ale lecicie z tymi postami

ciężko Was nadgonić...
Najlepsiejszego dla
Franulcia 
sto latek sto latek
Kasiu współczuję dzisiejszych przeżyć...
Dominiczka - niezły koleś....
a mi zaraz chyba okno wiatr wypchnie... masakra jak wieje... i to tak nagle się zerwał wiatr...
Zosia dzis strasznie niespokojnie śpi... już jej posmarowałam górne dziąsełka maścią i jakby było odrobinę lepiej...
a ja zalewam smutki w Karmi :-( mężasty jedzie do Wrocławia... zostało mu jeszcze jakieś 200km..:-( nie zasnę dziś na bank dopóki nie dojedzie:-( jest mi źle smutno i w ogóle beznadziejnie... niby tylko 3 dni bo w środę wraca ale muszę spać bez niego :-( phlip phlip....
troszkę nadrobiłam z długiego weekendu co naskrobałyście i odnośnie wywodów o mężach... kurczę stwierdzam że jestem szczęściarą ;-) jak nieliczne z nas mam przecudnego męża. nie zamieniłabym go na innego nigdy za nic w świecie!! :-) facet marzenie mąż marzenie i ojciec marzenie

mam nadzieję że Waszym połówkom się odmieni i będzie już tylko lepiej

poczytam inne wątki jeszcze. zwłaszcza ciekawi mnie ten ze zdjątkami naszych bejbasków

frunę oglądać

buzki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!