deli80
mama Oliwii i Maksymilian
Efe jak mała faktycznie tylko przymarudza to jej pozwól. Początki są troszkę trudne, ale powtarzaj sobie, ze przecież nic złego jej się nie dzieje. Pielucha sucha, najedzona wiec może se pomarudzić jak coś jej nie pasuje. Ja tak przetrwałam z moją. Jak zaczęła płakać to oczywiście od brałam, ale jak tylko marudziła to nie. I teraz nawet jak zacznie marudzenie to chwilkę. Jak nikt nie przychodzi to się zajmie zabawą. Dziś mi nawet zasnęła na macie
))), a pamiętacie co opisywałam jakie miałam cyrki zanim zasnęła, lament i płacz.
A najlepsze były jej żale - biedulka żaliła się Juniorowi dłuższy czas, ze mama ją zostawia i sobie idzie. Życzę wytrwania.
Ja nie wiem co za spacerkiem. Malusia jakaś strasznie niespokojna w nocy. Pobudki od 2, płacz przez sen itd. O 5 zawołała o jedzenie <szok> co jej się nie zdarzyło od bardzo dawana tak wcześnie jeść. Pierwsze jedzenie 150 ml, drugie już tylko 60 ml i to z biedą zjadła po 4 godzinach
. Teraz śpi.
Znów łapanie moczu nie wyszło. Sisiała malutko i złapałam tylko 10 ml. Jutro znów spróbuje złapać.
Przepraszam zapomniałam się przywitać. Witam.
Jakoś nie jestem przyzwyczajona do niespania, bo jak wiecie Oliwia mi zawsze przesypiała całe noce. No nic trzeba jakoś przeżyć ten dzień. Dobrze, ze choć ona zasnęła teraz może odeśpi tą ciężką noc, że też ja nie potrafię spać za dnia ehhhh
No to się wygadałam
A najlepsze były jej żale - biedulka żaliła się Juniorowi dłuższy czas, ze mama ją zostawia i sobie idzie. Życzę wytrwania.
Ja nie wiem co za spacerkiem. Malusia jakaś strasznie niespokojna w nocy. Pobudki od 2, płacz przez sen itd. O 5 zawołała o jedzenie <szok> co jej się nie zdarzyło od bardzo dawana tak wcześnie jeść. Pierwsze jedzenie 150 ml, drugie już tylko 60 ml i to z biedą zjadła po 4 godzinach
Znów łapanie moczu nie wyszło. Sisiała malutko i złapałam tylko 10 ml. Jutro znów spróbuje złapać.
Przepraszam zapomniałam się przywitać. Witam.
Jakoś nie jestem przyzwyczajona do niespania, bo jak wiecie Oliwia mi zawsze przesypiała całe noce. No nic trzeba jakoś przeżyć ten dzień. Dobrze, ze choć ona zasnęła teraz może odeśpi tą ciężką noc, że też ja nie potrafię spać za dnia ehhhh
No to się wygadałam

na dzisiaj mi by sie taka przydala bo nie dosc ze zimno to pada wiec ze spaceru nici, kisimy sie w domu