anet15
Mama Malgosi i Karolinki
Witam kochane;-)
Najpierw solenizantkom pozycze:STO LAT, STO LAT NIECH ZYJA,ZYJA NAM


Wczoraj nie mialam czasu zeby zajzec...a wieczorem burza byla i balam sie kompa wlaczac,bo juz raz piorun spalil....
A dzis mialam nieplanowany wyjazd do wiekszego miasta na zakupki....szwagierka mnie wyciagnela,bo wesela ma niedlugo,wiec i ja sobie kiecke kupilam,bo mamy wesele we wrzesniu,ale bede miala juz
...pare jeszcze innych pierdulek nakupowalam i z pustym portfelem do domu wrocilam
Chcialam sie pochwalic ze mija Karolcia wczoraj tez pare kroczkow sama zrobila
:-)
A dzis trenuje tez od rana samego...hi,hi....ale pokoju jeszcze sama nie przejdzie
Wczoraj miala tez wypadek,zciagnela deske do krojenia na siebie(drewniana,ciezka) i pod okiem ma siniaka:-(,bidulka moja,a placzu ile bylo
a dzis odwrocilam sie na chwile i pana napila sie lyka mojej kawy

,na szczescie bylo malo i zimna juz...mam nadzieje ze nic jej nie bedzie
No straszna ostatnio sie zrobila,wszedzie wlezie....i placze tez z byle powodu.....pewnie przez ten upal
Basia,okna to i moje mnie juz wojaja od dawna zeby je umyc...ale jakos tak mi schodzi
Efe,tobie to ja zazdroszcze tych jezior w okolicy
...ja bym z checia tez dupke pomoczyla,bo w te upaly ja poprostu cala mokra,nie wysycham wcale,leje sie ciurkiem ze mnie
...smieje sie ze dobrze ze bandazem elastycznym jestem opasana w pasie,bo inaczej po dupsku by mi pot splywal,a tak w bandaz wsiaka


Co do roczku,to ja jeszcze nie planowalam,ale pewnie tez w niedziele zrobie,bo inaczej rodzinka nie dojedzie...chrzestnego nie bedzie bo wylatuje do Londynu:-( i wroci dopiero pod koniec wrzesnia
Mialam cos jeszcze napisac i juz zapomnialam.....ehhh...prze te upaly mozg mi juz szwankuje


Najpierw solenizantkom pozycze:STO LAT, STO LAT NIECH ZYJA,ZYJA NAM



Wczoraj nie mialam czasu zeby zajzec...a wieczorem burza byla i balam sie kompa wlaczac,bo juz raz piorun spalil....

A dzis mialam nieplanowany wyjazd do wiekszego miasta na zakupki....szwagierka mnie wyciagnela,bo wesela ma niedlugo,wiec i ja sobie kiecke kupilam,bo mamy wesele we wrzesniu,ale bede miala juz
...pare jeszcze innych pierdulek nakupowalam i z pustym portfelem do domu wrocilam
Chcialam sie pochwalic ze mija Karolcia wczoraj tez pare kroczkow sama zrobila
:-)A dzis trenuje tez od rana samego...hi,hi....ale pokoju jeszcze sama nie przejdzie

Wczoraj miala tez wypadek,zciagnela deske do krojenia na siebie(drewniana,ciezka) i pod okiem ma siniaka:-(,bidulka moja,a placzu ile bylo

a dzis odwrocilam sie na chwile i pana napila sie lyka mojej kawy


,na szczescie bylo malo i zimna juz...mam nadzieje ze nic jej nie bedzie
No straszna ostatnio sie zrobila,wszedzie wlezie....i placze tez z byle powodu.....pewnie przez ten upal

Basia,okna to i moje mnie juz wojaja od dawna zeby je umyc...ale jakos tak mi schodzi

Efe,tobie to ja zazdroszcze tych jezior w okolicy
...ja bym z checia tez dupke pomoczyla,bo w te upaly ja poprostu cala mokra,nie wysycham wcale,leje sie ciurkiem ze mnie
...smieje sie ze dobrze ze bandazem elastycznym jestem opasana w pasie,bo inaczej po dupsku by mi pot splywal,a tak w bandaz wsiaka


Co do roczku,to ja jeszcze nie planowalam,ale pewnie tez w niedziele zrobie,bo inaczej rodzinka nie dojedzie...chrzestnego nie bedzie bo wylatuje do Londynu:-( i wroci dopiero pod koniec wrzesnia
Mialam cos jeszcze napisac i juz zapomnialam.....ehhh...prze te upaly mozg mi juz szwankuje






