reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Witam sobotnio
słonka brak i od rana z M. jakie fochy :dry:
reksio zazdroszczę kina, ja miałam iść ale nie wypaliło, a też mi się marzy :cool2:
idę podlać drzewka i sprzątać w chałupce...:dry:
 
Witam i ja sobotnio,
dziś się odzywam od rodziców bo zastępuje mame w sklepie bo poleciała do fryzjera.
Zosia została z tatusiem bo wreszcie wrócił:)
Wczoraj cały dzień spedziłam w kuchni bo a to obiad a to 2 ciacha upieklam bo mama miała imieniny wczoraj.
Dzisiaj się wybieram z koleżankami na kawke lub piwko ale zobaczymy co z tego wyjdzie:)
Lece poczytać i popolewać co trzeba i pooddawać głosiki:)
 
dzien dobry ;-)
ale Wam zazdroszcze dziewczyny tych wyjsc. my co prawda wychodzimy czesto w 3, ale sama to wyszlam moze z 5 razy raptem na godzinke (zakupy, fryzjer). marzy mi sie takie wyjscie do kina z przypsiola, moze jutro?? chociaz nie wiem czy sie odwaze, hihi. niestety Miko znacznie lepiej znosi te rozstania ze mna, niz ja z nim ;-(

maggie fochy sa w kazdych zwiazkach, ale na szczescie szybko mijaja ;-)
 
I ja się witam porannie ;-)
z inką w jednej łapce, a z żelazkiem w drugiej :dry:
cała sterta pranie na mnie czeka, więc biorę się za to od samego rana, żeby mieć z głowy :confused2:
Za oknem dzis znowu słońce, ale troszkę przymroziło i jest szklanka :baffled:
Spacer chyba dzis będzie mega błyskawiczny, bo idZiemy do znajomych po południu.

magda12345, no pięknie Twój młodzieniec radzi sobie z niekapkiem :szok::tak: ja tez juz sie zaczne powoli rozglądać, bo u nas butla jet be, to moze z niekapkiem pojdzie gladko:confused::dry::-D

Piwonia, to dobrze, ze to nie oskrzela, choc sam fakt choroby pewnie znów Cie z rytmu wybija :confused2: zdrówka dla córci;-)

Andariel, no to dzis Wasz wielki dzień hihi :-D oby Nince apetyt dopisał :tak::-)

Efe, ten Twój lumpek to naprawde na wage złota! Ja mogę o takich zakupach pomarzyć :-(

dobra, koniec tego dobrego, trza sie za robote brac... :dry:
 
Witam sobotnio ;-)
Ja odliczam ostatnie dni bez meża, męczyłam sie sama cały miesiąc i jak tylko wróci to już mu zapowiedziałam albo ja robie wypad sama na cały dzień albo idziemy gdzieś razem, musze odetchnąć ot tego całego świata dzieci :tak:
Moja Starsza poszła sobie do kina a my chyba nici ze spaceru bo strasznie wieje u nas, lece coś z obiadku przygotować puki maluda sie ładnie bawi, mam nadzieje że zaraz sobie drzemke utnie aaaa od paru dni woła bez przerwy tata tata tata wrrrrrrrrr a mama gdzie???:baffled::baffled::baffled::baffled:
 
Witam kochane....u mnie wieje ze niemalo glowe urwie,wiec dzis znow w domu siedzimy....niedlugo tu zakisne:-D
Wczoraj nie mialam sily zeby zajzec.....bylismy najpierw u lekarza na kontroli z dziewczynkami(maz tyle,co zdazyl ze szpitala wyjsc i z nami pojechal)...na szczescie juz Gosia zdrowa,a Karolina tez prawie,ciut jeszcze kaszle,ma brac antybiotyk jeszcze do niedzieli ....a potem tak mnie łepetyna rozbolala(migrena niestety dopadla mnie znow:baffled:)ze ledwo na oczy widzialam:sorry2: wiec nie bylo szans zeby do was zajzec.....dzis mnie jeszcze tak cmi,ale coz polezec sie nie da z malym dzieckiem,no i maz w domu,trzeba sie nim"opiekowas"...he,he.....bo palec boli po operacji....nawet umyc sie nie moze dobrze sam,bo nie wolno mu tego opatrunku zmoczyc:baffled:...wiec mam teraz 3 dziecie w domu,ale fajnie:-p
No nic,jakos przezyje,oby tylko golwa nie bolala....a teraz lece pierogi bede lepic....bo jeszcze zeby bylo smieszniej,tesciow na dole lezy chora,juz tydzien i teraz musze jeszcze i im cos gotowac:confused:....
Zajze moze pozniej w wolnej chwili.....pozdrawiam wszystkich chorowitkow:happy2:
 
reklama
Witam kochane....u mnie wieje ze niemalo glowe urwie,wiec dzis znow w domu siedzimy....niedlugo tu zakisne:-D
Wczoraj nie mialam sily zeby zajzec.....bylismy najpierw u lekarza na kontroli z dziewczynkami(maz tyle,co zdazyl ze szpitala wyjsc i z nami pojechal)...na szczescie juz Gosia zdrowa,a Karolina tez prawie,ciut jeszcze kaszle,ma brac antybiotyk jeszcze do niedzieli ....a potem tak mnie łepetyna rozbolala(migrena niestety dopadla mnie znow:baffled:)ze ledwo na oczy widzialam:sorry2: wiec nie bylo szans zeby do was zajzec.....dzis mnie jeszcze tak cmi,ale coz polezec sie nie da z malym dzieckiem,no i maz w domu,trzeba sie nim"opiekowas"...he,he.....bo palec boli po operacji....nawet umyc sie nie moze dobrze sam,bo nie wolno mu tego opatrunku zmoczyc:baffled:...wiec mam teraz 3 dziecie w domu,ale fajnie:-p
No nic,jakos przezyje,oby tylko golwa nie bolala....a teraz lece pierogi bede lepic....bo jeszcze zeby bylo smieszniej,tesciow na dole lezy chora,juz tydzien i teraz musze jeszcze i im cos gotowac:confused:....
Zajze moze pozniej w wolnej chwili.....pozdrawiam wszystkich chorowitkow:happy2:

Matko kochana szczerze Ci współczuje...jak bym miała tyle osób na głowie to bym zwariowała, a ostatnio też miałam migrene i nie nadawałam się do nieczego wiec tym bardziej Ci współczuje.Ale trzymam kciuki, że migrena przejdzie a wszyscy będą grzeczni:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry