• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Kasiu szczerze współczuję, wiesz to mi faktycznie wygląda że coś się was przyczepiło. Trzeba jakoś poodczyniać, dom woda święcona skropić, no nie wiem.
No to teraz ide budzić mężastego.
Dom odsprzątałam, pranie zrobiłam i wisi, od 4 sporo da się zrobić, zwłaszcza jak nikt nie przeszkadza.
 
Wtam
I skończyło się korzystanie ze słonka- właśnie w tej chwili jest u nas mega oberwanie chmury:shocked2: jak się puściło, tak nic przez okno przez ten zacinający strumień deszczu nie widać:shocked2: no ale to juz jest standart, jak tylko okna wyglancuje:wściekła/y:

Kasiu, nosz kurcze- to jest az niemożliwe, żeby co rusz się Wam coś przytrafiało no:eek::dry: a Malinkowe rady stosowałaś? (na odczynianie?) Ja tam mam nadzieję, że z tą gorączka to tylko taki jednorazowy wyskok, i z ospa nie ma NIC wspólnego. A nawet jeśli (tfu! tfu!), to Miłoszek cyckowy chłopak, nie powinien złapać tego cholerstwa:dry: No nic, trzymam kciuki, żeby Ci się jednak dzieci nie pochorowały.

Ja przez ten środowy zabieg Tomka juz spać nie mogę. A jak zasnę, to pierdoły mi się takie śnia, że :shocked2: kurde mol przekichane z tym wszystkim:dry:
oooj, dziecko mi zawędrowało na drugi koniec mieszkania- ciekawski człowiek robi mi właśnie porządki w szufladach z bielizną ;-) lece zatem;-)
 
dziewczyny ostatnio narzekałam, że mała zasypia z wielkimi trudnościami - a potem nadeszła noc z soboty na niedziele, kiedy to nie spała w ogóle!!!!!!! a my z nią, więc niedzielę chodziliśmy jak zombiaki... takiego hard-coru jeszcze u nas nie było; ewidentnie mała coś przeżywa, nie wiem, skok czy lęki separacyjne, ale to nie jest normalne; w ciągu dnia zredukowała sobie drzemki do 1 lub 2 (wcześniej 2-3), wieczorem jest już śpiąca i zmęczona, oczy malusie i czerwone, a jak tylko wsadzam ją do łóżeczka - ryk okropny; do tego tak się kotłuje w łóżku, że boje się o jej głowę! co prawda czytalam, że dzieci w tym wieku lubią uderzać główką w twarde przedmioty, ale wygląda to dość niepokojąco;) w każdym razie - ta noc była już lepsza, bo Nina w końcu usnęła po 1,5 godz. usypianiu (...), ale za to w nocy przebudzała się z płaczem i w końcu wylądowała w naszym łóżku; ech, żeby jakoś przetrwać...

no i więcej nie popiszę, bo mała ucina sobie drzemkę (też zasypiała prawie godzinę! i musiałam być w pokoju, inaczej wycie), więc lecę do lazienki;
acha rubi - w moim wózku też tak się budka naciąga i uważam to za jego duży atut w razie silnego wiatru czy zacinającego deszczu; tylko w naszej budce jest okienko u góry, więc je wtedy odsłaniam i widzę małą, a ona co nieco z otoczenia

zmykam - miłego dnia, sierpniówki
 
witam się w ten deszczowy poniedziałek :-)
rano padało, na razie spokój, ale na kolejne dni również zapowiadali deszcz, a miałam okna myć :wściekła/y:
weekend minął szybko pod znakiem słońca :-D Majka moczyła tyłek w baseniku, ale coś się jej to za bardzo nie podobało i nie wiem czemu, bo w domu lubi się kąpać, choć ostatnio troszkę marudzi...
mąż kupił do teściów na ogród basen o śr. 3,6m to będziemy mieli gdzie tyłki moczyć jak się zrobi całkiem ciepło :tak::-D
Maja nie chce mi coś spać, ale mam nadzieję, że niedługo zaśnie
lecę ją uśpić i poczytam dalej
 
Witam,
a ja wyspana i to bardzo:-) Zofia wstała o 7 zjadła, wzięłam ją do siebie, troche poleżałyśmy i posżłyśmy dalej spać i wstałyśmy o 10:-)
Tak wiec zaraz młoda leci jeść kaszkę, ubieramy się i Zocha zostaje u babci a ja do lekarza idę po recepte na mleczko i troche badań dla siebie muszę wydusić.

Kasiu koniecznie jakieś odczynianie czy jak musisz zastosować i mam nadizeję, że to jednak nie ospa
 
Kasiu bardzo współczuje...i trzymam kciuki zeby to nie była ospa, moja Julka miała ostatnio przez dwa dni gorączkę i żadnych innych objawów, gorączka przeszłą i chyb już się nie dowiem co to było...
Andariel może faktycznie jakiś rodzaj lęku separacyjnego? A tak bardzo Ci zalezy zeby mała spała u siebie? czy moze nie lepiej zaakceptować sytuację i pozwolić jej podczas tego okresu spać ze sobą? Mój Jaś nie ma szans żeby zasnął sam w łóżeczku - już nawet nie próbuje go nauczyć. w dzień lulamy się na rękach lub hustamy na kolanie, na noc kładę się z nim w naszym łóżku i on sobie przytulony do mnie zasypia :-) potem go odkładam do łóżeczka (po kilku godzinach się budzi i biore już do rana do siebie), a teraz jak mąż ma nocki to nawet nie odkładam... Z Julą tak spałam dwa lata i było mi przykro jak poszła spać sama do swojego łóżeczka i jeszcze taka dumna że śpi bez mamy...(ale w nocy i tak przylatuje ;-) )Zresztą za kilka lat ani jedno ani drugie nie będzie chciało ze mną spać i do końca życia będę juz skazana na mojego chrapiącego i owłosionego męża :-D :-D
 
Bry :-)

przyznaje się bez bicia że nie czytałam co u Was...tylko ta stronkę przejrzałam :-(

my z Monia wyszłysmy dziś z domu o 5:30 :-( musialam w końcu do tego urologa się dokulać :-( na szczęście udało mi sie zarejestrować...zrobili mi rtg, jutro sikam do pudełka i jade na usg a w środę....znów muszę bladym świtem wstać i znów jechać stanać w kolejce do rejestracji... mam nadzieje ze maz da się przekonać zeby z Monią zostać....
dziś po zarejestrowaniu się zaniosłam ja do kolezanki ale płakała :-(

jak w drodze powrotnej zasnęła w autobusie tak nie rudzyło jej że ją rozmotałam i przełozyłam do łózeczka... a za jakieś 15 minut muszę ją zbudzić bo mamy wizyte w poradni rehabilitacyjnej....

skrobnę coś potem....paaaaaaaaaa

PS. andariel :-) jak właśnie nie mam okienka :-( ale mam wściekłą córkę jak jej widoki zasłaniam ;-):-D
 
reklama
hej, witam się w przepiekny cieplutki dzień

kasiu współczuje i tzrymam kciuki że to jednak nie ospa

Miranda zazdroszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! oczywiscie pozytywnie :-). Bawcie sie dobrze i wypoczywajcie ile sie da, czekam z niecierpliwoscią na fotki no i opinie bo jak bedziesz zadowolona to może i ja sie skusze?

Andariel co do zasypiania i nocnych pobudek to tez właśnie to przerabiamy :/. Julka budzi się w nocy koło 2-3 i prze godzine się z nią męczę, tzn na rękach śpi jak aniołek a jak ją odłoże to po 5 min się budzi i ryczy :/. Mam nadzieje że to minie jej wkrótce

Dziś mi się śniło że mąż mi powiedział że jestem za gruba, niby to tylko sen ale z obawy że się sprawdzi usunełam z widoku czekolade a wystawiłam owoce i byłam z Małą na mega długasnym spacerze :-p i zapisujemy sie na basen :tak: W sumie najwyzszy czas wziąć się za siebie bo musze dobrze wygladac na roczek - planujemy zrobić większą impreze. Więc nawet cieszę się z tego "koszmaru" :-)

miłego dnia życze wszystkim
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry