reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Deli a u mnie zadzialaly sliwki suszone:szok::-DJezu 2 litry:-)Sama bym nie daala rady

faktycznie sama woda za bardzo nie wchodzi, ale te dwa litry dziennie to absolutny mus, moj lekarz tez tak mowi. A jak chce zastosowac lactulosum to nawet wiecej niz 2 litry, bo lactulosum sciaga cala wode z organizmu do jelit (stosuje to w skrajnych przypadkach zaparc, jak juz nie moge wytrzymac).
Ale o wodzie mialo byc... no wiec ja sobie kupilam syrop malinowy (Paola) i dodaje do wody. Mi smakuje ;-) Sa jeszcze inne smaki.... to lepiej niz soki, bo mniej cukru....
A, ja jeszcze kompot z suszonych owocow robie (jablka etc, dobrze dodac gruszki ;-)
 
reklama
sliczne malenstwo....moze i ja dzis swoje zobacze...


Na tym akurat zdjęciu ma 4,44cm. Lekarz mówił, że się mierzenie fałdu karkowego powinno robić jak maleństwo ma 4,5 cm. To się maluszek postarał i się wyprostował i wyszło prawie 4,9cm.:-D Normalnie jakby słyszało hihi.
W ogóle rozpływam się bo dzięki temu badaniu napatrzyłam się na dzidzie prawie 30 min. i widziałam wszystkie paluszki, stópki, podskoki i machania. Jakby wiedziało, że jest podglądane:-D:-D:-D Szkoda że nie ma takiego USG do domku :zawstydzona/y:
 
Efe sliczna dzidzia. Ja nie mam takiego ladnego zdjecia.
Slyszalam o tej wodzie ze sliwkami, ale ja lubie suszone sliwki same, jak bedzie gorzej to sprobuje z ta woda, narazie same wystarczaja:-)
Kasiu to moje pierwsze takie w miarę wyraźne. Ten lekarz robi to badanie usg 4D więc ma więcej wprawy niż moja lekarka i stąd pewnie taka różnica. Jakbym ci tu wkleiła zdjęcie które mi dała to w życiu byś tam maleństwa nie znalazła.:-(

Dodałam zdjęcie z pomiaru fałdu. Ale one już rozmazane strasznie.
 
Kasia i Efe lekarka jeszcze mówiła, że powinno się robić jabłko i marchewką tarte i jeść przed obiadem. Też pomaga :-).

Deli, ten sposob koniecznie musze wyprobowac. Musze kupic marchewke ;-) Jem bardzo duzo jablek (jablka i gruszki i jestem szczesliwa ;-) ale nie tarte... nei wiedzialam, ze jest roznica. Chetnie sprobuje, bo pamietam z dziecinstwa ze uwielbialam jesc jablka starte na tarce ;-))
 
Efe śliczne maleństwo :-) ja jeszcze nie mam zdjęcia :-( ale mam nadzieję że jak pójdę 26 na wizytę to dostanę i będę patrzeć cały czas :-)

Hmmm marchewka raczej zatwardza, i daje się ją raczej przy rozwolnieniach, u mnie się to bynajmniej sprawdza :-D ja miałam okres zatwardzeń zaparć, masakra ale woda z cytrynką i przerzucenie się na chlebek ciemny pomogło absolutnie, teraz wszystko działą jak trzeba :-D
 
No to duża dzidzia :-)
Miałam to samo badanie też ponad 30 minut. Napatrzeć się nie mogłam na Kruszynkę. Jeszcze lekarka miała osobny monitor dla siebie i ja miałam duży dla siebie. Leżałam sobie i patrzałam na to nasze małe cudo. Mój też nie mógł oderwać oczu. Nie zapomnę jego miny jak pierwszy raz zobaczył Kruszynkę i serduszko bijące. Aż serce mi ścisło. Bo najpierw on widział, a dopiero później odwróciła gin monitor do mnie. I co wizytę jak widzimy nasze cudeńko to po prostu nogi się uginają. A zachowujemy się jak dzieci w przedszkolu co prezent właśnie dostały. Na pewno odczucia są wszystkich podobne, ale jakoś mi się rozpisało.
Nie mogę przestać myśleć o długich cieniutkich rączkach co widziałam we wtorek na ekranie. Taka duża już jest dzidzia.
 
Na tym akurat zdjęciu ma 4,44cm. Lekarz mówił, że się mierzenie fałdu karkowego powinno robić jak maleństwo ma 4,5 cm. To się maluszek postarał i się wyprostował i wyszło prawie 4,9cm.:-D Normalnie jakby słyszało hihi.
W ogóle rozpływam się bo dzięki temu badaniu napatrzyłam się na dzidzie prawie 30 min. i widziałam wszystkie paluszki, stópki, podskoki i machania. Jakby wiedziało, że jest podglądane:-D:-D:-D Szkoda że nie ma takiego USG do domku :zawstydzona/y:[/quot
Efe ja takie usg mialam w poprzedniej ciazy polowkowe az 40minut wszystko mi lekarz pokazal nawet paluszki, buzke, wargi, jajeczka tez:wściekła/y:Ale tez prywatnie. Teraz chodze na kase chorych ale te polowkowe to zrobie prywatnie, bo chce wszystko wiedziec o dzidzi czy zdrowa cala no i co tam miedzy nozkami ukrywa.
Gosia, ja nie cierpnie lactulosum ma taki ochydny slodkawy smak, na ciezki przypadek zostawiam czopki glirerynowe. A ze pic trzeba to wiem ale ja nigdy jakos nie uwielbialam pic duzo i ciezko mi sie do tego przymusic
Deli marchewka z jablkiem , nie no krolikiem nie jestem, to podziekuje:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry