FraniowaMama
mama Natalki i Frania
Cholera..to ta ziemia w centrum stolicy??
Mój kolega z pracy kupił jakieś 10 lat temu ziemie pod Wrocławiem. Za bezcen. Kupił tego od cholery - z 4 boiska bo po 5 zł było. Ogrodził sobie 4 tys metrów, pobudował dom. Ostatnio rozmawialiśmy jakieś 4 lata temu. Cienko przędli (bo kredyt na dom duży) i kumpel postanowił spytać w jakiejś agencji nieruchomości po ile teraz chodzi jego ziemia, może by sprzedał, żeby spłacić część kredytu.. Okazało się, że w ciągu 5-6 lat ceny skoczyły tak, że kolega...został milionerem!!! Sprzedał 2 tys metrów i..spłacił cały kredyt.. A teraz żyją sobie taaaaaaaaaaak spokojnie. To jest szczęściarz, co?
Mój kolega z pracy kupił jakieś 10 lat temu ziemie pod Wrocławiem. Za bezcen. Kupił tego od cholery - z 4 boiska bo po 5 zł było. Ogrodził sobie 4 tys metrów, pobudował dom. Ostatnio rozmawialiśmy jakieś 4 lata temu. Cienko przędli (bo kredyt na dom duży) i kumpel postanowił spytać w jakiejś agencji nieruchomości po ile teraz chodzi jego ziemia, może by sprzedał, żeby spłacić część kredytu.. Okazało się, że w ciągu 5-6 lat ceny skoczyły tak, że kolega...został milionerem!!! Sprzedał 2 tys metrów i..spłacił cały kredyt.. A teraz żyją sobie taaaaaaaaaaak spokojnie. To jest szczęściarz, co?
Ostatnia edycja:
