Kasia rzuce ci dzemik jutro,bo widze ze spac poszlas...a bede robila jutro druga porcje


co do spania mojej Karolci,to (odpukac ) spi w lozeczku i od mojego powrotu ze szpitala,powiem wam ze przesypia cala noc

,nie wiem co oni zrobili jej,ale sie ciesze...hi,hi....

... a ze nie moge jej nosic,to do siebie do lozka nie biore,wiec nie wie co to mamine lozko...he,he
Rano za nogi ja wyciagam,bo szczebelki wyjete mamy juz,zebym rano mogla ja sama wyjac jakos z tego lozeczka:-),a jak nogi juz na podlodze stoja to reszta juz sama idzie

Zasypia tez sama w lozeczku,czasem dlugo jej schodzi

,a czasem pare minut i spi,oczywiscie ze swoim ulubionym pieskiem,trzymajac go za ogon

...w sobote w dzien bylo marudzenie,bo mamus pieska wreszcie wyprala:-)
W dzien za to moja panna lubi sie w wozku pokolysac,sama juz podchodzi i spiewa :aaaaaaaaaaa,aaaaaaaaa......hi,hi.....


Ok,tez juz spadam,milej nocki zycze!