• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
melduję się ze zyję! choć ledwo... cisnienie mi szwankuje strasznie własciwie zdrowie moje się sypie na maxa!!!
na weekendy ciągle wyjezdzamy, w niedziele teraz znów na tydzien jade nad jezioro z dzieciakami, mam nadzieje ze nie wykorkuje do tego czasu!!

szkole Starszemu nową znaleźlismy i go przyjęli zobaczymy jak to będzie...

pozdrawiam i nie zapomnijcie mnie:-)
 
reklama
Jakubka u nas też do przedszkola przyjmują dwulatków....ale ja nie wiem czy poślę takiego maluszka, kurde pamiętam jaka Jula była rok temu - to nie był jeszcze czas dla niej na przedszkole....Ale może z Jasiem będzie inaczej?

Magda, ja też normalnie bym się nie zdecydowała na posłanie dwu latka do przedszkola, gdzie tam!
Z tym, że u nas jest najprawdę świetne (ale prywatne) przedszkole. Prowadzą je Siostry Elżbietanki, i co najlepsze- jest zaraz obok naszego bloku :-)
znaczy sie, wychodząc z naszej klatki wchodzisz centralnie do przedszkola- czyt. bliżej się już nie da hihi :-)
ja bym mogła się do jakiejś pracy ruszyć, a w razie czego zawsze dziadkowie są na miejscu, swoja drogą, klatkę dalej mieszkający :-) więc by mogli Tomka czasem odebrać np.
Poza tym, tak czy siak, musiałabym się za żłobem rozejrzeć, a tak może się uda pominąć ten etap.
Bratanica męża chodziła tam od 3 r.ż- to dopiero tam, dzięki zajęciom z logopedą nauczono ją mówić (niestety rodzice się w tej kwestii ewidentnie nie popisali, ale cóż), a jako, że jest dzieckiem z AZS, silną astmą, i generalnie słabo u niej za zdrówkiem, nie było dla nikogo problemem przyżądzanie posiłków w małym garnuszku ze specjlnych produktów (b/g etc.) tylko dla niej jednej.
Aaa, ai baardzo trudno tam o miejsce, jak wszędzie z resztą.
Ja osobiście nie obawiałabym się niczego oddając tam swoje dziecko :-)

aa, dużo spokoju podczas przygotowań do wyjazdu życzę. Podziwiam, bo z dwójką maluchów to chyba prawie, jak przeprowadzka :-P

A tak poza tym wróciliśmy do domku po 20 min, bo jest taaak ciepło, że lepiej nie ryzykować :/
Oczywiście kancelaria nieczynna, więc jutro znowu czeka nas wyjście eh...

Mewa, brawa dla Adasia! To teraz ani się obejrzysz, a będzie zaiwaniał na własnych nóżkach, niczym pershing :-)

Rubi, nie doczytałam, wcześniej, ale widzę, że już pozegnałyście okres jedzeniowego buntu z Moniczką :-) super! u nas jest lepiej, niż było, ale bez rewelacji jednak :/

Sempe, oby teraz kłopoty z najstarszym się skończyły. Wtedy mniej nerwów będzie, więc i zdrówko na medal. Tego Ci życzę :-)

Lecę teraz jakiś obiad zmajstrować :-)
 
Ostatnia edycja:
dzień dober :-)
my już po spacerku i z domu się dzisiaj więcej nie ruszamy, ale za to po pracy tato przywiezie Majce od dziadków basenik i się popluska na balkonie :tak:
obiadek też już prawie gotów, bób ugotowany, więc pozostaje siedzieć i nic nie robić :-D żeby jeszcze tylko Majka poszła drzemać :dry:
gratulacje dla brzdąców za samodzielne kroczki :tak:
miłego dzionka
 
Moje obie panny spia:szok::szok::szok:...jedna kolo domku, pod oknem w wozku, a druga w domu ,a ja zamiast tez drzemke walnac,to slatke robie z ogorkow:confused: wlasnie zalewa mi sie gotuje,wiec wpadlam do was na chwile:-D
Oho,juz mala syrene wlaczyla...to lece...............
 
witam ponownie :-)
a gdzie się podziałyście? wszystkie się urlopują od bb??? :szok: a gdzie kasia, efe...?
Majka mi tu wariuje i zasnąć nie chce :dry: chyba przez tą kąpiel w baseniku, pobudziła ją? ;-)
ja tam sobie jeszcze poczytam co nieco :-D
 
To jeszcze się tu przywitam ;-)
Oj dziewczyny nie narzekajcie już tak na te upały bo sobie od nas pójdą!!
I znowu będziemy mieć deszcze:-(
Idę sprzątać szafki kuchenne żeby nam się coś nie wylęgło jak będziemy się wczasować ;-) ;-)
Miłego wieczoru/nocy !!
 
reklama
A ja właśnie melduję się po porządkach:-D:-D
Znalazłam stare lizaki, przeterminowany makaron, mleko modyfikowane, masę otwartych zeschniętych płatków śniadaniowych, dwa otwarte opakowania barszczu czerwonego i jedno zamknięte, kilogram plątających się kostek rosołowych i pół szufelki rozsypanych przypraw ;-) ;-) oraz roczny zapas budyniów, kisieli i galaretek:-D:-D (bo mimo że rzadko używam to jak jest promocja typu 10 w cenie 9 to ja zawsze się skuszę)

A teraz już się naprawdę żegnam - Dobranoc!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry