reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
o jaaaacie Ann - brak mi słów jakie boskie te Twoje dzidziolki:-)Ładnie je przebrałaś:-)

Moja jeszcze nie ząbkuje, ale śliny też mnóstwo i z pieluchą w kieszeni po domu chodze:))

Dzisiaj cały dzień się ucze jak wyciągnąć tło ze zdjęć i zmienić na inne - i za cholereeee mi nie wychodzi. Próbuje w Gimpie i Photoshopie - nie wiem czy jakies ustawienia musze zmienić - czy taka tępota ze mnie - bo nawet filmiki oglądam jak robic a i tak kiszka...

U nas tez mrozik - 13 - w kosciele wymarzliśmy - na szczęście Alcia cieplutka była.

Jutro pierwszy raz na basen idziemy - ciekawe co to tam bedzie się działo:D

dobrej nocki laseczki!
 
Ostatnia edycja:
reklama
o jaaaacie Ann - brak mi słów jakie boskie te Twoje dzidziolki:-)Ładnie je przebrałaś:-)

Moja jeszcze nie ząbkuje, ale śliny też mnóstwo i z pieluchą w kieszeni po domu chodze:))

Dzisiaj cały dzień się ucze jak wyciągnąć tło ze zdjęć i zmienić na inne - i za cholereeee mi nie wychodzi. Próbuje w Gimpie i Photoshopie - nie wiem czy jakies ustawienia musze zmienić - czy taka tępota ze mnie - bo nawet filmiki oglądam jak robic a i tak kiszka...

U nas tez mrozik - 13 - w kosciele wymarzliśmy - na szczęście Alcia cieplutka była.

Jutro pierwszy raz na basen idziemy - ciekawe co to tam bedzie się działo:D

dobrej nocki laseczki!

mówisz ,że chcesz tło usunąc,a robiłaś tak że zaznaczałaś narzedziem do zaznaczania postaćczy ten obrazek co ma zostać,a następnie np. można obrócic zaznaczenie i reszte albo wyciąć i bedzie biało albo zalać puszką z farbą,wiem wiem trudno to zrozumień i chaotycznie napisałam,ale ja tak robie,a jak ci nie wychodzi to podeślij do mnie napisz co chcesz zmienić a ja ci odeśle gotowe

witam poniedziałkowo dzis na szczęście tylko -8 i musze wyjsćz mała do szkoły zrobić afere mikołajkową bo mi sie bardzo nie podoba:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:kilka spraw,dobrze,że jutro ostatni dzień szkoły i dzieci mają wolne
 
hej dziewczyny:-D
przepraszam za czestosc mojego odwiedzania Was a;le mam tyle roboty ze masakra:no::no:swieta, szycie, jeszcze wszyscy mieli na druga:no:
u nas powoli leci.... dziueci zdrowe... rosna:-D:-D:-D
jak mi sie uda to wrzuce fotki malej:-D:-D:-D


Zycze Wam wszystkim zdrowych, pogodnych Świat oby wszystkie zle chwile zniknely ... a taze dosiego roku...:-D:-D:-D
 
Dzień dobry!
Ann - masz przecuuuuuuudaśne mikołajki w domu!!!! :tak:

ja dopiero wpadłam dziś na wątek o spaniu a tam wiele info o tym co i my przechodzimy :)) ale u nas chyba już lepiej (tfu tfu) dziś już były przerwy co 3 godz. i spaliśmy do 7:30!!! :-D normalnie radocha
M. poszedł na zakupy, Marcel się bawi w wóziu a ja tu ;-)
Strasznie u nas zawiewa śniegiem z dachow i drzew, a śniegu leży tyle że masakra ale przynajmniej mróz mniejszy dziś tylko -8
 
Ann ;-) cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudne Mikolajki :-)

az mi sie geba usmiechnela po porannym dole...
mialam dzis oddac mocz Moniki do badania... udalo nam sie nalapac az 40ml do pojemniczka - dalam malzowi zeby zawiozl i napisalam kumpeli ze teraz na bank nie zabraknie do badania.... i co???
za jakis czas dzwoni malz z pretensjami co ja za pojemnik kupilam... wszystko mu sie wylalo i nie wiadomo czy z resztek badanie wyjdzie...
fuck.... oczywiscie to wina moja i pojemniczka a nie wiozacego ktoremu pewnie ten pojemniczek spadl z siedzenia na podloge przy hamowanku... no ale on sie nie przyzna....wrrrrrrrrrrrrrr facet = uposledzony gatunek :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Dziń dybry.
Ja się tylko martwie ostatnio i chyba ktoś mi powinien co nieco przetłumaczyć, bo to jakiś wirus zamartwiania się. Mam nadzieję, że po 3 dniach minie hihi
A tak serio to dziecko moje ma stan podgorączkowy 37,4st. i co zje to uleje lub później zwymiotuje. Zwymiotowała w nocy po karmieniu jak ją już do łóżeczka odłożyłam. Potem jak już spała znowu. A ja oczywiście przespałam ten drugi raz:wściekła/y: Na szczęście zawsze ją kładziemy na boku. Ale ostatnio zabrałam poduszkę klin i tak myślę że to też miało jakieś znaczenie. Ech do tego ten brak tolerancji innych. No jakiś kiepski okres przedświąteczny mam. Może podczas świąt mi przejdzie?

Piwonia
co to za afera mikołajkowa?

Ann cofnęłam się dopiero i muszę przyznać że skutecznie humor poprawiają te twoje dziewczyny! Poproszę o więcej!

Rubi z facetami tak zawsze. Ja wczoraj wieczorem z moim miałam krótką wymianę zdań. Ech szkoda gadać. Ale muszę przyznać, że skutecznie ciśnienie podnoszą te nasze chłopy.
 
Dziń dybry.
Ja się tylko martwie ostatnio i chyba ktoś mi powinien co nieco przetłumaczyć, bo to jakiś wirus zamartwiania się. Mam nadzieję, że po 3 dniach minie hihi
A tak serio to dziecko moje ma stan podgorączkowy 37,4st. i co zje to uleje lub później zwymiotuje. Zwymiotowała w nocy po karmieniu jak ją już do łóżeczka odłożyłam. Potem jak już spała znowu. A ja oczywiście przespałam ten drugi raz:wściekła/y: Na szczęście zawsze ją kładziemy na boku. Ale ostatnio zabrałam poduszkę klin i tak myślę że to też miało jakieś znaczenie. Ech do tego ten brak tolerancji innych. No jakiś kiepski okres przedświąteczny mam. Może podczas świąt mi przejdzie?

Piwonia
co to za afera mikołajkowa?

Ann cofnęłam się dopiero i muszę przyznać że skutecznie humor poprawiają te twoje dziewczyny! Poproszę o więcej!

Rubi z facetami tak zawsze. Ja wczoraj wieczorem z moim miałam krótką wymianę zdań. Ech szkoda gadać. Ale muszę przyznać, że skutecznie ciśnienie podnoszą te nasze chłopy.

a szkoda gadac,pani nie było i dzieci namieszały sporo i jak do jutra sie nie wyjasni to ja swojej nie pośle bo sie biedulka połacze i bedzie jej przykro,przez to,ze ma głupie koleżanki z niewyparzonymi językami,a inni musza cierpiec przez to:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

a co do malutkiej,my mielismy tak tydzien temu,stan podgorączkowy i mała nam wymiotowała cała niedziele,ale samo przeszło w miare łagodnie bez ingerencji lekarza choc bałam sie
 
No złośliwość dzieci nie zna granic. Najgorsze to, że dla twojej córki to pewnie wielkie przeżycie i mała ma niepotrzebny stres przed świętami.

Najgorsze, że mnie też coś w żołądku muli. Ale to pewnie przez tego keksa co go na śniadanie do kawy zjadłam. Idę jakieś normalne śniadanie wrzucić na ruszt, póki mi dziecko padło samo w łóżeczku. Aż jej zdjęć napstrykałam z dumy:-D
 
witam:-) Angelina nadal w domu bo jeszcze jej katar został
po pierniczkach zostały resztki:szok::szok::szok: tam nam wszystkim smakowały ze nie dało się powstrzymać i jutro robimy na nowo:-):-)
ale smiac mi się chciało w piatek bo zarobione ciasto pierniczkowe schowałam do skrytki a Angelinka chciała pokazac je tatcie i jak mu juz pokazała to taka wspaniałomyslnie powiedział a co to za wielka kupa!!!!
wiec jak juz zaczęłam piec z Angelinką pierniczki to ona na to:

ja z kupy ciastek jesc nie będę!!!!!!!!!!!!!!!!!! chyba zajeło mi pół godziny wyperswadowanie jej ze to nie kupa tylko ciasto!!! a potem to wyjadała surowe:-)
 
reklama
u nas chyba zaczęło się ząbkowanie, na razie w wersji łagodnej; malutka marudna, choć nadal rozdaje uśmiechy dokoła; non-stop buzia musi być zajęta, zazwyczaj rączkami; dziś spróbowałam podać jej smoka, tak się dossała, że puścić nie chciała, a wcześniej kończyło się to odruchem wymiotnym... i temperaturkę ma nieco podwyższoną;

mam już raise fieber, nie wiem jak my się zabierzemy z tyloma torbami:eek: i jeszcze ten wstrętny biały wciąż sypie:cool:

idę na kawkę i ciasteczko:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry