reklama

Sierpień 2010

Zgadza się, ja z Tobą pilnuję forum. Tak jak pisałam nie mam dziś nic do roboty, (tzn. coś by się znalazlo ale ja nie będę zbytnio szukała) więc spać będzie można z czystym sumieniem. Naleciało mnie teraz na nektarynkę a nie mam idę poszukam w kuchni czym oszukac moją zachciankę :)
 
reklama
mi też się jeść chce, chyba sobie śniadanie strzelę...kanapki z pasztetem. z kawką... dziś robię za budzik dla T.. bo on śpi jak zabity:-D

stanęło na leczo i kakao... troche ni w pickę ni w oko, ale może byc:)

jak Wy dziewczyny wstaniecie to ja pójde spać:-D
 
Ostatnia edycja:
No ja sobie przyniosłam 2 kanapeczki z dzemem morelowo jabłkowo waniliowym :) ale pasztet też bym mogła zjeść :D. Mój Mąż uwidział sobie, że będzie jezdził do pracy rowerkiem przez co wstaje do pracy o 3. Jak jezdził autem to wstawał o 4. A ja lubie z Nim wstawac i pić rano herbatkę, tylko odkąd jest ten rower to wstajemy w nocy.
Jesli T. spi jak zarżnięty to On ukradł Ci Twój sen idz go obudź za karę :)
 
ooo, to Twój M. albo ma daleko do pracy albo wczesnie zaczyna:)
biorę się zaraz za książke bo nawet niezłą czytam aktualnie... z reguły tylko w wannie ale dziś zrobię wyjątek... bezsenność jest paskudna..

a T. to ja juz w nocy z 6 razy obudziłam, a to jak szłam siusiu, a to jak kazałam mu się miejscami zamienić co bym mogła na kompie siedzieć, a to jak "pykał"(otwarte usta przez sen i słychac z każdym oddechem takie pyknięcie w gardle, brrrr)... on ma przerabane:)
 
Ha ha ha no to faktycznie nie ma się co dziwic, że teraz korzysta i śpi jak zabity.
Maż pracuje od 5 do 13 a do pracy ma 12 km ale rowerkiem to sie trochę schodzi bo często jest pod górkę. Spowrotem za to więcej z górki i jest szybciej. Smieje się, że dobrze, że to spowrotem z górki bo jak zadzwonie, że zaczne rodzić to szybciej będzie:) Co czytasz?
 
Pierwsze słysze ten tytuł, zreszta z zadną ksiązką tej autorki nie miałam do czynienia. To czytaj Kochana jak ciekawa a ja spróbuję jeszcze zasnąc, bo coś zaczyna mi się ziewac :D. Do poźniej!
 
Bombusiu dobrze, że echo wyszło w porządku :)
milusia i jak tam? podziwiam za opanowanie, ja dla świętego spokoju byłabym na IP żeby sprawdzić co z rozwarciem i dzidziusiem.


Jest jedna rzecz, która mnie niepokoi... za dwa tygodnie termin porodu, a ja prawie w ogóle nie czuję, że poród tuż tuż... tzn. skurczy prawie w ogóle (jakieś dwa na dzień), czuję się dobrze... Brzuch się nie obniżył... Żebym nie musiała czekać z tym porodem do września... :-D


Ja też nie czuję, a mówi się, że w drugiej ciąży wszystko szybciej przychodzi. A u mnie skurczyków brak, czuję się ok. A tu termin za pasem. Podejrzewam, że będę przeterminowana ;)
Od wczoraj mam mega ilości śluzu? Sama nie wiem co to, już wcześniej od jakoś 2 tygodni zdarzało mi się, że takie coś ze mnie wylatywało i nie jestem pewna co to. Wczoraj miało z 7cm, glutowate, ale bardziej śluzowe i takie ciągnące, a potem cały dzień takie kawałki tego jeszcze wychodziły. Jak pamiętam czop, który odpadł mi przy córce to jednak raczej inaczej wyglądał. Dzisiaj z rana już znowu kawałki tego żółtego czegoś mi wychodzą. Ale bardziej mi to wygląda jak mega ilości śluzu? :rolleyes2:


polianno moja córcia jest na etapie, że wymienia co to ona potrafi a czego młodsza siostra nie będzie potrafiła, czasami udaje małą dzidzię, ale z reguły opowiada, że ona np. to potrafi pić z kubka a mała będzie z cycusia, że będzie robiła siku w pieluchy a ona już tego nie robi, itp. My ją w tym utwierdzamy, że jest starsza, więc dużo więcej rzeczy będzie potrafiła i jako starsza siostra będzie mogła młodszą uczyć.
 
Ostatnia edycja:
reklama
No proszę jakie debaty sobie dziewczynki urządziły o świcie:) wy już po śniadanku- ja przed ale oczywiście jak tylko wstałam musiałam coś do gęby wsadzić i był to placek z porzeczkami :D wciągnęłam dwa kawałki i trochę się zapchałam :)
Ja się o 1:00 obudziłam i się skurcze zaczęły- ale przeszły po godzince i troszkę się zawiodłam.
Dzisiaj u nas upał ma być- nie podoba mi się to:/
ciekawe jak tam milusia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry