak wogole to mam nadzieje ze Azorek juz w PL
bo moj mial wylot dzis rano z Luton na szkolenie do Krakowa ale byl taki chaos ze ze 30 osob z jego samolotu nie odprawili w tym jego
wlasnie wrocil do domu- dla mnie lepiej ze przed swietami z nami bedzie
ale jak bysmy z dzieckiem jechali na swieta to chyba bym sie wsciekla na taka akcje
 
Witam niedzielnie:)
W końcu udało mi się ululać moją córkę, która powinna od dwóch godzin spać. W ruch poszła ciepła herbatka i czopek, bo (.)(.) jej nie ruszały. Wiła się jak węgorz:-(
Pewnie to wczorajsze darcie się u znajomych ją tak roztroiło. Mówię wam w życiu jej takiej nie widziałam:szok: Uspokoiła się jak tatuś wyszedł z nią na dwór (-14,5 stopnia!) i pojeździł chwilę wózkiem. A i tak mówi że chwilę ciągała nosem jak wyszli. A tak liczyłam, że jej to przeszło jak zaczęło być lepiej podczas niedzielnych obiadków u mojej mamy:-( Widać jeszcze nie czas na nią. Tylko się zastanawiam co teraz robić. Jeździć do ludzi i przyzwyczajać do obcych pomieszczeń i twarzy, czy siedzieć w domu?

Miranda 16 stopni to ja mam w łazience i uważam że jest tam strasznie zimno. Nie wyobrażam sobie jak bym miała mieć taką temperaturę w domu i to z małym dzieckiem! Nie można nic z tym zrobić?

Mewa ja też wprowadziłam rygor karmień co 2 godziny, nie częściej, bo się tak dzieje jak dzisiaj, że je co chwilę i ulewa i ja już sama nie wiem czy płacze z głodu? czy pragnienia? czy brzuch? Koszmar.

Azorek mam nadzieję, że dolecieliście szczęśliwie? Daj znać jak wam ta podróż minęła to może i my się zdecydujemy pojechać do teściów.

Maggie miło cię widzieć;-) I powiem że ja też mam tak, że odpalę stronę i już muszę iść do małej. Dlatego już nie zamykam. Jest po prostu cały czas otwarta i jak mam czas to siadam.

Anet
to chłop miał pecha tak na same święta z tym palcem! Ale jedno trzeba mu przyznać - odpocznie sobie i nawet palcem nie kiwnie:laugh2:

Co do włosów to porażka. Już się zastanawiałam czy na krótko się nie obciąć (taka moda teraz) i jaka wygoda by była:sorry:
 
hi :)
Mewa no właśnie zobaczyłam że Twój Adaś też ma swoje foszki ;-) u nas z jedzeniem jest ok. tylko w nocy je częściej niż w dzień :/ w dzień co 3 godz. równiótko a w nocy co 2 co 1,5 się budzi.
właśnie myślę żeby zacząć dawać warzywka bo moja intuicja mówi że Marcel jest zwarty gotowy i chętnie coś pochłonie więcej :))

Efe ;-) ja też tak robię tylko mój szanowny M. mi zawsze raczy wyłączyć BB... :confused2:
A i doczytałam też że u Anet jakieś wariacje z malutką, więc może nie jest tak źle u nas jak myślę :-D
... ale fajnie znowu tu poklikać :-D
 
reklama
jestem
Azorek własnie daj znac jak tam podróż:-)
Moja Ala super znosi wizyty i przyjmuje gości nic na nia nie działa.
Za to noce ma koszmarne dziś chyba z 7 razy wstawaalm dac jej smoka raz przebrałam pampersa i sie obudziła na dobre oczy jak 5 zł.W dzień pełno drzemek po 20 min.Jestem wykończona :-(Dzis czopek pójdzie w ruch (codziennie se obiecuje ten czopek i nie daje bo ja sama czopków nie lubie dostawać).Ale jestem umęczona jak po maratonie:tak:.
Ja mam w łazience ukrop nie dośc ,że kaloryfer gorący ,że nie idzie dotknąc to jeszcze rury do kaloryfera ida w ścianie i cała jest gorąca i mam dodatowo ogrzewanie podłogowe to se moge stopy poparzyć ale ta łazienka grzeje mi całą chate przy tych mrozach kaloryfery mam pozakrecane a w domu 21 stopni.W nocy tylko wsypialni mam otartyna 2:-)Ale wojne ze spółdzielniąmusiałam stoczyc na początku sezonu:wściekła/y:
Efe dobre z tym "palcem nie kiwnie"uśmiałam sie:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry