Jakubka u nas też do przedszkola przyjmują dwulatków....ale ja nie wiem czy poślę takiego maluszka, kurde pamiętam jaka Jula była rok temu - to nie był jeszcze czas dla niej na przedszkole....Ale może z Jasiem będzie inaczej?
Magda, ja też normalnie bym się nie zdecydowała na posłanie dwu latka do przedszkola, gdzie tam!
Z tym, że u nas jest najprawdę świetne (ale prywatne) przedszkole. Prowadzą je Siostry Elżbietanki, i co najlepsze- jest zaraz obok naszego bloku :-)
znaczy sie, wychodząc z naszej klatki wchodzisz centralnie do przedszkola- czyt. bliżej się już nie da hihi :-)
ja bym mogła się do jakiejś pracy ruszyć, a w razie czego zawsze dziadkowie są na miejscu, swoja drogą, klatkę dalej mieszkający :-) więc by mogli Tomka czasem odebrać np.
Poza tym, tak czy siak, musiałabym się za żłobem rozejrzeć, a tak może się uda pominąć ten etap.
Bratanica męża chodziła tam od 3 r.ż- to dopiero tam, dzięki zajęciom z logopedą nauczono ją mówić (niestety rodzice się w tej kwestii ewidentnie nie popisali, ale cóż), a jako, że jest dzieckiem z AZS, silną astmą, i generalnie słabo u niej za zdrówkiem, nie było dla nikogo problemem przyżądzanie posiłków w małym garnuszku ze specjlnych produktów (b/g etc.)
tylko dla niej jednej.
Aaa, ai baardzo trudno tam o miejsce, jak wszędzie z resztą.
Ja osobiście nie obawiałabym się niczego oddając tam swoje dziecko :-)
aa, dużo spokoju podczas przygotowań do wyjazdu życzę. Podziwiam, bo z dwójką maluchów to chyba prawie, jak przeprowadzka
A tak poza tym wróciliśmy do domku po 20 min, bo jest taaak ciepło, że lepiej nie ryzykować :/
Oczywiście kancelaria nieczynna, więc jutro znowu czeka nas wyjście eh...
Mewa, brawa dla Adasia! To teraz ani się obejrzysz, a będzie zaiwaniał na własnych nóżkach, niczym pershing :-)
Rubi, nie doczytałam, wcześniej, ale widzę, że już pozegnałyście okres jedzeniowego buntu z Moniczką :-) super! u nas jest lepiej, niż było, ale bez rewelacji jednak :/
Sempe, oby teraz kłopoty z najstarszym się skończyły. Wtedy mniej nerwów będzie, więc i zdrówko na medal. Tego Ci życzę :-)
Lecę teraz jakiś obiad zmajstrować :-)