reklama

Sierpień 2010

reklama
Witam się popołudniowo :-)

Bonusowa - to ty też z Trójmiasta? a w jakim szpitalu zamierzasz rodzić?

Tak :tak: Z okolic mianowicie :-) Rodzić będę na Zaspie :tak:

Niom, to oficjalnie dołączyłam do grona przeterminowanych ;-) Załamka normalnie. Wczoraj spędziłam 5 godzin na wystawie, później nóg nie czułam od chodzenia i żadnego skurczyku.

Dziś rano pojechałam do szpitala na spotkanie z położną. Niestety nie miała dla mnie czasu- jakiś meksyk był na porodówce :-D Tyle babek rodzących, że mała bania :-D Kazała iść na IP z powodu skurczy :eek::rofl2: No i niby czułam rypanie w krzyżu, ale nie myślałam, że ktg coś wykaże i tylko bałam się, że siary sobie narobię :sorry:
Położna zrobiła mi ktg- ja od razu się bronię, że mam krzyżowe, a ona, że tu się ładne skurcze zapisują- grubo ponad 100 :szok: Potem badanie i niestety tylko 1 palec rozwarcia. Przyjęliby mnie na porodówkę gdyby mieli miejsca, a tak miałam wybór: albo do domu, albo do innego szpitala. To powiedziałam, że już wolę do domu i wrócę jak coś się rozkręci. No i ze skurczów co 10min zrobiły się co 6min w drodze do domu i ... potem doopa :baffled:
Jak się nic nie rozkręci do jutra, to na 19tą jadę do szpitala na dyżur mojej położnej. Może ona cosik pokombinuje, bo potem idzie na urlop i będę sobie czekać w nieskończoność aż to moje dziecię postanowi wyjść.

Dziewczyny ze skurczami B-H- łączę się z Wami w bólu :tak: Też mnie męczą od prawie 2 tygodni :wściekła/y: i nic z tego nie wynika.

Teraz idę lulu bo padam na twarz, a ten upał też mi nie pomaga.

EDIT: O qrczę Pajkoo! Oby to był poród!!! Kciukam za Ciebie ;-)
 
Oooołłłłłł jeeeeeee... znowu sobie walnęłam drzemkę.. a co tam... trzeba teraz się wyspoać na zapas ;-) M poszedł rowerem trochę się bujnąć więc ja wykorzystałam ten czas i spanko zaliczone :-)

Pajeczko trzymam kciuki żeby to było TO i godzina ZERO wybija :-D :-D :-D

Bombusiu toż to nie kolka jak tylko 2 godzinki dał popalić ;-) Po prostu raczej mu się nudziło albo lekko brzuszek pobolał. Kolkę to poznasz odrazu... wiem co mówię... z dziećmi mojej siostry to przechodziliśmy i normalnie ręce odpadały od noszenia, bujania, masowania itp a to nic nie dawalo... Ale mam nadzieję że Ciebie to ominie.

Niuunia a Ciamajdka hmmm nie pamiętam szczerze co dokładnie pisała o dzisiejszym dzionku tzn na pewno miała zaliczyć bibliotekę i kilka innych rzeczy, więc na pewno się po miescie ugania ;-) ale na poród mi to nie wygląda bo pisała że tylko ewentualnie się na niego szykuje :-D
 
Ale nowych postów...

marulka domysliłam się że te twardnienia mogą być od macicy, ale czy to ma przypominać odruchy brzucha jak na koopę? Bo u mnie to tak waśnie wygląda, jakbym miała zaraz pęknąć z powodu niewykupkania, a jak siadam na porcelanę to nic, a nic się nie chce! Dziwne to i wkurza mnie to! Odpisz coś kochana jeśli rozumiesz o co mi chodzi :no:

koralowa współczuje i łączę sie w upalnym bólu, jak pisałam dzisiaj powtórka z rozrywki. Niech już k.... spadnie deszcz bo zwariuje!

Ola_ Ty widzę też nie próżnujesz kobito! W domu to zawsze się coś znajdzie do zrobienia. Teraz już pewnie leżysz z nogami do góry a domek lśni! :-D

Anecia1111 widze że Ty też masz ten sam problem z posiewem, ale kurna ja tu nie rozumiem jednej rzeczy, jeśli to wymaz z pochwy to sobie sama mogę pobrać, bo chyba patyczek do piczki wsadzić to nie filozofia. Zrozumiałabym gdyby to miał być wymaz z szyjki to mógłby być problem z trafieniem, ale z pochwy... Na prawdę nie widzę problemu, No ale nasz służba zdrowia....

Lea28 będzie dobrze na pewno, nie martw się! Spójrz na swoje Maleństwo i zapomnij o tym co nie fajne! Trzymam kciuki!

Bombusia Ty to masz pociechę z tego M. Tak trzymajcie!

jagodka1231, dolorezzz wszystkie liczyczmy na pomoc mopa w szybszym porodzie, ale to się chyba nie sprawdzi...

Pajkaa to zaje...... jedź i ródź kobieto. My tu wszystkie trzymamy kciuki!

Muszę kończyć bo mi M laptopa do pracy zabiera, ale będę jeszcze wieczorkiem po chłodzie!
 
Anecia1111 pewno czytałam to, że Ciamajdka dziś zajęta ale jakoś nie mam dziś głowy :baffled: zapewne pati też zajęta

Pajkaa śmigaj śmigaj :tak:

Kurcze jakaś krostka boląca w uchu mi się zrobiła i nie wiem co zrobić. Nawet jej nie widzę tylko czuję ałć
 
Ostatnia edycja:
Jestem jestem, ale widzę że Pajkaa pojechała się rozpakować. Kurcze chyba kupię ten olej:confused2: Pajeczko - trzymam kciuki!!!!!!
Kurcze zadzwoniła do mnie koleżanka i mnie nastraszyła odnośnie rodzenia po terminie...:wściekła/y: Nie dość że sama siedzę i myślę na różne tematy to ta jeszcze (oczywiście w dobrej wierze:baffled:) mi tu nagadała, że jej siostra miała problemy, siostry 2 koleżanki - wszystkie co rodziły po terminie.Kazała się kłaść od razu do szpitala. Naściemniać że się coś dzieje. Sama oczywiście dzieci nie ma. Tyle że ja rozmawiałam już z kilkoma osobami które same rodziły (też po terminie) i nic się złego nie działo ani z nimi ani z dziećmi. Były pod kontrolą lekarza, co parę dni ktg i wsio było ok. Jednym się samo rozhulało, innym wywoływali po 2 tyg. Napiszcie jakie macie doświadczenia i informacje w tym temacie bo się trochę zdenerwowałam:-(:hmm:
 
pati no tak opinię "niedzieciatych" są najlepsze :-p Uważam, że jak Tobie się nic nie dzieję i maleństwu to nie ma powodów do zmartwień. Wkońcu lekarze nie pozwalaliby przechodzić 2 tyg po terminie jakby to stanowiło jakieś zagrożenie
 
reklama
Pajkaa powodzenia, oby to już był poród :-)

Jak tak Was czytam ile macie energii, ta umyła okna, ta łazienkę, kuchnię itd. to jestem pod wielkim wrażeniem :szok: Ja nie mam w ogóle energii, tylko bym odpoczywała w łóżku, bo spać ciężko, tzn znaleźć odpowiednią pozycję. Zmuszę się by obiad zrobić, i dziś trochę poprasowałam i mam dość. Kręgosłup/plecy bolą. Podziwiam Was kobietki, prawdziwy syndrom wicia gniazda macie :-)

Miłego wieczorku, postaram się być później...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry