• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Aga :-) płyty na mnie czekają :-) jak tylko Monia się obudzi i zje coś to lecim...

no i proszę o instrukcję...gdzie je wysłać??? Jedziecie na ten turnus???
 
reklama
Iwonka ;-) jak masz w domu oliwe z oliwek to popijaj łyżeczkę parę razy dziennie i koniecznie na noc... możesz tez brać witamine A+E ale to wtedy tylko jedną kapsułkę przed snem mozesz...

ja sobie krtań załatwiłam klimą właśnie... :-( i kilka razy w roku mam tak że tracę głos :-( chrypie, skrzypie a łzy w oczach jak gadam są na porządku dziennym :-(
kurde nie mam oliwy z oliwek,ja chyba drugi raz przez klime mam krtań załatwioną,a ja żadko choruje ostatnio
a witaminki są,wiec wezmę sobie
Witamy się ;-) o dwa zęby więksi!!
Ja ma wakacje - Jula została na noc u babci:-p Oj jak fajnie jest mieć tylko jedno dziecko..
Aga no to trzymam kciuki z Juliankę!

A co podróży to ja juz sama nie wiem...my mamy do przejechania ok 700 km, czyli 11 godz...I mieliśmy jechać przez noc, wyjechać ok 20 - na miejscu bylibyśmy plus minus 7 rano...ale to jednak bardzo duże obciążenie by było dla mojego męża...niby mam prawo jazdy ale nie bardzo widzę siebie na takiej trasie..No i ostatnio padła propozycja by wyjechać ok 15 - tak przed drugą drzemką Jasia. Dojechalibyśmy sobie to Częstochowy, poszlibyśmy do klasztoru, zjedlibyśmy kolację no i wymęczylibyśmy dzieciaki żeby potem ładnie spały:-p wyjechalibyśmy z Częstochowy ok 19-20 i na miejscu bylibyśmy koło 3-4 w nocy, mąż mógłby się zdrzemnąć trochę do rana...
No ale z drugiej strony jak będą upały to o tej 15 to ciągle będzie fest gorąco...więc nie wiem w końcu jak pojedziemy a to już za niewiele ponad tydzień i wypadałoby się zdecydować...

co do podróży tez mamy spory kawał do przejechania i tez sie zastanawialismy jak najlepiej jechac i chyba pojedziemy koło 4 rano,dzieci powinny jeszcze do 8 pospac w aucie,a potem zrobi sie przerwe
 
hejki!!
Aguś i jak decyzja? jedziecie na turnus....?
Aga trzymam kciuki za Juliankę!! :-D zobaczysz będzie dobrze!!

a my jak na razie bez gorączki :-) i pojawiły się krostki a raczej takie czerwone plamki.. za uszkami, na czole i główce, troszkę na policzkach. mam nadzieję że to zwiastuje koniec trzydniówki bo inaczej se w czaszkę palnę.. jestem na maxa psychicznie wykończona.. Zosia mi nigdy nie chorowała poza 2xkatarem.. temp nigdy nie miała.. więc przeżywam tą chorobę jak nie wiem co....
Laska sobie trzasnęła właśnie drzemkę - szybko jak na nią.. ale przez to że mam zwolnienie i siedzimy w domu rozregulowało się nam ze spaniem wszystko.. bo tak to wstajemy o 5 i Zosia po 6 idzie spać dalej u mojej mum a teraz sobie śpimy do 8 z małą przerwą na mleczko - czasami nawet z zamkniętymi oczami ;-)

udanych spacerków - za nas też się wyspacerujcie bo my na razie zamknięte w 4 ścianach..
Heh a nie mówiłam!!!Na pewno koniec 3dniówki
 
Reksio - fajnie że mała obsypuje :-) czyli pewnie po wszystkim już macie!
A my jeszcze trzydniówki nie mieliśmy...i już sama nie wiem czy nas zaatakuje jeszcze czy może już nie:confused:
Piwonia taka opcja też była brana pod uwagę, ale to i tak byśmy musieli w największym upale jechać. A budzić dzieciaki o 3 czy 4, zapakować rozmarudzone do fotelików - odpada!
 
Reksio - fajnie że mała obsypuje :-) czyli pewnie po wszystkim już macie!
A my jeszcze trzydniówki nie mieliśmy...i już sama nie wiem czy nas zaatakuje jeszcze czy może już nie:confused:
Piwonia taka opcja też była brana pod uwagę, ale to i tak byśmy musieli w największym upale jechać. A budzić dzieciaki o 3 czy 4, zapakować rozmarudzone do fotelików - odpada!

no wiem jak jest,kilka lat temu jechaliśmy z dzieciakami nad morze specjalnie na noc,wyjazd był około 20.00 i cała droge nam spały wiec jechało sie spokojnie
tak nad ranem jedziemy drugi raz w życiu,ale dziewczynki są duże,zobaczymy tylko jak Ala zniesie taka drogę
 
cześć :-)
u nas dziś troszkę chłodnawo, ale od jutra znowu upały :tak:
Maja nie chce mi coś zasnąć, więc niedługo wybieramy się na dwór
a ja wieczorkiem na wizytę do ortodonty idę, ciekawe co mi dzisiaj powie o tych moich ząbkach :dry:
Aga, i jaka decyzja w sprawie turnusu?
piwonia, zdrówka wam życzę
my nad morze też będziemy jechać w nocy, gdzieś 3-4, mam nadzieję że damy jakoś radę :tak: najpierw w sumie pojedziemy do mojej rodzinki-dlatego wyjeżdżamy w piątek, a w sobotę pojedziemy nad morze, ale stamtąd mamy już tylko 150km ;-)
miłego dnia wam życzę :-)
 
no wiem jak jest,kilka lat temu jechaliśmy z dzieciakami nad morze specjalnie na noc,wyjazd był około 20.00 i cała droge nam spały wiec jechało sie spokojnie
tak nad ranem jedziemy drugi raz w życiu,ale dziewczynki są duże,zobaczymy tylko jak Ala zniesie taka drogę

I moi rodzice też zawsze tak jechali. Ale pamiętam jaka to była męczarnia dla mojego ojca (zawodowego kierowcy!), zawsze sie musiał gdzieś pod Toruniem zdrzemnąć...My jedziemy autem pierwszy raz ( 2 lata temu z Julą jechaliśmy pociągiem - w kuszetkach - zasnęła nam w katowicach, obudziła się w koszalinie! - super sprawa, dlatego polecam pociągi ;-) ), ale myślę że jak ze śląska wyjedziemy o 20 to będzie dobry pomysł.
Piwonia a jaką trasą jechaliście? Przez Poznań?
 
I moi rodzice też zawsze tak jechali. Ale pamiętam jaka to była męczarnia dla mojego ojca (zawodowego kierowcy!), zawsze sie musiał gdzieś pod Toruniem zdrzemnąć...My jedziemy autem pierwszy raz ( 2 lata temu z Julą jechaliśmy pociągiem - w kuszetkach - zasnęła nam w katowicach, obudziła się w koszalinie! - super sprawa, dlatego polecam pociągi ;-) ), ale myślę że jak ze śląska wyjedziemy o 20 to będzie dobry pomysł.
Piwonia a jaką trasą jechaliście? Przez Poznań?

my 2 lata temu też kuszetkami jechaliśmy nad morze,super sprawa
a autkiem jak jechaliśmy wtedy to przez Poznań najlepiej jechać
teraz w inną stronę zupełnie jedziemy

moze byc tran zamiast oliwy ale...fuj...

a witaminki musza byc w kapsulce i trza ja rozgryzc...

tranu nie mam:(a witaminki mam w kapsułkach

miranda wielka buźka dla ciebie:))
 
reklama
Witajcie dziewczyny:-)
Dziś późno siadłam do kompa, ale mój mąż musiał opony wymienić bo nam strzeliły jak wracaliśmy z Frankiem.. chyba nie pisałam? Jechaliśmy akurat wolno przez wioskę więc nic się nie stało. Po wymianie koła mąż spojrzał na mnie i spytał tylko: "ty wiesz co by było jakby nam strzeliła na autostradzie?.. Nad Frankiem jednak KTOŚ czuwa." Ino spojrzałam się na niego z politowaniem w oczach "To nie wiedziałeś? Cała chmara aniołów zawsze z nim jeździ":-) Nie ulega wątpliwości, że mieliśmy duuużo szczęścia.

Rozmawiałam wczoraj jeszcze ze znajomą fizjoterapeutką, rano z jeszcze jedną osobą też po fizjoterapii (zawodu nie wykonuje), wszyscy twierdzą, że ABSOLUTNIE NIE WOLNO zostawić Franka bez wspomagania.. Mi serce podpowiada to samo..
Wyjedziemy koło 3 w nocy, żeby Franek przespał pierwszych 5 godzin podróży. Potem ino godzina zostanie. Przeciez nie robię tego by krasnala skrzywdzić...

Rubi, pisałam Ci nie raz - jesteś wielka:) Prześlij do Ośrodka. Zaraz napisze Ci adres na priv:tak:
Reksiu, cudnie, że malutka zdrowieje:-)
Aga, trzymam kciuki za pierwszy dzień w żłobku:-)
Miłego dnia dziewczyny:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry