reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Też bym chciała mieć z kim:-(
No ale ja muszę jeść tylko coś innego. Po prostu zdrowiej się odżywiać. Skończyć z wiecznym schabowym itp. Myślałam że jak będę karmić to będę musiała jakąś diete stosować a tu klops. Moje dziecko przyjmie wszystko:-(
 
bry ;-)

melduje ze zyjemy... tak zasmarkanych swiat nie mialam nigdy :-(

co do diet to ja sie przymierzam do metody Montignaca - mozna stosowac w czasie karmienia piersia... na razie ksiazke czytam czyli przygotowuje sie teoretycznie - je sie wszystko, do syta ale nie laczy sie pewnych produktow - mozna jesc np. miecho z warzywami ale bez ziemniakow czy ryzu. ziemniaki i ryz tez mozna ale 3 godziny po miesku - na kolezanke podzialalo a jak patrzylam z jaka walowka do pracy przychodzi to mi sie wierzyc nie chcialo ze to dieta odchudzajaca...
 
Też bym chciała mieć z kim:-(
No ale ja muszę jeść tylko coś innego. Po prostu zdrowiej się odżywiać. Skończyć z wiecznym schabowym itp. Myślałam że jak będę karmić to będę musiała jakąś diete stosować a tu klops. Moje dziecko przyjmie wszystko:-(
u mnie nie dieta jest problemem ale brak ruchu i nie wystarczy ze latam cały dzień w okół 3 moich pociech, ja to musze mieć normalne wysiłek podczas cięzkich ćwiczen inaczej nic nie działa... a jak tu sie forsować jak sie nie chce????? zrobie 10 brzuszków i mam dość ihihi :szok::szok::szok::baffled:
 
witam sie i ja:-)nagadalam tesciowi i ma focha na mnie heheheheh ale troszke dotarlo do niego i luzik:tak::-D:-D:-D:-D
ja nadal +5kg:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:znowu bede cwiczyc no coz takie zycie:sorry2:dziewczyny moze sesja cwiczen wspolnie przez skype jako motywator??? hehehe mnie maz pilnuje a sam juz ponad 100kg wazy i leniuch nie chce cwiczyc hahahaha

nie nadrobie wszystkich watkow-malo czasu na neta mam i komp nie moj wiec nie nzawsze mam dostep:-(pozdrowki dla was dziewuszki i dla maluszkow tez.chorowitkom zdrowka zycze:tak:
 
Witam się u nas pobudka dziś o 10:00 :)
Miał być spacerek, ale sypie za oknem :( i nici ze spacerku. No nic poćwiczymy sobie tylko, a raczej mała. Mój mnie zdenerwował, bo ja uparłam się, że w styczniu już mogę ćwiczyć po CC, a on że 6 mc mam być bez ćwiczeń na brzuch, a moja waga ostatnio stanęła i stoi :(((( (nawet po świętach nic nie przybyło o dziwo :))) a jadłam naprawdę dużo) bez ćwiczeń już nie spadnie, a mniej jeść nie będę, bo nie lubię sobie odnawiać.

Rubi przykro mi z powodu katarku i gratuluje złapania 30 ml :-).

widzę, że raczej wszytskie dzieciaczki grzeczna na świętach były :-)

Mika nie wiem jak twoja, ale moja z pieluszką już daje radę. teraz przerzuciła się na kocyk i woła mama ściągnij ehhh a już się cieszyłam, że koniec wołania o pomoc w ściąganiu z głowy czegokolwiek.

Moja jak trzymam ją na rękach lub na pół leżąco to podnosi się do pionu, niedobra dziewczynka. Powtarzam, ze nie wolno ale ona sobie z tego nic nie robi. Jak leży na boku to dzwoga głowe i ciągnie ciałko do góry, a odgłosy przy tym są bardzo ciekawe. A jak skończy to sapie jakby worek kartofli ciągła przez 10 minut :P
 
Witam się u nas pobudka dziś o 10:00 :)
Miał być spacerek, ale sypie za oknem :( i nici ze spacerku. No nic poćwiczymy sobie tylko, a raczej mała. Mój mnie zdenerwował, bo ja uparłam się, że w styczniu już mogę ćwiczyć po CC, a on że 6 mc mam być bez ćwiczeń na brzuch, a moja waga ostatnio stanęła i stoi :(((( (nawet po świętach nic nie przybyło o dziwo :))) a jadłam naprawdę dużo) bez ćwiczeń już nie spadnie, a mniej jeść nie będę, bo nie lubię sobie odnawiać.

Rubi przykro mi z powodu katarku i gratuluje złapania 30 ml :-).

widzę, że raczej wszytskie dzieciaczki grzeczna na świętach były :-)

Mika nie wiem jak twoja, ale moja z pieluszką już daje radę. teraz przerzuciła się na kocyk i woła mama ściągnij ehhh a już się cieszyłam, że koniec wołania o pomoc w ściąganiu z głowy czegokolwiek.

Moja jak trzymam ją na rękach lub na pół leżąco to podnosi się do pionu, niedobra dziewczynka. Powtarzam, ze nie wolno ale ona sobie z tego nic nie robi. Jak leży na boku to dzwoga głowe i ciągnie ciałko do góry, a odgłosy przy tym są bardzo ciekawe. A jak skończy to sapie jakby worek kartofli ciągła przez 10 minut :P
No Karolinka jeszcze czasem walczy z pieluszką, to zalezy jak mocno sie nakryje.
Co do siadania to uwielbia ta pozycje, skubana łapie sie byleczego byle tylko sie podnieść, a na macie tak wywija że nie mogę jej samej zostawić, przekręca się z brzuszka na plecki i odwrotnie, chwilka moment a ona już poza mata leży, i zdziwiona co zrobiła :-D:-D kupa smiechu jak na nią patrze :-D rozwijają sie te nasze maluszki :tak:
 
reklama
dziewczyny, już niedługo maluszki zaczną raczkować, potem chodzić a wy za nimi ganiać i ani się obejrzycie a schudniecie :tak::-)
u mnie waga o dziwo nie poszła do góry przez swięta, a nawet kilo w dół ale ja i tak mam brzucholowe zwisy pociążowe ale olewam je i już :}

marcel umie tylko fikać z brzucha na plecy, turla się i cieszy :) i trzeba mu bić brawo i radować razem z nim i zaraz chce kolejny raz fiknąć :-)
u nas tez tu pada i na spacer nie pojdziemy , a już tak dawno byliśmy chlip chlip
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry