też się martwię o ethele. Ale może Maluszek ją bardzo absorbuję.
Trzymam kciuki na Pajkę. A położne może się zmienią bo o 19 mają zmianę.
Powiem Wam, że czasem to Wam zazdroszczę, że jeszcze macie swoje skarby w brzuszku. Jak ja bym chciała choć na chwilę odpocząć i fizycznie ale głównie psychicznie. Straszne to wiem. Ale jestem maksymalnie wymęczona. A najgorsze jest to, że mój mąż zaczyna uciekać od problemów i mówi do mnie, że ja mam wszystko robić przy dziecku bo jestem jego matką a on może robić wszystko inne. I jak po całej nocy chodzenia z nim bo nie chciał spać poprosiłam go, żeby choć trochę mnie wyręczył to wrzasnął na mnie, że to ja jestem jego matką.
Już mam dość. ehhhh
Trzymam kciuki na Pajkę. A położne może się zmienią bo o 19 mają zmianę.
Powiem Wam, że czasem to Wam zazdroszczę, że jeszcze macie swoje skarby w brzuszku. Jak ja bym chciała choć na chwilę odpocząć i fizycznie ale głównie psychicznie. Straszne to wiem. Ale jestem maksymalnie wymęczona. A najgorsze jest to, że mój mąż zaczyna uciekać od problemów i mówi do mnie, że ja mam wszystko robić przy dziecku bo jestem jego matką a on może robić wszystko inne. I jak po całej nocy chodzenia z nim bo nie chciał spać poprosiłam go, żeby choć trochę mnie wyręczył to wrzasnął na mnie, że to ja jestem jego matką.
Już mam dość. ehhhh
kurde zaczynam się bać o nich
;-)

jak synek się urodzi jeszcze się narobię ;-)
czyli tak ja w piątek. Jutro znów jadę na zapis. Lekarka uspakaja, że to jeszcze nie patologia i póki co trzeba obserwować, ale ja się zaczynam niepokoić. Zawsze był ruchliwy i gwałtowny ale tętno miał ok. 140 a teraz mu skoczyło:-(