• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Alex, super:) A jak zareagował Abi? Widział już?

Dominika, nie bluźnij kobieto! Zobaczysz, jeszcze przyjdzie czas, ze będziesz z rozrzewnieniem wspominała czasy, gdy za dużo miałaś w biustonoszu..;-)

;-);-);-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
FraniowaMamo Szanowny Pan ma tytuł DR... ale po tym jakie ludzie mają przejscia z zaliczaniem to wole się nie udzielać(koleżanka w zeszłym roku całe wakacje do niego chodziła i cały czas cos było nie tak:szok:)

a co do biustonosza..hmmm wiesz jak bedę mieć miseczke D czy nawet to E to i tak będę się cieszyć
 
Krótko mówiąc jakiś zakompleksiony dr Ci się trafił. Współczuję.
Ale wg mnie powinniście dać panu miłemu odczuć że zachował się nie fair. Jak podkulicie ogony to pojedzie po Was równo. uwierz mi.
A co do rozmiaru - ech...bluźnisz.. Ja w ciąży z Frankiem miałam taaaaaki piękny rozmiar.. ech.. Chodziłam w taaaaakich dekoltach.. Moja szefowa patrzec na mnie nie mogła (ale mówiła mi prosto w oczy: idz stąd z tymi ..(.) (.) no:) To były czasy:) Dobra, koniec wywnętrzniania:)
 
ciekawe jak tam Mika??i czy woda do nich dotarła?
Taszka tez coś nie pisze
Efe a jak Gabi zniosła podróż,bo ja pełna obaw jestem lipcowego wyjazdu z Alą i około 10 godzinnej drogi
jak tam deli po weselichu?
 
ale lecicie z tymi postami :-p ciężko Was nadgonić...
Najlepsiejszego dla Franulcia :-D sto latek sto latek :-D
Kasiu współczuję dzisiejszych przeżyć...
Dominiczka - niezły koleś....

a mi zaraz chyba okno wiatr wypchnie... masakra jak wieje... i to tak nagle się zerwał wiatr...
Zosia dzis strasznie niespokojnie śpi... już jej posmarowałam górne dziąsełka maścią i jakby było odrobinę lepiej...
a ja zalewam smutki w Karmi :-( mężasty jedzie do Wrocławia... zostało mu jeszcze jakieś 200km..:-( nie zasnę dziś na bank dopóki nie dojedzie:-( jest mi źle smutno i w ogóle beznadziejnie... niby tylko 3 dni bo w środę wraca ale muszę spać bez niego :-( phlip phlip....
troszkę nadrobiłam z długiego weekendu co naskrobałyście i odnośnie wywodów o mężach... kurczę stwierdzam że jestem szczęściarą ;-) jak nieliczne z nas mam przecudnego męża. nie zamieniłabym go na innego nigdy za nic w świecie!! :-) facet marzenie mąż marzenie i ojciec marzenie :-D mam nadzieję że Waszym połówkom się odmieni i będzie już tylko lepiej :-p
poczytam inne wątki jeszcze. zwłaszcza ciekawi mnie ten ze zdjątkami naszych bejbasków :-D frunę oglądać :-D
buzki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Krótko mówiąc jakiś zakompleksiony dr Ci się trafił. Współczuję.
Ale wg mnie powinniście dać panu miłemu odczuć że zachował się nie fair. Jak podkulicie ogony to pojedzie po Was równo. uwierz mi.
A co do rozmiaru - ech...bluźnisz.. Ja w ciąży z Frankiem miałam taaaaaki piękny rozmiar.. ech.. Chodziłam w taaaaakich dekoltach.. Moja szefowa patrzec na mnie nie mogła (ale mówiła mi prosto w oczy: idz stąd z tymi ..(.) (.) no:) To były czasy:) Dobra, koniec wywnętrzniania:)

No wiesz wszystko fajnie i ładnie, ale dostać biustonosz(jakiś fajny i ładny) w moim rozmiarze nie jest łatwo ja np. muszę w wawie się zaopatywać bo u mnie w mieścinie nie ma:-(
a druga sprawa to kg...przecież ile one ważą...jakie to obciążenie dla kręgosłupa(a i tak mam sfatygowany)
 
ale lecicie z tymi postami :-p ciężko Was nadgonić...
Najlepsiejszego dla Franulcia :-D sto latek sto latek :-D
Kasiu współczuję dzisiejszych przeżyć...
Dominiczka - niezły koleś....

a mi zaraz chyba okno wiatr wypchnie... masakra jak wieje... i to tak nagle się zerwał wiatr...
Zosia dzis strasznie niespokojnie śpi... już jej posmarowałam górne dziąsełka maścią i jakby było odrobinę lepiej...
a ja zalewam smutki w Karmi :-( mężasty jedzie do Wrocławia... zostało mu jeszcze jakieś 200km..:-( nie zasnę dziś na bank dopóki nie dojedzie:-( jest mi źle smutno i w ogóle beznadziejnie... niby tylko 3 dni bo w środę wraca ale muszę spać bez niego :-( phlip phlip....
troszkę nadrobiłam z długiego weekendu co naskrobałyście i odnośnie wywodów o mężach... kurczę stwierdzam że jestem szczęściarą ;-) jak nieliczne z nas mam przecudnego męża. nie zamieniłabym go na innego nigdy za nic w świecie!! :-) facet marzenie mąż marzenie i ojciec marzenie :-D mam nadzieję że Waszym połówkom się odmieni i będzie już tylko lepiej :-p
poczytam inne wątki jeszcze. zwłaszcza ciekawi mnie ten ze zdjątkami naszych bejbasków :-D frunę oglądać :-D
buzki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

oj wiem co przeżywasz,mam podobnie jak mój jedzie na dłużej,spać ide dopieo po telefonie,że dojechał a i tak pół nocy nie śpie bo nie mam sie do kogo przytulić,ale dasz rade i szybko ci zleci

No wiesz wszystko fajnie i ładnie, ale dostać biustonosz(jakiś fajny i ładny) w moim rozmiarze nie jest łatwo ja np. muszę w wawie się zaopatywać bo u mnie w mieścinie nie ma:-(
a druga sprawa to kg...przecież ile one ważą...jakie to obciążenie dla kręgosłupa(a i tak mam sfatygowany)
ty nie możesz na siebie kupić,a co ja mam powiedzieć,mam mały,a na taki wogóle cieżko cokolwiek dostac,wściec sie można,porażka:(
 
Cycusiowe tematy widzę. Może ktoś chce moje "I"?
To jest dopiero balast! Kręgosłup szwankuje. Ciągle chodzę zgarbiona:-( Masakra.

Rubi gratuluje przyjęcia Moni do żłobka! U nas niewykonalne. Jest tylko jeden i to jedna grupa żłobkowa. Mają tam 27 dzieci i "przechodzą" do przedszkola jak mają ok 2,5 roku. Także zwalnia się tylko te pare miejsc. Przyjęcie graniczy z cudem. Ale nauczą dziecko wszystko. Jedzenie, nocnik... normalnie dzieci samodzielne na maksa. Ale chorują strasznie. Jak nie w żłobku to w przedszkolu. Takie życie.
:sorry2:
A ja bym chciała się wybrać na Heineken Opene'r Festiwal na koncert Pearl Jam, ale bilet kosztuje 155zł:wściekła/y:

A co do nas...
Podróż ok choć nie spodziewałam się takiego upału. Dziecko musiałam przebierać w drodze, bo była cała spocona. Aż sobie plułam w brodę że nie kupiłam tego pokrowca na fotelik Ale wymysliłam że można było stary ręcznik przerobić na taki pokrowiec. No ale to tak mnie olśniło jak dojechaliśmy do domu. Bo w obie strony koszmar. Mała w samym body jechała a i tak mokrzusieńka. Minus samochodu bez klimatyzacji. Przerwy trzeba robić co minimum 2 godziny bo tak szkrab nie wysiedzi w foteliku. Ja miałam plecak zabawek a i tak latały po kanapie bo nie miała już cierpliwości. Najlepiej jechać jak śpi.

Co do weekendu to po raz pierwszy był taki upał na Mazurach. Albo ja już się starzeje. Oczywiście nie wzięłam dziecku letnich sukienek, bo to dopiero początek czerwca i nie spodziewałam się że będzie AŻ tak gorąco. Za to nauczyłam się dziecku nie zakładać już rajstop. Choć mam takie małe 'dorosłe" cienkie rajstopki. I gdyby nie to przegrzanie w aucie to bym jej jeszcze zakładała.

Znowu przeżyłam szok kulturowy. Kuzyn Gabi Arturek ma 11 miesięcy i waży 11kg. Choć po nim nie widać to czuć w rękach. Nie mówi nic. Tylko pokazuje palcem i robi "yyyy" a te "yyyy" robi non stop. No ale rodzice nie ucza go mówić, więc nie ma się co dziwić. Za to malec je uwaga: Danonki, jogurty dla dorosłych, serki homogenizowane, parówki, serdelki, kiełbasy, czekoladę, lizaki i każde śmieciowe jedzenie jakie jesteście sobie w stanie wyobrazić! A my jesteśmy dziwni bo małej lizaka nie dajemy. No i ma już 10 zębów. Nam wyszedł 4 i pchają się następne. Zaraźliwe to czy jak? No ale ogólnie weekend udany. Postaram się fotki jakieś wrzucić jak zrzucę z aparatu. Jak nie tu to NK lub F.

Uffff ale się napisalam:cool2:
 
jak tak o wyjazdach piszecie i tesknocie, to przypomnialo mi sie jak na poltora miesiaca pojechalismy z Pimpem do PL i moj mauzon tak tesknil, ze ze smutku nie mogl w sypialni spac, tylko w salonie na sofie :-(..... zawsze gorzej przeywa ten co zostaje...

a dzis na pozna obiado-kolacje zakrecilam na szybkensa starozytna angielska potrawe JACKET POTATO WITH TUNA, w sam raz na chlodny deszczowy wieczor, zaraz wkleje przepis do kopalni smakolykow, czyli watku kulinarnego :tak:

efe ja malemu klade zawsze pieluszke flanelowa albo tetrowa na fotelik, choc i tak sie poci, mam wrazenie, ze chyba mu milej niz na foteliku bezposrednio
 
Ostatnia edycja:
reklama
Efe, my też dumni posiadacze nastoletnie Korolci bez klimy:( Na turnus wujedziemy o 4 rano, bo zapowiadają upały do 30 st na trasie.

Alex, jak wyjeżdżamy to mój mąż też śpi na sofie w tzw saloonie, ale to dlatego, że...nie ma kto go pogonić do sypialni..:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry