reklama

Sierpień 2010

Upały wracają… Czuję, nie mam złudzeń… I niewiele pomaga… Żeby wykorzystać jedyny chłodniejszy dzień, wybrałam się dziś z mężem na zakupki, ale udały się średnio-chciałam dokupić drugi stanik do karmienia, ale nie dowieźli mego rozmiaru… Na pociechę kupiłam cieniutką, przewiewną białą tunikę:) Trzeba sobie radzić w taką pogodę:)


Generalnie jednak nie poszalałam dziś, bo samopoczucie było takie sobie-było mi strasznie ciężko, jak chyba jeszcze nigdy-czuję, że wszystko się powoli rozluźnia i przygotowuje…


Ale co się dziwić-mężowi dziś się śniło, że zaczęłam rodzić:) Niestety w śnie nie spojrzał na kalendarz…:) Kurczę, a ja zapomniałam Wam napisać, że przedwczoraj śniła mi się nasza dzidzia-byłam z nią na spacerze. Rano mąż skomentował sen: „I co, dziewczynka czy chłopak?” Skąd mogłam wiedzieć, jak było w wózku:) Więc wczoraj kolejny sen-jak na zamówienie-przewijanie:))) Tym razem wszystko widziałam-wątpliwości nie było-chłopak. No no, okaże się już niedługo:)


Madziujka trzymaj się:)


Ciamajdko to jak roletka gruba to faktycznie lepiej zostawić w spokoju. Ja w poprzednim mieszkaniu miałam bambusowe, też mi wystawały i było ok. Współczuję koleżanki (bo przyjaciółką jej nie nazwę…)… Zmniejsz może dyplomatycznie częstotliwość spotkań na razie-starczy Ci stresów na końcówkę ciąży… A jak się Maleńka urodzi, sprawa będzie prosta-albo się unormuje, albo rozleci.


Duralex faktycznie u Twojej córci mogą być jeszcze trudności z określeniem alergenów… Mała jeszcze jest..Ja miałam chociaż to szczęście, że zaczęłam się męczyć jako prawie dorosły człowiek, ale wziewna u dziecka-współczuję jej bardzo… Zresztą w przypadku wziewnej poznanie alergenów niewiele daje… chyba, że już do odczulania, wiadomo. Bo na co dzień-niestety- leczenie objawowe…:( Choć muszę przyznać, że prowadzenie dziennika objawów i obserwacja komunikatów o stężeniu (robiłam tak przez cały sezon, jak zmieniłam alergologa) bywa cenne, chociaż uciążliwe. Może spróbujcie w przyszłym roku… może to pomoże lekarzowi określić potencjalne alergeny.


Bogusiu007 współczuję sąsiadów…


Pajeczko ja też nie mam kreski-brzusio czysty…:) I pępek schowany.


Esch dobrze, że bóle ustały:)


Pajkaa i Madziujka zostawcie szyjki w spokoju:)


Ehtele gratuluję wyniku posiewu-poproszę taki sam, robię w piątek:)


Milusiu gratuluję wizyty, cieszę się, że zastrzyki nie bolą:)


Rozalko również gratulacje:)


Starlet mnie się też skurcze zaczynają od dołu… ale nie są bolesne. Uspokoiłaś mnie, też się bałam, że nie poznam czopa:)


Cayra może głupio pytam, ale nie kojarzę-dlaczego swędzą Cię oczy? Bo jeśli alergicznie, to wywal ten rumianek, pogorszysz sprawę-możesz przepłukiwać solą fizjologiczną (ale lojalnie uprzedzam, że niewiele to pomoże). Kciuki zaciśnięte:)))


Kassia181 gratuluję wizyty:)
 
reklama
milusia:-D dobra jesteś... a smaka mi narobiłas, ale juz poczułam ten pieprz... zdarza się;-)

no i chyba wygra ta Hiszpania Bombusiu!!!:sorry2:

a u mnie w domu cisza... wyszła taka sytuacja, że się nie znam na listwach, panelach itd, bo z facetem obgadywałam co jutro kupić, a T. wszedł w "pół słowa" do domu z pracy i zaczął pisać swoją kartkę co trzeba kupić, chociaz ja mu pokazałam że juz wszystko mam napisane... i sie popłakałam bo uznał ze sie plączę przy tym, chociaz mam wszystko przejrzyście dokładnie napisane, nawet z rysunkami, żeby sie w sklepie nie pogubić...
i sie obraził na mnie że sie popłakałam, teraz siedzi po ciemku w kuchni udając załamanego i nierozumianego, bo niby "odsuwam do od remontu"...
a ja sobie jutro pojadę, wszystko kupie i będę z siebie dumna...
poza tym podziekowałam mu za "umycie" futryn (dziś to zrobiłam, zajęlo mi ponad godzinę), i "pomoc w pozmywaniu" garów...(ani jednego ani drugiego nie tknął, nie prosiłam, ale mógłby to zrobić, w końcu też brudzi)
i od jutra żeby mnie miało poskrecać nie wstanę żeby mu zrobić śniadanie...niech idzie głodny do roboty jak wstaje o 7.50 a z domu wychodzi o 8.. pfff:baffled:

czyli dzisiejszy dzień zaliczam do porażek:nerd:

Hiszpania wygrała:szok: Bombusia puść mi totka!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
No nie ośmiorniczka przepowiedziała, ze Hiszpania wygra i wygrali:szok::szok:, ale jazda z tą przepowiednią:-D:-D!!!!!!!! Podjarałam sie straszliwie:-D:baffled:!!!!!!!
Lea no przykro mi:-(

No to zyczę spokojniej nocki Mamuski!!!!!!
 
ja jeszcze na chwilke:)
ząb mi się złamal i dodatkowy wydatek musiałam sie do meza o zapomoge usmiechnac :P zadzwonie jutro i na termin sie umowie a chyba mu na tym fotelu urodze:-p
Milusiu no ja tez sie powoli przekonuje, ale czasami jest upierdliwa, ale taka jej natura :P a co do tekstu z pieniążkami - ni ja pytałam :-ptoć ja to powiedzonko znam :-p
Ciamajdko faceci juz tacy są moj tez powtarza, ze sie plącze pod nogami jak cos robi:-p
teraz juz zmykam buziam wszystkie brzusie jeszcze raz - Hiszpania wykosiła Niemców wiec jest super moja męza sie cieszy:-p
 
Ciamajdko tulę mocno:))) Ty jednak jesteś kobita z jajami, jestem pewna, dasz radę ze wszystkim:)

Pajeczko współczuję zęba-ale sobie znalazł termin...

Izuniu trzymaj się i wracaj do nas szybko!!!:)))

Dobrej nocy wszystkim:)
 
ja tez juz mowie dobranoc, doczytalam Was, ale odniose sie jutro :). niemcy przegrali - i dobrze, grali fatalnie, nawet sami to przyznali po meczu. a jaka cisza na dworzu... :) chociaz kilku hiszpanow musi mieszkac w naszej dzielnicy, bo troche postrzelali i potrabili - ale to wszystko.

dobranoc kochane, spokojnych snow
 
Tak tylko wpadam żeby powiedzieć, że przez 2 - 3 godziny miałam skurcze:) Byłam na urodzinkach naszego przyjaciela i liczyliśmy wspólnie te skurcze hhihiih pojawiały sie co 20 - 10 - 15 i nawet 7 min:szok::-D:-D

a nóż co dziś w nocy się wydarzy...w każdym razie na pewno w ciągu najbliższych dni, bo pojawiały się skurcze ale pojedyncze nigdy nie trwały tak długo...:tak:
 
Ehtele, oj, chyba się zaczyna :-D Trzymam kciuki :-D Zdawaj relację :-)

Wuzelku, ponoć to alergiczne, ale podejrzewam też uczulenie od "szajskich" cieni do oczu... Ale rumianek odstawię, dziękuje za radę :-)

Ja już się żegnam na dziś, śpijcie słodko :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry